Mrożone owoce „na fali”? To się może opłacić!

fot. Canva

Mrożone owoce jednak okazują się być pełnowartościową alternatywą dla owoców świeżych. Zazwyczaj klienci wybierali świeże owoce, które na sklepowych półkach były dostępne przez niemalże okrągły rok, jako bardziej wartościowe. Jednakże pandemia i inflacja zmieniły te przyzwyczajenia. Okazuje się, że mrożonki nie są tak złe jak się wielu osobom wydawało.

Mrożone owoce w opinii wielu konsumentów są mniej wartościowe niż świeże. Dlatego mimo wyższej ceny owoców świeżych mniej chętnie sięgali oni po mrożonki. Jednak mrożonki mają szereg zalet, o których nie można zapominać.

Reklama

Czy mrożone owoce wracają do łask?

W czasach, gdy łańcuchy logistyczne są coraz bardziej zakłócane, produkty mrożone uważa się za dobrą alternatywę dla świeżych produktów. Szczególnie w okresie pandemii okazało się, że są one pełnowartościowym i atrakcyjnym cenowo surowcem do przygotowywania jedzenia w domu. Owocowe mrożonki z powodzeniem można wykorzystać w szerokiej gamie domowych wyrobów, począwszy od ciast i innych słodkości aż do koktajli i innych zdrowych przekąsek. Taką opinię wygłosił Pieter Delbaere z Crop’s.

Crop’s to belgijska firma rodzinna w drugim pokoleniu. Produkuje i sprzedaje mrożone owoce i warzywa oraz gotowe do spożycia posiłki od lat 70. ubiegłego wieku. Początkowo firma tylko handlowała warzywami, ale dość szybko zdecydowała się przejść na produkcję mrożonych warzyw. Kilka lat później do oferty dołączyły gotowe, mrożone posiłki. Z czasem firma zaczęła się też koncentrować się na mrożonych owocach, których potencjał wykorzystuje już od ostatnich 20 lat.

Przez lata firma urosła na tyle, że w 2017 r. podzieliła swoją działalność na trzy podmioty: warzywa, owoce i dania gotowe. Każdy z nich ma swój zespół i doświadczenie. Owocami zajmuje się Crop’s Fruits, która posiada kilka zagranicznych zakładów przetwórczych znajdujących się m.in. w Polsce, Serbii i Maroku. Oprócz tego firma posiada również ponad 500-hektarową plantację ananasów i zakład przetwórczy w Kostaryce.

Strategia długotrwałego wzrostu oparta na współpracy

Budowanie długotrwałego partnerstwa z plantatorami w obszarach produkcyjnych to sposób, w jaki firma Crop’s zapewniła sobie wzrost w ciągu ostatnich dziesięcioleci. Zwykle zaczyna ona działanie od jednej grupy produktów w jednym kraju. Jednakże z czasem okazuje się, że w jednym zakładzie przetwarza się szerszą grupę produktów, które ludzie decydują się tam uprawiać i oferować.

Jeśli chodzi o źródła zaopatrzenia, to firma preferuje obszary, w których ma fabryki. Dzięki temu może mieć bliski kontakt z plantatorami. Jest to coraz ważniejsze w dzisiejszych czasach, ponieważ kwestie takie jak identyfikowalność i zrównoważony rozwój stają się coraz ważniejsze. W takim przypadku lepiej być blisko źródła, aby wiedzieć, co się dzieje i móc szybko działać, jeśli coś się wydarzy.

Mrożone kontra świeże

Pieter Delbaere mówi, że:

U podstaw nasze domeny przecinają się z sektorem produktów świeżych. Często pracujemy z tym samym surowcem, co tamten rynek. Współpracujemy na przykład z producentami z Maroka, którzy dostarczają również świeże produkty brytyjskim, hiszpańskim, holenderskim i belgijskim detalistom. Ale kiedy Hiszpania wchodzi na rynek świeżych produktów, Maroko przestaje być konkurencyjne ze względu na odległość. Jednakże nadal trwają tam zbiory dobrych truskawek. A większość tych ilości trafia do nas. Jedynym wyjątkiem są maliny i jeżyny. W Serbii uprawia się inne odmiany niż te, do których przyzwyczajony jest rynek owoców deserowych. Są one bardziej soczyste, dzięki czemu lepiej nadają się do użytku przemysłowego.

