Mój Prąd dla rolnika. Czy warto zainteresować się programem?

Już ponad tydzień trwa nabór wniosków na cieszący się dużą popularnością program „Mój Prąd”. W tej edycji bardzo duży nacisk pokłada się na wzrost autokonsumpcji energii. Nowością jest nie tylko wytwarzanie energii, ale jej magazynowanie i precyzyjne nią sterowanie. Czwarta edycja programu Mój Prąd, dla rolnika może okazać się ważnym elementem ekonomicznym w prowadzonej produkcji.

Jak zapowiada NFOŚiGW maksymalne dofinansowanie może sięgnąć nawet ponad 20 tys. złotych. Wsparcie finansowe obejmuje domowe mikroinstalacje fotowoltaiczne (PV), magazyny energii i ciepła oraz inteligentne systemy zarządzania energią.

Mój Prąd w 2022 r. dla rolnika

Osoby zainteresowane czwartą edycją programu mogą otrzymać dofinansowanie różnej wysokości. Na przykład, gdy inwestycja obejmuje tylko instalację PV otrzymuje się do 4 tys. dopłaty. Jeśli natomiast wnioskodawca decyduje się na dodatkowe elementy wzrasta znacząco wielkość dotacji. Krótko mówiąc przy zainwestowaniu od razu w kilka elementów, dotacja do paneli wzrasta do 5 tys. zł, a dofinansowanie do pozostałych wygląda następująco:

  • magazyn ciepła (do 5 tys. zł),
  • magazyn energii (do 7,5 tys. zł),
  • system zarządzania energią (do 3 tys. zł).

Jak zapewnia NFOŚiGW ogółem dotacja może zatem wynieść nawet 20,5 tys. zł. Wymieniona kwota występuje przy intensywności dofinansowania dla każdego z elementów do 50% kosztów kwalifikowanych. Dofinansowanie programu Mój prąd dla rolnika jest kwotowo identyczne jak wsparcie działań z PROW.

Mój Prąd dla rolnika – rozliczenia

W tej edycji wprowadza się rozwiązanie oparte na wartościowym rozliczeniu energii wyprodukowanej przez prosumenta w oparciu o wartość energii ustaloną docelowo według ceny z Rynku Dnia Następnego (RDN). Polega to na tym, że osoby, które od 1 kwietnia br. staną się prosumentami, nie będą już rozliczały się w ramach bilansowania ilościowego z wyprodukowanej energii, tak jak to było dotychczas, lecz będą ją sprzedawać. Pieniądze uzyskane ze zbycia nadwyżek energii elektrycznej trafiać będą do tzw. depozytu prosumenckiego. Z niego będzie można płacić za energię pobieraną z sieci w czasie, kiedy okresowo domowa mikroinstalacja fotowoltaiczna będzie jej produkować za mało. Mój prąd dla rolnika może się okazać niekoniecznie źródłem zarabiania, ale sposobem na racjonalne wykorzystanie energii.

Dotacja z programu Mój Prąd – jak ją uzyskać?

Aby uzyskać dofinansowanie w tej edycji programu, należy przygotować odpowiednie dokumenty w formie elektronicznej. Są to:

  • Potwierdzenie przyjęcia zgłoszenia (wniosku) o przyłączenie mikroinstalacji fotowoltaicznej do sieci elektroenergetycznej wydane przez Operatora Sieci Dystrybucyjnej i zaświadczenie / oświadczenie potwierdzające rozliczanie się Wnioskodawcy za wytworzoną/pobraną energię elektryczną.
  • Faktura za dostawę i montaż instalacji fotowoltaicznej oraz dodatkowych elementów wskazanych do dofinansowania.
  • Potwierdzenie dokonania płatności za wszystkie elementy zgłoszone do dofinansowania w pełnej wysokości dołączonej faktury.
  • Zaświadczenie OSD – zaświadczenie Operatora Sieci Dystrybucyjnej potwierdzające datę przyłączenia mikroinstalacji fotowoltaicznej do sieci energetycznej wraz z numerem Punktu Poboru Mocy.
  • Protokół odbioru prac od wykonawcy lub oświadczenie Wnioskodawcy dotyczące samodzielnego montażu dodatkowych elementów (magazyn ciepła, magazyn energii elektrycznej, system zarządzania energią HEMS/ EMS).
  • Dokument potwierdzający zgłoszenie do właściwego Operatora Sieci Dystrybucyjnej (OSD) montażu / uruchomienia magazynu energii elektrycznej.
    Szczegółowe informacje dotyczące składania wniosku są zawarte na stronie NFOŚiGW Złóż wniosek – Mój Prąd.

Na zakończenie trzeba wspomnieć, że Mój Prąd dla rolnika jest z pewnością programem, nad którym warto się zastanowić. Dla dobrze prosperującego gospodarstwa wydatki związane z tą inwestycją nie są zbyt wygórowane a zasady finansowania podobne do działań PROW. Dość długi jest czas zwrotu inwestycji, który wg specjalistów z Funduszu szacuje się na ok. 9 lat. Poza tym żywotność paneli określa się na 25 lat. Budżet na realizację czwartej edycji programu „Mój Prąd” ma wynieść 350 mln zł.
Czytaj też: Dotacja Moje Ciepło – ważne wsparcie proekologiczne

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 4.1 / 5. Liczba głosów 7

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Komentarze
  1. xxx pisze:

    Właściciele zamontowanych paneli będą płacić potężne pieniądze za utylizację tego dziadostwa już słyszę głosy że nie jest to takie dobre jak się rozpowszechnia i żałują że założyli wszędzie w innych państwach odeszli od tego pseudo prądu.

  2. ANTY- PIS pisze:

    były żarówki – niedobre bo za dużo prądu żarły , potem świetlówki też niedobrze , teraz ledy które miały być lekiem na drogą energię ( a awaryjność ledów kilkanaście razy większa od żarówki co wiąże się z zaśmiecaniem środowiska) , panele fotowoltaiczne też niedobrze bo zużycie z elektrowni spadnie i skąd brać pieniądze na obietnice wyborcze , to zmieniają zasady na gorsze i łupią naiwniaków . cały czas patrzą jak tu ograbić społeczeństwo . załóż sobie panele a spłacą ci się po 25 latach a potem zaraz je zutylizuj i znowu zapłać kasę

  3. Jarosław pisze:

    Sprawdź ile kosztuje odbiór 1 paneli do utylizacji , a zobaczysz ********* interes jaki zrobiłeś