Dopłaty za zapylanie? Pszczelarze chcą rekompensat!

Download PDF

Czy dopłaty za zapylanie mogą stanowić rekompensatę za pracę pszczół? Pszczelarze twierdzą, że powinni otrzymywać środki za nakłady ponoszone na utrzymanie pszczół i wkład wnoszony przez te owady w bioróżnorodność ekosystemów.

Dopłaty za zapylanie – drugie podejście

Polski Związek Pszczelarski ponowił swój wniosek do Ministerstwa Środowiska o wprowadzenie dopłat za zapylanie. Po raz pierwszy PZP zwrócił się do ministerstwa 31 stycznia 2019 roku prosząc o stworzenie podstaw prawnych, które wesprą polskich pszczelarzy środkami z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Po blisko półtora roku oczekiwania pszczelarze przypominają o swoim postulacie w piśmie z 9 czerwca 2020 r.

Ministerstwo docenia pracę pszczół

Ministerstwo Środowisko nie zostawiło postulatu pszczelarzy bez odpowiedzi. Już po pierwszym piśmie nadeszła odpowiedź. Resort odpowiada, że docenia znaczenie i rolę pszczół w ochronie i zachowaniu bogactwa polskiej przyrody. Ale to nie koniec. Padają również konkrety: Narodowy Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zadeklarował rozważenie możliwości finansowania projektów z zakresu wsparcia ekologicznej funkcji owadów zapylających, w tym pszczół, w szczególności w obszarach cennych przyrodniczo. Dopłaty za zapylanie pozostają w grze!

Dopłaty za zapylanie

Dopłaty za zapylanie poprawią opłacalność polskiego miodu

fot. Tadeusz Śmigielski

Pszczelarze argumentują

Dopłaty za zapylanie spełniałyby taką samą rolę jak dopłaty bezpośrednie dla rolników. Po pierwsze: chroniłyby polskich pszczelarzy przed stratami związanymi ze sprowadzaniem bezcłowego miodu z Ukrainy. Po drugie: rekompensowałyby nakłady związane z utrzymaniem pasiek. Wreszcie umożliwiłyby odbudowanie pni pszczelich wytrutych przez błędnie stosowane środki ochrony roślin.

Dopłaty za zapylanie a KPWP

Pszczelarze oczywiście doceniają pomoc, która jest udzielana przez Krajowy Program Wsparcia Pszczelarstwa, lecz uważają, że jest ona niewystarczająca. Pszczelarze postulują o stworzenie spójnego systemu udzielania pomocy finansowej. Przeznaczony on mógłby być na inwestycje chroniące pszczelarzy przed bankructwem wskutek słabych zbiorów, klęsk żywiołowych czy skutkami oprysków chemicznych. Warto tu pamiętać, że na nowy rój trzeba wydać ok. 300 zł.

Czy pszczelarze doczekają się pozytywnej odpowiedzi z Ministerstwa Środowiska? Czy zostanie wzięta pod uwagę rola pszczół w ekosystemach? Będą chętni do uprawiania szlachetnego zawodu pszczelarza? Przede wszystkim warto uzmysłowić sobie, że dopłaty za zapylanie pomogą nie tylko rodzimemu rolnictwu, ale wspomogą zachowanie krajowych ekosystemów.

Jak podaje Zarząd PZP w piśmie z 9 czerwca 2020 r. do Ministerstwa Środowiska, pracę jednej rodziny pszczelej wycenia się w Unii Europejskiej na 1070 euro rocznie. O słodkim biznesie również dla rolników możecie poczytać w materiałach publikowanych na stronach AgroFaktu.

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 4.3 / 5. Liczba głosów 410

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

10
Dodaj komentarz

avatar
3 Tematy w komentarzach
7 Odpowiedzi na temat
1 Obserwujący
 
Najczęściej komentowany komentarz
Najgorętszy wątek komentarza
8 Komentuj autorów
OlekSlawekPawelZenekMarek Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Łukasz
Gość
Łukasz

Społeczeństwo bardzo źle traktuje te owady biorąc pod uwagę jak wielkie znaczenie mają dla ludzkości pszczoły. Powinno się odnawiać populację tych owadów w każdym miejscu jeśli jest to możliwe. Dotację rozumiem ale by polepszyć życie i komfort życia tych owadów a nie ludzi co uważają się za pszczelarzy a tak naprawdę owady traktują jak mechanizm zarobkowy.

Zenek
Gość
Zenek

Bardzo dobry postulat Żadnych bezposrednich dopłat dla pszczelarzy a tylko ewentualnie na leki bądź odbudowę pasieki po udowodnieniu że jest to niezbędne Każda bezpośrednią forma dopłaty spowoduje napływ amatorów którzy swoją bezmyślna postawa poczynią więcej szkody niż pożytku

Slawek
Gość
Slawek

Zenek głupoty gadasz,już dopłaty do leków wprowadzili i co mamy a no to że leki kosztują prawie sto zł i kto tu ma dopłaty producent lekow,a od kontroli amatorskich pasiek jest weterynaria i co rozumiesz przez to, bo będąc u pszczelarza z 30letnim starzem aż się nóż w kieszeni otwierał jaki miał tam syf i w każdym ulu podkarmiaczka bo cukier leje w sezonie smacznego

Olek
Gość
Olek

A do krów są dopłaty dla hodowców bo hodowcy trzymają krowy z miłości…. 😮

Paweł
Gość
Paweł

Pszczelarze chcą też uregulowania kwestii wędrówek, bo co jakiś czas na różnych pszczelarskich grupach można przeczytać o tym jak „zaradny” pszczelarz podstawia się innemu pod jego pożytek i z użyciem pszczół po prostu go okrada. Najgorzej jeśli jeden pszczelarz dba: zasieje rośliny miododajne(poniesie koszty nasion, nawozów, uprawy) jak np facelia, a inny bez żadnego zapytania, ani zostawienia wymaganego oznakowania się podstawi: https://www.facebook.com/groups/1446964198932846/permalink/2305381246424466/

Marek
Gość
Marek

Jako rolnik posiadajacy uprawę kilku ha facelii mam prawo żądać od pszczelarza zapłaty za zebranie pożytku pszczelego przez jego pszczoły? Jest to jakoś uregulowane prawnie, dlaczego ten ktoś nie może postawić tam swojej pasieki bez zgody innych osób

Pawel
Gość
Pawel

Masz prawo dorzucic kilka groszy przczelarzowi za usługę.

Slawek
Gość
Slawek

W jakim my kraju żyjemy ,człowieku to ty od pszczelarza chcesz kasę ,raczej to ty powinieneś pszczelarzowi zapłacić że pszczoły Ci przywiózł i plon tw zapyli ,komuna komuna komuna

Zenek
Gość
Zenek

Dokładnie Skoro rolnik jest ograniczany przez pszczelarza w gospodarowaniu na swojej własności to on także powinien wyrazić zgodę aby pszczelarz mógł z niej korzystac

Miody Bartkowiaka
Gość
Miody Bartkowiaka

Jako pszczelarz popieram takie rozwiązanie.
Zapraszam do siebie po świeże mleczko pszczele, miód i pyłek.