Żniwa 2016: warmińsko-mazurskie

Żniwa 2016: Pogoda dała we znaki rolnikom w woj. warmińsko-mazurskim. Jakie będą tegoroczne plony i ceny za konkretne zboża?

Pogoda dała we znaki rolnikom w woj. warmińsko-mazurskim. Jakie będą tegoroczne plony?

Pan Marek Popis to rolnik z Tomaszkowa koło Olsztyna. Na 240 ha uprawia m.in. owies czarny, rzepak, pszenżyto i soję. Żniwa planuje rozpocząć lada dzień.

Pod koniec tygodnia można będzie spróbować zacząć kosić – mówi Marek Popis.

Dlatego rolnik bacznie obserwuje pogodę i swoje uprawy.

W zależności, jak ziarnko się rozłupuje pod zębem, wtedy mniej więcej wiadomo, jaka jest wilgotność – wyjaśnia Marek Popis.

Patrząc na swoje pole, ma nadzieję, że tegoroczne zbiory nie będą gorsze od tych z lat poprzednich.

–  Myślę, że plony, średnia wieloletnia będzie spokojnie zachowana. Zboża są całkiem niezłe, problem jest z rzepakiem, ozimy wypadły, jary rzepak został uszkodzony przez grad, w związku z tym zobaczymy, co to w ogóle będzie, no bo to trzeba jeszcze poczekać – komentuje.

Pogoda bardzo dała się we znaki również Markowi Józefowiczowi gospodarującemu na 270 ha. Większość z jego upraw uległa zniszczeniu. Rolnik rozpoczął już żniwa na plantacji rzepaku. Jedynej, która przetrwała trudne warunki. Szacuje, że zbierze ok. 2,5 t ziarna z hektara.

Pszenicapszenżyto to musiało być zaorane, a z rzepaku zostało tylko 40 ha, z całości było zasiane 100 ha – mówi Marek Józefowicz, rolnik z miejscowości Samin.

Podobne problemy ma wielu rolników w całej Polsce. Ze względu na grudniowo-styczniowe skoki temperatur najbardziej ucierpiały uprawy rzepaku. Jak szacują eksperci, plony mogą być o prawie połowę mniejsze niż rok temu.

Z innych terenów Polski, nie tylko u nas, czy z Kujaw, gdzie bardzo dużo rzepaku wypadło, ale również z innych terenów koledzy mi opowiadają, że rzepak jest drobniejszy, był schorowany i zbierają trochę więcej jak połowę tego, co w ubiegłym czy w poprzednich latach – mówi Henryk Pastuszek, dyrektor Stacji Doświadczalnej Oceny Odmian we Wrócikowie.

Więcej powodów do radości mają natomiast hodowcy kukurydzy, czy roślin wysokobiałkowych, takich jak soja.

Ale to wystarczy zobaczyć, to są 3-metrowe kukurydze – pokazuje Henryk Pastuszek.

Jak zatem kształtują się ceny na Warmii i Mazurach? W skupach na północy regionu są wyższe niż na południu. Za tonę rzepaku rolnik otrzyma średnio 1620 zł netto. Tona pszenżyta to od ok. 520 zł na południu regionu do 550 zł na północy. Pszenica od 560 do 620 zł/t. Tona owsa od 400 do nawet 490 zł. Za tonę jęczmienia rolnik powinien natomiast otrzymać 520 zł. Dla wielu rolników takie kwoty są jednak zbyt niskie, nic więc dziwnego że wielu producentów zastanawia się, jak zebrane ziarno zmagazynować.

 

Paweł Amulewicz – agroFakt