Rynek owoców jagodowych w Turcji. Rośnie nam konkurencja

Rynek owoców jagodowych robi się coraz bardziej ciasny. Do tradycyjnych producentów dołączają coraz to nowe kraje. Widać to także w naszym regionie gdzie coraz większe ambicje na dominację w tym sektorze ma Turcja.
Rynek owoców jagodowych systematycznie rośnie i szacuje się, że do roku 2030 osiągnie wartość prawie 30 mld dolarów. W roku 2021 jego wartość wyniosła ponad 21,6 mld dolarów. Jak widać, tort do podziału systematycznie rośnie, nic więc dziwnego w tym, że chcą do niego przysiąść się kolejne kraje.
Spis treści
Tureckie ambicje na rynku owoców jagodowych
Wzrost produkcji skierowanej na eksport widać w wielu krajach, które dotychczas nie kojarzyły się z produkcją owoców jagodowych. Przykładem są RPA wraz z Namibią i Zimbabwe w południowej Afryce czy na naszym kontynencie Ukraina albo wspomniana wyżej Turcja.
Turcja jest na dobrej drodze, aby stać się jednym z największych dostawców owoców miękkich w Europie. Pomimo mroźnej zimy na południu tego kraju, przemysł jagodowy rozwija się tam w szybkim tempie. Jak mówi Turgut Aysan, Prezes Zarządu tureckiego producenta owoców jagodowych Safir Berry:
Są nowi plantatorzy z plantacjami o powierzchni ponad 20 ha, którzy nadal będą inwestować w przyszłość tureckiej uprawy jagód. Niestety późne przymrozki i grad na południu Turcji miały negatywny wpływ na termin zbiorów, jak również na plony. Jednak produkcja w tunelach nie ucierpiała i tureccy plantatorzy zaczęli zbierać jagody na przełomie stycznia i lutego. Wygląda na to, że zbiory potrwają do około połowy czerwca. Pogoda nie dotknęła północnych części kraju tak bardzo ze względu na późną produkcję. W związku z tym zbiory rozpoczną się około maja lub czerwca i powinny trwać do połowy września.
Turecki rynek owoców jagodowych już za mały
Tureccy handlowcy skupią się bardziej na eksporcie, ponieważ produkcja pokrywa zapotrzebowanie na rynku lokalnym z naddatkiem.
Chociaż lokalny rynek owoców jagodowych się rozwija, uważamy, że w tym roku całkowita podaż przekroczy lokalny popyt. Dlatego poważni tureccy plantatorzy skupiają się na eksporcie, zwłaszcza na rynki bliskowschodnie, dalekowschodnie oraz rosyjski. Eksport w większości przypadków będzie realizowany za pomocą frachtu lotniczego. Ponadto widać również zapotrzebowanie ze strony głównych sieci supermarketów i hurtowników w Europie.
Według Aysana turecki przemysł owoców miękkich rozwija się w takim tempie, że w najbliższej przyszłości kraj ten może stać się jednym z największych dostawców.
W Antalyi, gdzie obecnie zlokalizowana jest większość nasadzeń, znajduje się nowa optyczna linia sortowania/pakowania borówek, aby zapewnić jakość wychodzących produktów. Coraz więcej plantatorów inwestuje w nowe odmiany. Ponadto widać większe zainteresowanie inwestycjami ze strony przodujących na świecie firm zajmujących się marketingiem owoców miękkich i programów hodowlanych.
W Turcji nie tylko borówki
Podsumowując sytuację na rynku owoców jagodowych w Turcji…
(…) Produkcja borówek jest lokomotywą biznesu owoców miękkich. Jednak coraz więcej plantatorów dywersyfikuje produkcję poprzez dodanie do niej malin i jeżyn. W tym roku tureckim plantatorom przedstawiono odmiany jeżyn Emco Cal i wiele opatentowanych odmian malin. Krótko mówiąc, Turcja jest na dobrej drodze, aby stać się jednym z największych dostawców owoców miękkich w Europie — zapowiada Aysan.
Reasumując, jeśli tureckie plany się powiodą, to europejski rynek owoców jagodowych czeka niemały wstrząs. A w jego wyniku ucierpią głównie producenci z naszego regionu, ponieważ tureckie okienko zbiorów pokrywa z naddatkiem terminy zbiorów m.in. w Polsce. Jedyna nadzieja chyba tylko w dokładnych kontrolach sanitarnych, bo Turcja ma jeszcze wiele do nadrobienia jeśli chodzi o spełnianie wymogów odnośnie do obecności i ilości pozostałości niedozwolonych w UE środków ochrony roślin.
Źródło: Freshplaza
Czytaj również: Choroby borówki amerykańskiej. Czym zwalczać wiosną?