Jednakże jego zdaniem rynek mrożonek ściśle powiązany z rynkiem owoców deserowych. W przypadku truskawek lub borówek, zazwyczaj 30% najlepszych owoców trafia na rynek deserowy. Z kolei pozostałe 70% pozostaje dla szeroko pojmowanego przetwórstwa. W przypadku złych zbiorów, jak ma to miejsce obecnie w przypadku peruwiańskich borówek, rynek owoców deserowych staje się znacznie bardziej elastyczny. Proporcje na rynku owoców deserowych pozostają wtedy takie same, ale przetwórstwo musi zadowolić się znacznie mniejszą ilością surowca. Tak więc gorsze zbiory wpływają na całą branżę. Wtedy wszyscy zaczynają przyglądać się innym kierunkom dostaw. W tym sezonie nagle pojawiła się Republika Południowej Afryki, która spodziewa się dobrych zbiorów. Wzorce zakupów szybko się zmieniają, a obecność w kilku miejscach jest korzystna. W ten sposób reagujemy na te zmiany.

Jakie zalety mają mrożone owoce w porównaniu ze świeżymi

Segment mrożonek zyskał ostatnio popularność wśród konsumentów, a ich zalety w porównaniu ze świeżymi owocami są wielorakie. Przede wszystkim na rynku owoców deserowych tak jak towar ważna jest co najmniej tak samo jego logistyka. Jeśli świeże maliny pozostają w porcie zbyt długo z powodu strajków lub innych problemów, produkt nie nadaje się już do sprzedaży. W przypadku mrożonek, które mają długi termin przydatności do spożycia, kontener można zostać podłączony do sieci energetycznej. Dzięki temu może on przetrzymać opóźnienie załadunku i stać przez tydzień lub dwa, a nawet przez sześć miesięcy. I nadal nadaje się on do sprzedaży.

Dlatego kupujący coraz częściej zdają sobie z tego sprawę. Ponadto konsumenci często znają świeży produkt, ale chcą tańszej alternatywy dla niektórych zastosowań. Niestety, techniki zamrażania i konserwowania nie są jeszcze takie, aby owoce były zawsze doskonale zakonserwowane wizualnie. Tak więc pod tym względem nie mogą konkurować z rynkiem deserowym. Jednakże w przypadku domowych posiłków udowadniają swoją wartość. Ponadto wzrost popularności mrożonek ma charakter pokoleniowy, ponieważ, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, mrożone owoce cieszą się dużym zainteresowaniem w mediach społecznościowych.

A to sprawia, że używanie tych produktów do niektórych rzeczy jest bardziej akceptowalne — wyjaśnia Delbaere.

Pełnoprawny produkt

Pandemia i inflacja, która po niej nastąpiła, przyspieszyły ten proces. Na przykład maliny deserowe wycenia się na 10-14 euro w porównaniu z 5-6 euro za produkt mrożony. Te proporcje widać również w przypadku borówek. Ponadto w czasie pandemii ludzie łatwiej przestawiali się ze świeżych produktów na mrożone, by ograniczyć odwiedziny w sklepach.
Dlatego wśród zakupów królowały wtedy makarony, warzywa w puszkach i mrożone owoce. Produkty, które można przechowywać dłużej i wykorzystywać na wiele różnych sposobów. Ta popularność nieco spadła po pandemii, ale pozostało co najmniej 30% kupujących, zwłaszcza tych świadomych cen.

Reasumując, mrożone owoce mają ogromny potencjał. Pandemia, inflacja, a teraz dążenie do wygody sprawiły, że stało się to jasne.

Źródło: freshplaza

Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco!
Autor artykułu:

Absolwent Wydziału Biologii i Nauk o Ziemi Uniwersytetu Łódzkiego. Pracownik naukowy Instytutu Ogrodnictwa-PIB, zajmuje się m.in. badaniami systemów korzeniowych roślin sadowniczych. Od lat współpracuje z praktyką nad wykorzystaniem mikroorganizmów w produkcji roślinnej. Autor wielu publikacji naukowych z zakresu sadownictwa. Upowszechnia wiedzę dotyczącą zrównoważonego rolnictwa, metod produkcji sadowniczej z wykorzystaniem środków pochodzenia naturalnego, zastosowań mikroorganizmów w ogrodnictwie.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *