Pomór drobiu zbiera żniwo – Główny Lekarz Weterynarii alarmuje o nowych ogniskach

Pomór drobiu ponownie wykryto w Polsce poinformował Główny Lekarz Weterynarii. W ostatnich dniach potwierdzono kolejne ogniska rzekomego pomoru drobiu (Newcastle Disease) w kilku województwach. Inspekcja Weterynaryjna prowadzi działania mające na celu likwidację choroby i ograniczenie ryzyka jej dalszego rozprzestrzeniania.
Pomór drobiu (Newcastle Disease) to zakaźna choroba wirusowa drobiu, która w krótkim czasie może doprowadzić do poważnych strat w hodowlach. W 2025 roku służby weterynaryjne regularnie odnotowują nowe przypadki zachorowań, obejmujące zarówno gospodarstwa towarowe, jak i mniejsze stada przyzagrodowe. Główny Lekarz Weterynarii apeluje do hodowców o zachowanie szczególnej ostrożności, przestrzeganie zasad bioasekuracji i zgłaszanie wszelkich objawów chorobowych drobiu do właściwego powiatowego lekarza weterynarii.
Spis treści
Czym jest pomór drobiu?
Pomór drobiu (Newcastle Disease) to groźna, zakaźna choroba wirusowa, powodująca duże straty w hodowlach. Wirus atakuje głównie drób domowy, ale może też zakażać dzikie ptactwo. W 2025 roku służby weterynaryjne regularnie odnotowują nowe przypadki zachorowań – zarówno w gospodarstwach towarowych, jak i w małych stadach przyzagrodowych.
Choroba rozprzestrzenia się szybko, dlatego hodowcy powinni ściśle przestrzegać zasad bioasekuracji, a wszelkie niepokojące objawy zgłaszać do powiatowego lekarza weterynarii. Dzięki temu można ograniczyć ryzyko dalszych zakażeń i strat w produkcji drobiarskiej.
Nowe ogniska pomoru drobiu w Polsce
Poniżej przedstawiamy potwierdzone przez GIW ogniska rzekomego pomoru drobiu w Polsce.
Aktualna sytuacja ws. ognisk rzekomego pomoru drobiu (Newcastle disease; ND)
Główny Lekarz Weterynarii poinformował o stwierdzeniu kolejnych ognisk rzekomego pomoru drobiu (Newcastle disease – ND) w Polsce, oznaczonych jako nr 59 i 60 w 2025 r. Chorobę potwierdzono na podstawie badań laboratoryjnych wykonanych przez PIWet-PIB w Puławach.
Ognisko nr 59/2025 wykryto 6 listopada w gospodarstwie komercyjnym utrzymującym 51 430 kur nieśnych w miejscowości Witobel (gm. Stęszew, pow. poznański, woj. wielkopolskie).
Ognisko nr 60/2025 potwierdzono 9 listopada w stadzie 450 kur nieśnych w miejscowości Wodziłówka (gm. Knyszyn, pow. moniecki, woj. podlaskie).
Zgodnie z obowiązującymi przepisami rozporządzenia 2016/429 oraz 2020/687, Inspekcja Weterynaryjna wdrożyła pełny zestaw działań administracyjnych. Obejmują one likwidację zakażonych stad, unieszkodliwienie ptaków w zakładach utylizacyjnych, oczyszczanie i dezynfekcję obiektów oraz wyznaczenie stref 3- i 10-kilometrowych, w których obowiązują ograniczenia w przemieszczaniu drobiu i produktów.
Łącznie od początku 2025 roku w Polsce stwierdzono 60 ognisk ND w gospodarstwach komercyjnych, gdzie utrzymywano blisko 6 mln sztuk drobiu. W chowie przyzagrodowym odnotowano 51 ognisk, obejmujących 2 735 sztuk.
Nowe przypadki wpisują się w obserwowaną od początku roku tendencję zwiększonej liczby ognisk choroby w różnych województwach. Inspekcja Weterynaryjna apeluje do hodowców o bezwzględne przestrzeganie zasad bioasekuracji, zgłaszanie wszelkich podejrzeń choroby i ograniczenie kontaktu między stadami w celu zmniejszenia ryzyka dalszego szerzenia się wirusa.
Poprzednie przypadki pomoru drobiu potwierdzono w kilku województwach. Zakażenie wystąpiło m.in. w:
- Ognisko ND u drobiu nr 58/2025 woj. zachodniopomorskie – powiat białogardzki
- Ognisko ND u drobiu nr 57/2025 woj. wielkopolskie – leszczyński
- Ognisko ND u drobiu nr 56/2025 woj. wielkopolskie – poznański
Wcześniej, bo 14 października wykryto u kur rzeźnych w gospodarstwie w miejscowości Wólka Kliczewska – ognisko ND u drobiu nr 48/2025 woj. mazowieckim – powiat żuromiński,
Wirus pomoru drobiu wykryto zarówno w gospodarstwach towarowych, jak i przyzagrodowych. Inspekcja Weterynaryjna wdrożyła działania likwidacyjne, obejmujące utylizację stada, dezynfekcję pomieszczeń i wprowadzenie stref ochronnych. Działania te mają na celu powstrzymanie rozprzestrzeniania się choroby w innych regionach kraju.
