Ustawa o obrocie ziemią rolną wciąż niezrozumiała?

Ustawa o obrocie ziemią rolną wciąż niezrozumiała?

Ustawa o obrocie ziemią rolną jest na tyle niejasna, że nawet prawnicy mają wątpliwości co do praw rolników. Przeczytaj, jaką opinię wydał Sąd Najwyższy

Posiadając ziemię, wydaje nam się, że możemy nią do woli obracać – chociażby przekazać dzieciom. Ale czy na pewno? Ustawa o obrocie ziemią rolną po zmianach sprawiła, że wielu rolników ma wątpliwości na co może sobie pozwolić. Dlatego też głos zabrali Rzecznik Praw Obywatelskich i Sąd Najwyższy.

Bardzo restrykcyjna ustawa niemal zawsze zwalnia spod tych restrykcji obrót ziemią wśród bliskich

Problemy zaczęły się, gdy ustawa o obrocie ziemią rolną została znowelizowana. Przepisy stały się bardziej restrykcyjne, wzrosła kontrola państwa. Według dokumentu każdy kto nabył ziemię rolną, musi uprawiać ją samodzielnie przez co najmniej 10 lat. I tutaj zaczynają się schody, gdy rolnik chce przejść na emeryturę. Zgodnie z prawem musi zrzec się ziemi. Najczęściej więc chce oddać ją swoim dzieciom. Ale czy może to zrobić, gdy przynajmniej część ziemi została przez niego nabyta po nowelizacji 30 IV 2016 roku? Jest to realny problem, z którym pewien rolnik udał się do sądu, gdyż nie mógł przepisać ziemi na syna.

Niezrozumiała ustawa o obrocie ziemią rolną

Istnieje możliwość ominięcia wymogu dotyczącego czasu uprawiania ziemi. Można pójść do sądu i poprosić o zezwolenie na sprzedaż lub przekazanie. Aby sąd się zgodził trzeba wykazać, że nie można już tej ziemi uprawiać, bo zaszły nieprzewidziane, losowe wypadki. Tyle, że podeszły wiek i chęć lub konieczność przejścia na emeryturę nie jest wydarzeniem losowym. Biorąc pod uwagę ten przepis wydaje się, że rolnik, który zakupił ziemię po nowelizacji, nie może jej przepisać ani sprzedać z powodu chęci przejścia na emeryturę. Ale czy na pewno? Nie jest to jedyny przepis, który należy wziąć pod uwagę rozpatrując tego typu sprawę.

Ustawa o obrocie ziemią rolną

Ustawa o obrocie ziemią rolną okazała się na tyle niezrozumiała, że konieczna okazała się interwencja Sądu Najwyższego i Rzecznika Praw Obywatelskich.

Z drugiej strony ustawa przewiduje, że czynności wykonywane pomiędzy członkami najbliższej rodziny, są zwolnione spod kontroli państwa. Czy więc w ogóle zgoda sądu jest w tym przypadku konieczna? Do niedawna nie było wiadomo czy brak zapisu dotyczącego interesującej nas sprawy, jest przeoczeniem czy przyzwoleniem na przekazanie ziemi. Problem w tym, że taka sytuacja nie jest konkretnie ujęta w ustawie, a przez to istnieje pewna dowolność interpretacji. Notariusz, do którego udamy się celem przepisania ziemi, może mieć wątpliwości, a nawet odmówić wydania aktu, w obawie, że okaże się on nieważny.

Potrzebna zgoda sądu?

Dlatego też rolnicy, którzy nie mogą przepisać ziemi, ze względu na nieoczywiste zapisy ustawy i stanowisko notariusza, udali się do sądu po zgodę. Lecz sąd uznał, że nie było to konieczne właśnie ze względu na pokrewieństwo i również zaczął zastanawiać się nad wykładnią znowelizowanych przepisów. Postanowiono zaangażować w rozwiązanie wątpliwości Rzecznika Praw ObywatelskichSąd Najwyższy.

Sąd Najwyższy

W rozwiązaniu problemu niejasnych zapisów ustawy, kluczowa okazała się decyzja Sądu Najwyższego.

Rzecznik Praw Obywatelskich wystosował pismo procesowe do Sądu Najwyższego wyjaśniając swoje stanowisko w sprawie. Według jego opinii zgoda sądu w opisanej wyżej sytuacji nie jest konieczna właśnie ze względu na to, że sprawa toczy się pomiędzy członkami najbliższej rodziny. Bardzo restrykcyjna ustawa niemal zawsze zwalnia spod tych restrykcji obrót ziemią wśród bliskich. Pominięcie więc jest prawdopodobnie przeoczeniem, a to dowodzi, że wykładnia jest nielogiczna i niespójna z całą ustawą.

W tej sytuacji Sąd Najwyższy zgodził się z opinią Rzecznika Praw Obywatelskim. A to oznacza, że argument przekazania ziemi najbliższej rodzinie jest ważniejszy niż restrykcje ustawowe dotyczące okresu, przez który należy uprawiać ziemię. Tak więc jeśli chcemy przekazać ziemię np. synowi, to, mimo że nie spełniamy wymogu 10 lat uprawiania ziemi, nie musimy udawać się do sądu po zgodę.

 

Pomoc suszowa 2018 – jakie wsparcie z Brukseli?

Co Bruksela ma do zaoferowania polskim rolnikom?

21 września 2018

Susza w kukurydzy. Niby jest, ale nie ma.

Przez opieszałość i przepisy mijające się z rzeczywistością, dziś wielu rolników jest na skraju bankructwa - donoszą gospodarze.

23 września 2018

Rusza pomoc – można już składać wnioski suszowe

Żniwa powinny nieść nadzieję, a przyzwoite plony dać zarobić. Niestety, wszystko popsuła pogoda. Na jakie wsparcie można liczyć?

20 września 2018

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony AgroFakt.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Informacje te są udostępniane naszym partnerom, z którymi współpracujemy w zakresie marketingu, reklamy i analizowania ruchu na stronie. Podmioty te mogą je łączyć z innymi informacjami, których im udzieliłeś. Kontynuując korzystanie z AgroFakt.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies wyrażasz zgodę na ich zamieszczanie w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz jednak dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies w każdym czasie. Dowiedz się więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close