Coraz mniej substancji do ochrony roślin. Czym polscy rolnicy mają chronić uprawy?

fot. agrofoto.pl HobbystycznyRolnikk

Substancje czynne środków ochrony roślin znikają z unijnego rynku szybciej, niż pojawiają się nowe rozwiązania — wynika z analizy przygotowanej na zlecenie Bayera. Co ograniczony wybór oznacza dla kosztów produkcji w krajach UE, w tym w Polsce?

Unijne wykazy obejmują obecnie 420–430 zatwierdzonych substancji i pozycji rejestrowych. W Polsce rolnicy mają do dyspozycji niemal 3000 preparatów (dane z 16.10.2026). Sprawdzamy, dlaczego te liczby nie oznaczają równie szerokiego wyboru metod ochrony roślin.

Reklama

Substancje czynne środków ochrony roślin. Ile dopuszcza UE?

Unijna polityka ochrony roślin coraz mocniej wpływa na decyzje podejmowane w polskich gospodarstwach. Rolnik musi zwalczać chwasty, choroby i szkodniki, a jednocześnie przestrzegać ograniczeń dotyczących dostępnych preparatów. Dlatego liczy się nie tylko liczba produktów na rynku, lecz także różnorodność substancji czynnych.

Według analizy Oxford Economics, przygotowanej na zlecenie firmy Bayer, na początku XXI wieku w UE dopuszczonych było ponad 1000 substancji czynnych. Obecnie jest ich około 420. Autorzy raportu wskazują również, że w ciągu ostatnich siedmiu lat na unijny rynek trafiła tylko jedna nowa syntetyczna substancja czynna.

Najnowszy zweryfikowany wykaz Europejskiej Agencji Chemikaliów (ECHA), zaktualizowany we wrześniu 2026 r., zawiera 428 unikalnych substancji lub pozycji rejestrowych. Obejmuje on między innymi substancje podstawowe, substancje niskiego ryzyka oraz kandydackie do zastąpienia.

Aktualny status poszczególnych substancji można sprawdzić w unijnej bazie środków ochrony roślin.

W Polsce przybywa preparatów. A substancji czynnych?

Jak sytuacja wygląda w Polsce na tle unijnej? Otóż, podczas 64. Ogólnopolskiej Konferencji Ochrony Roślin Sadowniczych Małgorzata Flaszka, dyrektor Departamentu Hodowli i Ochrony Roślin MRiRW, przedstawiła dane dotyczące polskiego rynku. Według zaprezentowanego w lutym 2026 zestawienia w Polsce zarejestrowanych był 2943 środków ochrony roślin opartych na 288 substancjach czynnych.

Najliczniejszą grupę stanowiły herbicydy — 1261 produktów. Dalej znalazły się fungicydy — 1096 oraz insektycydy — 321.

Z kolei według zestawienia z 16 października 2026 r. liczba zarejestrowanych środków wzrosła do 2997. To o 54 produkty więcej, czyli o około 1,8%. Przy czym w tej różnicy znajduje się tylko jeden środek, w którym występuje zupełnie nowa syntetyczna substancja czynna. I tak został on zarejestrowany czasowo w trybie art. 53 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady Nr 1107/2009, dotyczącego sytuacji nadzwyczajnej w ochronie roślin.

Czyli zdecydowana większość z tych 54 produktów handlowych zawiera substancje czynne już zarejestrowane. Czyli są to środki o podobnym zastosowaniu i taki samym mechanizmie działania.

Oficjalny rejestr środków ochrony roślin MRiRW pozwala sprawdzić zezwolenia, substancje czynne i terminy ich ważności.

Które uprawy mogą najbardziej odczuć ograniczenia?

Największy problem pojawia się dla tych upraw, dla których nie ma żadnego zarejestrowanego pestycydu lub jest niewiele substancji dopuszczonych. Czyli nie ma mowy o różnorodnym mechanizmie działania. Wtedy wycofanie jednego rozwiązania może utrudnić ochronę plantacji, szczególnie jeśli choroby, chwasty lub szkodniki wykazują już odporność na inne preparaty.

