Wielkopolska: jaki jest stan ozimin?

Jak się mają oziminy po ostatnich kilkudniowych morzach? Po pierwszych przeglądach ozimin w Wielkopolsce wygląda na to, że wiele upraw wymarzło.
– Nie było pokrywy śniegu, a silny wiatr potęgował działanie mrozu – mówi Piotr Walkowski, prezes Wielkopolskiej Izby Rolniczej. – Przy gruncie było u nas prawie 20º poniżej zera. Rozpoczęliśmy przeglądy ozimin i wygląda na to, że jest źle.
Odwilż i wysokie temperatury skłoniły wielkopolskich rolników do tego, aby sprawdzić, co dzieje się z oziminami. W ocenie Piotra Walkowskiego wymarznięcia są duże.
W mojej ocenie jęczmienie wymarzły w niektórych rejonach Wielkopolski nawet w 90%. Pszenice: w 30–40%.
– W mojej ocenie jęczmienie wymarzły w niektórych rejonach Wielkopolski nawet w 90% – mówi prezes WIR. – Pszenice: w 30–40%. Niewiele lepiej jest w rzepaku, który też w dużej części wygląda na wymarznięty.
Dlatego też Wielkopolska Izba Rolnicza zwróciła się do Wojewody Wielkopolskiego, by gminne komisje klęskowe przygotowały się do ewentualnego szacowania szkód.
– Może się okazać, że mamy klęskę wymarznięć z całej Wielkopolsce – dodaje Piotr Walkowski. – Dlatego nie trzeba słuchać starych reklam, mówiących o tym, że rolnik śpi, a na polu wszystko samo rośnie, tylko trzeba wyjść w pole i zobaczyć, co się dzieje. Rozeznanie już teraz pozwoli na podjęcie racjonalnych decyzji co dalej, bo być może trzeba będzie wykonać przesiewy i trzeba myśleć o zakupie materiału siewnego.
WIR zwraca także uwagę, że w przypadku objęcia uszkodzonej uprawy ubezpieczeniem rolnik zobowiązany jest zawiadomić towarzystwo ubezpieczeniowe o szkodzie w terminie określonym w warunkach ubezpieczenia. Niekiedy jest to bardzo krótki czas – np. 3 dni robocze od stwierdzenia skutków niekorzystnego zjawiska. Jeżeli poszkodowany rolnik zamierza ubiegać się o preferencyjny kredyt na wznowienie produkcji, szkodę należy również zgłosić wójtowi (burmistrzowi, prezydentowi) przed zaoraniem plantacji i to z odpowiednim wyprzedzeniem, koniecznym do oszacowania strat przez gminną komisję klęskową.
Wygląda na to, że u mnie wymarzła prawie połowa rzepaku. Są też straty w pszenicy.
Opinię prezesa WIR potwierdza Stefan Pawłowski, rolnik z pow. gnieźnieńskiego. Jak u niego wygląda stan ozimin?
– Zima była na razie krótka, ale bardzo mocno dała się we znaki – przyznaje pan Pawłowski. – Wygląda na to, że u mnie wymarzła prawie połowa rzepaku. Są też straty w pszenicy.
A tam, gdzie oziminy nie wymarzły…
– Tam też jest problem, bo choć to początek lutego wyraźnie widać, że wegetacja ruszyła i widać pierwsze oznaki głodu u roślin – mówi Piotr Walkowski. – W zasadzie powinno się je dokarmić, choć teoretycznie w Polsce to jeszcze głęboka zima. Ale widać postępujące zmiany klimatu i warto przypomnieć, że podobne zabiegi agrotechniczne zaczynają się w Europie Zachodniej 15 lutego.
W nadchodzącym tygodniu Piotr Walkowski zamierza objechać woj. wielkopolskie, sprawdzając stan ozimin.
– Proszę wszystkich rolników, żeby zrobili to samo – mówi pan Piotr. – Jeśli teraz zobaczymy, jaki jest stan upraw, będziemy mogli wiosną podjąć racjonalne decyzje, co zrobić wiosną.