Objawy pomoru drobiu w gospodarstwie
Pomór drobiu w gospodarstwie rozpoznaje się przede wszystkim po gwałtownych i jednoczesnych zmianach w kondycji stada. W krótkim czasie obserwuje się nagły spadek produkcji jaj, ograniczenie pobierania paszy oraz apatię i skupianie się ptaków w jednym miejscu. Charakterystyczne są również wzrost śmiertelności i szybkie rozprzestrzenianie się choroby między kurnikami. W miarę rozwoju zakażenia pojawia się nieprzyjemny zapach w pomieszczeniach, zwiększona wilgotność ściółki i zanieczyszczenie wody, co pogłębia ryzyko wtórnych infekcji.
Typowym objawem w skali produkcyjnej jest gwałtowne obniżenie wydajności fermy, które może objąć nawet cały cykl hodowlany. Takie symptomy powinny skłonić hodowcę do natychmiastowego kontaktu z powiatowym lekarzem weterynarii w celu potwierdzenia lub wykluczenia pomoru drobiu.
Działania Inspekcji Weterynaryjnej
W związku z potwierdzeniem kolejnych ognisk pomoru drobiu, Inspekcja Weterynaryjna niezwłocznie wdrożyła działania mające na celu opanowanie sytuacji. W gospodarstwach, w których stwierdzono chorobę, przeprowadzono likwidację zakażonych stad i dokładną dezynfekcję pomieszczeń. Wokół ognisk wyznaczono strefy zapowietrzone i zagrożone, w których obowiązują ograniczenia w przemieszczaniu drobiu, jaj oraz sprzętu wykorzystywanego w hodowli. Służby weterynaryjne prowadzą również kontrole gospodarstw w sąsiednich miejscowościach, aby wykluczyć dalsze przypadki zakażeń. Główny Lekarz Weterynarii apeluje do hodowców o ścisłą współpracę z lokalnymi inspektoratami oraz o zgłaszanie wszelkich niepokojących objawów choroby.
Pomór drobiu
Rosnąca liczba przypadków pomoru drobiu oraz innych chorób zakaźnych w Polsce i Europie potwierdza, że zagrożenie dla hodowli wciąż jest realne. Każde ognisko choroby oznacza straty finansowe, ryzyko utraty całych stad i ograniczenia w handlu międzynarodowym. Dlatego kluczowe znaczenie ma profilaktyka – ścisłe przestrzeganie zasad bioasekuracji, kontrola pochodzenia paszy i drobiu oraz szybkie reagowanie na wszelkie objawy choroby.
Inspekcja Weterynaryjna prowadzi stały nadzór nad sytuacją epizootyczną, jednak skuteczna ochrona stad zależy także od odpowiedzialności samych hodowców. Tylko wspólne działania pozwolą ograniczyć ryzyko i utrzymać bezpieczeństwo krajowej produkcji drobiarskiej.
Przeczytaj też: Rzekomy pomór drobiu – minister rolnictwa wydał pilne rozporządzenie
FAQ: Pomór drobiu
Co to jest pomór drobiu?
Pomór drobiu, znany również jako Newcastle Disease, to zakaźna choroba wirusowa, która może prowadzić do dużych strat w hodowlach drobiu, atakując głównie drób domowy.
Jakie objawy wskazują na pomór drobiu w gospodarstwie?
Objawy pomoru drobiu obejmują nagły spadek produkcji jaj, ograniczenie pobierania paszy, apatię i skupianie się ptaków, wzrost śmiertelności oraz nieprzyjemny zapach w pomieszczeniach.
Jakie województwa są obecnie zagrożone pomorem drobiu?
Aktualnie potwierdzono przypadki pomoru drobiu w województwach zachodniopomorskim oraz wielkopolskim, a także w mazowieckim.
Jakie działania podejmuje Inspekcja Weterynaryjna w przypadku wykrycia pomoru drobiu?
Inspekcja Weterynaryjna likwiduje zakażone stada, dezynfekuje pomieszczenia i wprowadza strefy ochronne, by powstrzymać rozprzestrzenianie się choroby.
Co powinien zrobić hodowca w przypadku zauważenia objawów pomoru drobiu?
Hodowca powinien niezwłocznie zgłosić wszelkie niepokojące objawy do powiatowego lekarza weterynarii, aby potwierdzić lub wykluczyć pomór drobiu.









nowe ogniska jak na życzenie bo do Polski wjezdzaja ukraiński drób ,z danii . jestesmy zalewani to trzeba zniszczyc Polskie fermy drobiu by sie nie opłacalo prowadzic taki ferm ! wszystko idzie jak Po masle w niszczeniu polskiej gospodarki by jak przyjdzie czas nas zaglodzic przy wprowadzaniu CBDC w zamian za zywnosc . hej pamietajcie ze narod jak jest glodny to nie bedzie szedl na ustepstwa pojdzie tam gdzie beda osrodki wladzy i wszystko spali ! politycy oj oberwie sie wam za zdrade narodu Polskiego.
Polak przed szkoda I po szkodzie glupi. Panstwo juz dawno powinno calkiem zablokowac budowe nowych ferm drobiu. My się juz topimy w tych kurach a nowe fermy wciaz sa budowane. Czy ta mamona calkiem oczy przeslania. Przeciez to byla kwestia czasu ze cos wkoncu wejdzie w to zaglebie drobiowe. I nie zwalajcie winy na Ukraine, Unie, Mercosur. Trzeba miec jakis umiar. A jak nie to panstwo powinno wkroczyc. Poza tym jest masę patologii polskim drobiarstwie.