Sady i plantacje są szczególnie wrażliwe na takie ograniczenia. Jabłonie i inne gatunki sadownicze wymagają ochrony przed wieloma zagrożeniami przez znaczną część sezonu. Ponadto uprawy wieloletniej nie można po prostu zastąpić inną rośliną w kolejnym roku. Mniejszy wybór mechanizmów działania utrudnia więc planowanie ochrony i ograniczanie odporności patogenów oraz szkodników.

Warzywa i inne uprawy małoobszarowe również mogą być w trudnej sytuacji. Rynek pojedynczego gatunku bywa zbyt mały, aby producentowi opłacało się rozszerzać rejestrację preparatu. Dlatego liczba środków dostępnych w całym kraju nie pokazuje, jak niewielki wybór może mieć plantator konkretnego warzywa (rośliny małoobszarowej).

Rzepak i zboża zajmują duże powierzchnie, ale także potrzebują zróżnicowanych metod zwalczania chwastów, chorób i szkodników. Jeżeli ubywa substancji o odmiennych mechanizmach działania, rośnie presja na pozostałe rozwiązania. A to może sprzyjać rozwojowi odporności agrofagów.

Substancje czynne środków ochrony roślin

Substancje czynne środków ochrony roślin mają duże znaczenie w ochronie sadów jabłoniowych. Mniejszy wybór mechanizmów działania utrudnia zwalczanie chorób i szkodników, zwiększa ryzyko rozwoju odporności oraz może podnosić koszty ochrony.

fot. Anita Łukawska

Mniej możliwości ochrony może oznaczać wyższe koszty

Ograniczony wybór substancji nie musi automatycznie prowadzić do spadku plonu. Może jednak zwiększyć ryzyko i koszty prowadzenia gospodarstwa.

Jeżeli rolnik traci skuteczny sposób zwalczania danego zagrożenia, musi szukać innych rozwiązań. Czasem oznacza to zmianę technologii, większy nakład pracy, dodatkowy monitoring plantacji albo droższy program ochrony. W innych wypadkach potrzebne będą metody agrotechniczne, genetyczne i biologiczne.

Nie każda alternatywa jest gorsza lub droższa. Problem pojawia się wtedy, gdy dla konkretnej uprawy i zagrożenia brakuje rozwiązania o porównywalnej skuteczności i opłacalności, jak syntetyczne substancje.

To bezpośrednio wpływa na konkurencyjność. Polski producent musi bowiem pokryć koszty ochrony z przychodu ze sprzedaży plonu. Jeśli wydatki rosną, a ceny skupu pozostają bez zmian lub nawet spadają, maleje marża gospodarstwa.

Europa produkuje coraz wolniej niż światowi konkurenci

Raport Oxford Economics wskazuje na jeszcze jeden problem. W latach 2011–2023 produkcja roślinna w UE rosła średnio o około 0,1% rocznie. W Stanach Zjednoczonych tempo wynosiło około 1%, a w Brazylii 3,3%.

Różnice są duże, ale nie można przypisywać ich wyłącznie przepisom dotyczącym środków ochrony roślin. Na wyniki wpływają także klimat, powierzchnia upraw, inwestycje, struktura gospodarstw i dostęp do technologii.

Jak argumentuje KE, wycofywanie substancji z użycia w unijnym rolnictwie nie odbywa się bez przyczyny. Według urzędników część decyzji wynika z oceny zagrożeń dla zdrowia ludzi, zwierząt i środowiska. Ochrona tych wartości oczywiście ma znaczenie dla przyszłości rolnictwa. Przy czym jak podkreślam, dotyczy wyłącznie krajów UE. Podczas gdy w krajach trzecich takich ograniczeń nie ma. Co równie ważne, importujemy do UE z tych krajów surowce roślinne, w których są stwierdzane pozostałości substancji ograniczonych lub wycofanych w Unii. Czyli stanowią zagrożenie dla zdrowia ludzi i zwierząt? Czy w tym wypadku „cena czyni cuda”, albo poprawne stosunki geopolityczne są ważniejsze niż zdrowie ludzi w UE?

