Pojechali z komisarzem Hoganem do Meksyku

Download PDF

Czy Meksyk i Kolumbia mogą być interesującymi partnerami dla polskiego przemysłu spożywczego? Przedstawiciele dwóch polskich firm PEPEES-u i Lactimy – towarzyszą Philowi Hoganowi, komisarzowi Komisji Europejskiej do Spraw Rolnictwa i Rozwoju Wsi, w wizycie w Ameryce Środkowej.

Po kilku dniach spędzonych w Kolumbii, w czwartek delegacja dojechała do Meksyku.

– Udział w delegacji z Komisarzem UE to doskonały sposób do nawiązania kontaktów – mówi Filip Hewelke z firmy PEPEES, który pojechał z delegacją unijną do Meksyku. – Sam fakt, iż jest to delegacja na wysokim szczeblu działa jak magnes dla firm lokalnych i, co bardzo istotne, uwiarygadnia uczestników, czyli firmy unijne, jako przyszłych partnerów handlowych.

Udział w delegacji z Komisarzem UE to doskonały sposób do nawiązania kontaktów.

Filip Hewelke z firmy PEPEES

Jak mówi pan Hewelke, Meksyk jest niezwykle interesujący gospodarczo.

– Gospodarka jest wartościowo porównywalna z Kanadą, a PKB należy do najwyższych wśród krajów „hiszpańskich” na obu kontynentach amerykańskich – wylicza Filip Hewelke. – Meksyk ma ponad 120 mln mieszkańców. To, co nas, PEPEES, interesuje najbardziej, to wysoki i wzrastający import skrobi ziemniaczanej (28 tys. ton w 2013, ok. 35 tys.ton w 2015). I choć import jest wysoki, to w niewielkiej mierze z Polski. PEPEES ma nadzieję to zmienić – dodaje.

Ale czy kraje Ameryki Środkowej i Południowej mogą być dla polskich producentów żywności atrakcyjnym partnerem?

– My patrzymy na rynek przez pryzmat produktów Grupy Kapitałowej PEPEES – odpowiada przedstawiciel firmy PEPEES. – Według naszych kryteriów Meksyk jest atrakcyjny, Peru również, a w dalszej perspektywie także Argentyna i Brazylia.

Na koniec dodajmy, że w wizycie w Kolumbii i Meksyku komisarzowi Hoganowi towarzyszą przedstawiciele 34 firm z 14 krajów należących do Unii Europejskiej. Wizyta potrwa do 12 lutego.

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 0 / 5. Liczba głosów 0

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o