Gdzie można sprzedać maliny z Polski?

Czy polskie maliny można sprzedać za godziwe ceny na europejskich rynkach? Prześledźmy aktualną sytuację popytowo-podażową w Europie. W jakich krajach plantatorzy obawiają się zalania rynku przez maliny z Polski?
Pogoda i koszty zbiorów — w tym sezonie malinowym to dwa dominujące czynniki, które wpływają istotnie na kształt sytuacji podażowo-popytowej. Polskie maliny na krajowym rynku przeżywają regres, bowiem wypierane są przez tańsze owoce importowane np. z Ukrainy. Może znajdą inne, chłonne rynki zbytu?
Spis treści
Maliny z Polski na tle europejskiego rynku
- W Serbii zbiory malin zakłócają niesprzyjające warunki pogodowe.
- Ukraińscy plantatorzy skarżą się na niskie ceny.
- W Holandii ceny malin pozostają stabilne, ale nie są zbyt wysokie, co budzi niepokój plantatorów, którzy martwią się wysokimi kosztami zbioru owoców.
- Niemcy przeżywają wzrost produkcji, konkurując z importem z różnych krajów.
- Sezon malinowy w Wielkiej Brytanii rozpoczął się nieco później, niż przewidywano. Malin na wyspach nie brakuje, podaż jest wysoka, gorzej natomiast z popytem.
- We Francji krajowa konsumpcja malin z trudem konkuruje z owocami z importu, a producenci szykują promocje w sklepach.
- Włosi czekają na dobry sezon malinowy, a owoce z regionów takich jak Vinschgau, Piemont i Sycylia są w tym roku wyjątkowo dobrej jakości.
Co u konkurencji?
W Serbii ulewne deszcze późną wiosną i wczesnym latem ograniczyły zbiory malin. Eksport świeżych owoców też jest niewielki. Natomiast zapasy mrożonych malin z zeszłego sezonu są nadal bardzo duże. Około 25 tys. ton owoców nie zostało wyeksportowanych, co spowodowało znacznie niższe ceny zarówno świeżych, jak i mrożonych malin. Niskie ceny są atrakcyjne dla zakładów przetwórczych, które chętniej wybierają importowane owoce, aniżeli maliny z Polski.
Tymczasem w Ukrainie dolna granica cen skupu malin od drobnych plantatorów spadła poniżej „psychologicznej bariery” 0,50 USD/kg. W regionach uprawy malin ceny wyniosły 0,49 USD/kg, a nawet były pierwsze próby obniżenia ich do 0,46 USD/kg. Zniechęciło to producentów do dostarczania malin do przetwórstwa. Rosnący popyt ze strony przetwórców byłby w normalnych warunkach pozytywnym sygnałem dla rynku. Rekordowe zbiory malin na Ukrainie nie ustabilizują poziomu cen. Co więcej, dopiero zaczyna się letni sezon malinowy, a na Ukrainie zbiory trwają głównie od sierpnia do października. Wpłynie to na pewno na polskie maliny i pogorszy jeszcze już i tak złą sytuację na rynku.
Maliny z Polski w krajach Beneluksu
Podaż malin w Belgii, ze względu na falę upałów, jest obecnie znacznie ograniczona. Popyt jest duży, a ceny rosną. Z kolei holenderscy plantatorzy zauważają, że polskie maliny coraz powszechniej spotykane są na rynkach hurtowych w Holandii. Doceniana jest ich jakość, a zainteresowaniem cieszy się odmiana Lagorai. Wzrost kosztów produkcji i zbioru martwi niderlandzkich producentów, którzy obawiają się, że polskie maliny mogą jeszcze silniej ograniczyć popyt na rodzime owoce. Ceny holenderskich malin kształtują się obecnie na poziomie około 1,30 euro/125 g.
Niemcy: pierwsze maliny z Polski
Dolna Saksonia to silnie rozwijający się region uprawy malin. W 2022 r. zebrano tam 192 t malin. Aktualnie sytuacja pogodowa sprzyja dojrzewaniu owoców. Ceny malin w Niemczech są obecnie stabilne, a popyt na owoce na średnim poziomie. Na niemieckim rynku duże znaczenie mają owoce importowane m.in. z Portugalii, Maroko, RPA i Meksyku. Na tamtejszy rynek trafiają też pierwsze serbskie i polskie maliny.
Za dużo owoców w Wielkiej Brytanii
Sezon malinowy w Wielkiej Brytanii rozpoczął się w połowie maja, około 10 dni później niż oczekiwano, a aktualnie jest w pełni zbiorów. Jednak obecnie podaż malin jest większa niż popyt na te owoce. Nie wiadomo, czy nadwyżka wynika z nadmiernej podaży na rynku, czy też trwający kryzys wpływa negatywnie na popyt. Maliny z Polski na brytyjskim rynku? W tej sytuacji nie byłby to najlepszy pomysł. Wielka Brytania w ostatnich latach zwiększyła bowiem nieznacznie areał uprawy malin. Wprowadziła też nowe odmiany i ulepszyła oraz zwiększyła produkcję. Problemem jest jednak brak siły roboczej.
Francuzi jedzą dużo importowanych malin
We Francji silny jest rynek malin importowanych, który konkuruje z owocami pochodzącymi z francuskich plantacji. Może tutaj rynek zbytu znalazłyby polskie maliny? Wskaźnik spożycia malin pochodzenia francuskiego wynosi zaledwie 15%. Innymi słowy, 85% malin konsumowanych we Francji pochodzi z zagranicy. Pewne jest natomiast to, że Francuzi jedzą coraz więcej tych owoców. Aby zwiększyć konsumpcję, w tygodniach odpowiadających szczytom produkcyjnym zaplanowano promocje. Na francuskich plantacjach dużym problemem jest silny rozwój Drosophila suzukii.
Maliny z Polski — już wkrótce konkurencyjne na włoskim rynku
Włoskie maliny skupowane były w ostatnich dniach po 8,0–10,0 euro/kg. Dominowały one na rynkach hurtowych w północnych i środkowych Włoszech. Jeszcze w połowie czerwca na włoskich rynkach hurtowych sprzedawane były również maliny pochodzenia portugalskiego w konkurencyjnej cenie. Polskie maliny, a także owoce z Holandii i Belgii mogą niedługo pojawić się na włoskim rynku. Włoscy producenci zauważają, że kraje te od lat inwestują w owoce miękkie i mają już ugruntowaną pozycję na rynkach, stąd stanowić mogą dużą konkurencję dla rodzimych owoców.
Źródło: freshplaza.com
Czytaj również: Jaka cena wiśni 2023? Sprawdzamy oferty skupu