Substancje czynne środków ochrony roślin — co wynika z danych?

Polski rynek pokazuje wyraźną różnicę między liczbą preparatów a liczbą substancji czynnych. Wcześniejsze zestawienie obejmowało 288 substancji w 2943 środkach. Do połowy października liczba produktów wzrosła do 2997, lecz nie potwierdziliśmy analogicznego wzrostu liczby substancji.

Dlatego o możliwościach ochrony upraw nie powinny decydować same statystyki rejestracyjne. Znacznie więcej mówi liczba dostępnych mechanizmów działania (listy HRAC, FRAC, IRAC) dla konkretnej rośliny i zagrożenia.

Najważniejszy wniosek jest prosty: więcej preparatów na rynku nie musi oznaczać większego wyboru dla rolnika. Jeżeli zabraknie skutecznych alternatyw, ochrona upraw może stać się trudniejsza, droższa (mniej konkurencyjna) i bardziej ryzykowna. A wtedy polskie gospodarstwa odczują skutki nie tylko na polu, lecz także w rachunku ekonomicznym.

Źródło: MRiRW, food.ec.europa.eu

FAQ: Coraz mniej substancji do ochrony roślin. Czym polscy rolnicy mają chronić uprawy?

Ile substancji czynnych dopuszcza UE w 2026 roku?

Unia Europejska dopuszcza około 420-430 substancji czynnych na rynku w 2026 roku, według Europejskiej Agencji Chemikaliów.

Czy liczba środków ochrony roślin w Polsce rośnie?

Tak, liczba zarejestrowanych środków ochrony roślin w Polsce wzrosła do 2997 z 2943 między lutym a październikiem 2026 roku.

Dlaczego ograniczony wybór substancji czynnych jest problemem dla rolników?

Ograniczony wybór substancji czynnych utrudnia zwalczanie agrofagów, może zwiększać koszty ochrony i sprzyjać rozwojowi odporności patogenów.

Prezentowane informacje w zakresie środków ochrony roślin zawarte w serwisie www.agrofakt.pl nie zawierają pełnej treści etykiet-instrukcji stosowania. Ze środków ochrony roślin należy korzystać z zachowaniem bezpieczeństwa. Przed każdym użyciem przeczytaj informacje zamieszczone w etykiecie i informacje dotyczące produktu. Zwróć uwagę na zwroty wskazujące rodzaj zagrożenia oraz przestrzegaj środków bezpieczeństwa zamieszczonych w etykiecie.

Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco! Dodaj AgroFakt.pl jako preferowane źródło w Google Częściej w Top Stories. Wystarczy 1 klik i zatwierdzenie w Google.
Katarzyna Kupczak
Autor artykułu:

Katarzyna Kupczak – redaktor naczelna portalu Agrofakt.pl. Absolwentka Wydziału Ogrodniczego Akademii Rolniczej w Krakowie. Od 30 lat zawodowo związana z dziennikarstwem rolniczym i branżą wydawniczą. Pracowała w wydawnictwach Plantpress Sp. z o.o. oraz Agrosan Sp. z o.o., współtworząc redakcje wiodących czasopism rolniczych. Prowadziła liczne projekty edukacyjne i redakcyjne, współpracując z doradcami rolnymi, uczelniami i instytucjami branżowymi.Jej rekomendacje uprawowe są cenionym źródłem wiedzy dla doradców, kadry akademickiej i rolników. W swojej pracy kieruje się zasadą rzetelności, praktycznego podejścia i sprawdzonej wiedzy. Specjalizuje się w upowszechnianiu wiedzy o ochronie roślin, agrotechnice i zrównoważonym rolnictwie.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *