Kolejne, nowe wymogi UE? Rolnicy ostrzegają: to nas wykluczy

Na nowe wymogi UE odnośnie do zwierząt reaguje Wielkopolska Izba Rolnicza. Konkretnie to WIR ostrzega, że zmiany uderzą w produkcję zwierzęcą, a konsekwencje spadną również na sektor roślinny. Nic dziwnego, że rolnicy reagują coraz mocniej.
Wielu rolników zadaje dziś to samo pytanie: ile jeszcze unijnych przepisów udźwignie polskie gospodarstwo? Gdy Komisja Europejska zapowiedziała konsultacje dotyczące podwyższenia obowiązkowych standardów dobrostanu zwierząt, w środowisku natychmiast pojawił się niepokój. Dlatego rolnicy mówią wprost, że jeśli kolejne, nowe wymogi UE wejdą w życie, część gospodarstw może nie przetrwać.
Spis treści
Nowe wymogi UE, czyli co znowu?
Komisja Europejska chce zwiększyć minimalne powierzchnie dla zwierząt, zakazać chowu klatkowego oraz ograniczyć trzymanie na uwięzi. Dlatego wiele gospodarstw obawia się, że nowe wymogi UE doprowadzą do konieczności modernizacji budynków, co zazwyczaj oznacza ogromne koszty. Wielkopolska Izba Rolnicza podkreśla, że obowiązkowe podwyższanie standardów doprowadzi do wyłączenia mniejszych gospodarstw z produkcji, które nie mają środków na przebudowę.
Jednocześnie rolnicy zwracają uwagę, że unijne przepisy zaostrzają się w czasie, gdy ceny skupu zwierząt drastycznie spadają, a koszty utrzymania stad rosną. Dlatego zmiana obowiązków wydaje się dla nich działaniem oderwanym od realiów ekonomicznych. Rolnicy pytają również, dlaczego UE nie wymaga podobnych standardów od produktów sprowadzanych z krajów trzecich. Nierzadko bowiem tam nie obowiązują nawet normy dobrostanu obecnie przestrzegane w UE. Ściśle mówiąc, zwierzęta żyją w drastycznych warunkach, a mimo to UE je importuje.
Co mówią rolnicy? Nowe wymogi UE — owszem, ale na drodze dobrowolności
„Uważamy, że obecne standardy są właściwe, a ich podnoszenie powinno odbywać się w sposób dobrowolny przez rolnika w ramach ekoschematu — Dobrostan zwierząt, za dodatkową dopłatą” — uważa samorząd Wielkopolski.
„Nowe wymogi UE w praktyce wykluczą małe gospodarstwa” — mówi hodowca.
Takie komentarze płynące z ust wielkopolskich rolników powtarzają się w całej Polsce. Rolnicy, którzy i tak walczą o utrzymanie płynności, nie widzą możliwości wprowadzenia kosztownych zmian bez wsparcia.
Najważniejsze fakty o planowanych zmianach
Komisja Europejska rozważa obowiązkowe:
- większe powierzchnie dla zwierząt gospodarskich,
- stopniowe wycofanie chowu klatkowego,
- ograniczenie trzymania na uwięzi,
- wymóg lepszych warunków środowiskowych w budynkach,
- dodatkowe procedury kontroli dobrostanu.
Wielkopolska Izba Rolnicza ocenia, że powyższe przykładowe zmiany będą niekorzystne nie tylko dla polskich hodowców. Te pomysły uderzą także producentów roślin wykorzystywanych jako pasza dla zwierząt. Jakby tego było mało — wpłyną na pogorszenie stanu gleb w Polsce.
Według WIR niekorzystne skutki tych pomysłów odbiją się na:
- zmniejszeniu opłacalności produkcji,
- wypchnięciu z hodowli znacznej część gospodarstw,
- zwiększeniu import tańszego mięsa spoza UE,
- pogłębieniu nadwyżki zbóż, które nie znajdą przerobu w kraju,
- zmniejszeniu dostępności obornika i gnojowicy, co pogorszy zawartość próchnicy na słabszych glebach.
