Szparagi: czy ich uprawa się opłaca?

Utarło się przekonanie, że na szparagach można zarobić, ale tylko zbierając je na niemieckich plantacjach. Rzeczywistość pokazuje coś innego.
W niemieckiej Brandenburgii sezon na szparagi już trwa, gdyż z uwagi na wysokie temperatury zbiory zaczęły się wcześniej. Za naszą zachodnią granicą należą do bardziej popularnych i bardzo chętnie kupowanych warzyw. Rocznie produkuje się ich tam ok.100 tys. t. Moda na szparagi powoli trafia także do Polski.
– Polscy producenci nie mają powodów do zmartwień. Najwięcej plantacji mamy w Wielkopolsce i całej zachodniej części kraju. Ta granica powoli przesuwa się na wschód i mamy już pierwszą plantację pod Warszawą – mówi Marian Jakobsze, prezes Polskiego Związku Producentów Szparaga.
Szparagi modne w Polsce stają się od zaledwie kilku lat, a na ich popularność wpływa z pewnością również cena. Według danych związku w tabeli stawek znajdują się zaraz po borówkach. Obecnie uprawia się je na ok. 2,5 do 3 tys. ha, przy czym z 1 ha zebrać ich można 3 t!
– Nie narzekamy. Konsumenci sięgają po nie nie tylko, gdy chcą przygotować domowy posiłek, ale szparagi zaczynają królować na świątecznych stołach i innych uroczystościach. Tracą swój status warzywa dla nas w jakiś sposób egzotycznego. Myślę, że duża w tym też zasługa Polaków pracujących w Niemczech podczas zbiorów – dodaje Marian Jakobsze.
Również w Polsce niebawem zacznie się sezon na szparagi.
– Początek to zazwyczaj okolice 20 kwietnia, jednak ci, którzy uprawiają je w tunelach, już teraz powoli zaczynają zbiory – mówi Marian Jakobsze.
Choć na chwilę obecną o plonach porównywalnych do niemieckich polscy plantatorzy mają jeszcze daleko, być może warzywo to wraz z rozpowszechniającą się modą zyska status jednego z bardziej popularnych. O wszystkim jednak decydują prawa rynku.