Dlaczego rolnicy protestują? Nowe wymogi UE oderwane od realiów wsi
Rolnicy wskazują, że obecne standardy dobrostanu są już wysokie, a dalsze ich podnoszenie powinno być dobrowolne i wynagradzane dopłatą w ramach ekoschematu. Dlatego kolejne, nowe wymogi UE odbierane są jako presja administracyjna oderwana od realiów wsi. Rolnicy mówią również, że próba wprowadzenia regulacji w tak trudnym sezonie świadczy o braku zrozumienia sytuacji gospodarstw. Przypomnijmy, te praktycznie w całej UE mierzą się z niskimi cenami, drogą paszą i rosnącymi kosztami energii.
WIR podkreśla, że rolnicy chcą dialogu, a nie narzuconych decyzji. Izba przekazała Komisji Europejskiej wyniki ankiet 233 gospodarstw, które w zdecydowanej większości sprzeciwiają się zmianom. Organizacja apeluje o wypełnianie ankiet przez rolników. Wszak głos rolników musi być brany pod uwagę w dalszych pracach. Tymczasem, jeśli rolnicy to zbagatelizują, zadecydują za nich organizacje: społeczne, pozarządowe zajmujące się dobrostanem zwierząt i konsumenckie.
Co mogą zrobić gospodarstwa? Praktyczne kroki teraz
1. Śledzić konsultacje Komisji Europejskiej
Warto wiedzieć, jakie rozwiązania pojawiają się w kolejnych dokumentach, aby odpowiednio reagować.
2. Wypełnić ankietę konsultacyjną
To realny sposób, aby głos rolników dotarł do Komisji. Każda odpowiedź ma znaczenie. Link do ankiety podświetla się powyżej. Pamiętajmy, nie można bagatelizować tego apelu i uważać, niech inni wypełnią. Albo: to i tak nic nie da. Podstawa to: „nic o nas bez nas!”
3. Analizować ryzyko dla swojej produkcji
Jeśli gospodarstwo prowadzi chów zwierząt, warto ocenić, jak nowe wymogi UE mogą wpłynąć na budynki i koszty.
4. Współpracować z izbami rolniczymi i organizacjami branżowymi
Zorganizowany głos ma większą siłę przebicia.
5. Monitorować rynek i finanse gospodarstwa
Zmiany dobrostanowe mogą wpłynąć na opłacalność, dlatego warto przygotować scenariusze działania.
Rolnicy reagują na nowe pomysły UE, bo stawka jest wysoka
Kolejne, nowe wymogi UE mogą doprowadzić do likwidacji wielu gospodarstw utrzymujących zwierzęta, dlatego rolnicy tak mocno protestują. WIR podkreśla, że zmiany powinny być dobrowolne i wynagradzane, a nie narzucane w trudnym dla rolnictwa okresie. Dlatego tak ważne jest, aby rolnicy zabierali głos w konsultacjach i pokazywali, jak realnie wygląda produkcja na polskich gospodarstwach. Ostatecznie każda decyzja podjęta w Brukseli wpłynie bezpośrednio na ich przyszłość.
Źródło: WIR
FAQ: Kolejne, nowe wymogi UE? Rolnicy ostrzegają: to nas wykluczy
Jakie są nowe wymogi UE dotyczące dobrostanu zwierząt?
Komisja Europejska planuje zwiększyć minimalne powierzchnie dla zwierząt, zakazać chowu klatkowego oraz ograniczyć trzymanie zwierząt na uwięzi.
Dlaczego rolnicy protestują przeciwko nowym wymogom UE?
Rolnicy obawiają się, że nowe wymogi mogą doprowadzić do konieczności kosztownej modernizacji budynków, co będzie zbyt dużym obciążeniem finansowym dla wielu gospodarstw, zwłaszcza mniejszych.
Jakie konsekwencje mogą wyniknąć z wprowadzenia nowych wymogów UE?
Wprowadzenie nowych wymogów może prowadzić do zmniejszenia opłacalności produkcji, wypchnięcia z rynku wielu gospodarstw oraz wzrostu importu tańszego mięsa spoza UE.
Co mogą zrobić rolnicy, aby wpłynąć na nowe regulacje?
Rolnicy mogą śledzić konsultacje Komisji Europejskiej, wypełniać ankiety konsultacyjne oraz współpracować z izbami rolniczymi w celu wyrażenia swojego zdania na temat nowych wymogów.
W jaki sposób nowe wymogi UE wpłyną na sektor roślinny?
Nowe wymogi dotyczące dobrostanu zwierząt mogą negatywnie wpłynąć na producentów roślin, które są paszą dla zwierząt, a także mogą pogorszyć stan gleb w Polsce.










