Ubezpieczenia upraw 2026. Rolnicy bez nowych polis przez opóźnienia. Kto zawinił?

Ubezpieczenia upraw 2026 wywołały ostry spór podczas posiedzenia sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi 8 października. Między innymi Robert Telus w imieniu rolników zarzucił resortowi spóźnioną notyfikację przepisów w Brukseli. Rolnicy nadal nie mogli kupić polis z dopłatą na nowych zasadach. Sekretarz stanu Adam Nowak wyjaśnił, dlaczego procedury jeszcze się nie zakończyły.
Komisja Europejska zgodziła się na zmiany w dopłatach do ubezpieczeń, ale to nie wystarczyło, by uruchomić nowe oferty. Podczas obrad sejmowej Komisji Rolnictwa pod przewodnictwem Mirosława Maliszewskiego 8 października posłowie pytali, kto odpowiada za zwłokę i kiedy rolnicy będą mogli ubezpieczyć oziminy.
Spis treści
Ubezpieczenia upraw 2026. Telus zarzuca ministerstwu spóźnioną notyfikację
Sprawa ubezpieczenia upraw wróciła do Sejmu 8 października 2026 r. Mianowicie Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi domagała się „Przedstawienia przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi informacji na temat braku możliwości ubezpieczenia upraw rolnych przez rolników z dopłatą z budżetu państwa w związku z brakiem notyfikacji zmiany w ustawie o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich, związanym z opóźnieniem złożenia przez Rząd wniosku o wszczęcie procedury notyfikacjzajęła się brakiem możliwości zawierania przez rolników nowych umów ubezpieczenia upraw z dopłatą z budżetu państwa”.
Wniosek o omówienie problemu przedstawił poseł Robert Telus, były minister rolnictwa. Jak wyjaśniał, działał na prośbę rolników. Zarzucił obecnemu kierownictwu resortu, że nie dopilnowało terminowego wdrożenia zmian.
„Ministerstwo w jakimś stopniu się ośmiesza, bo przy […] tak ważnej rzeczy jak ubezpieczenia […] spóźnia się z notyfikacją, spóźnia się z tym, żeby ustawy działały” – mówił Robert Telus podczas posiedzenia komisji 8 października.
Poseł przypomniał, że Sejm uchwalił nowelizację ustawy o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich 11 czerwca 2026 r. Nowe rozwiązania miały znaleźć zastosowanie od 1 września. Tymczasem Komisja Europejska wydała pozytywną decyzję dopiero miesiąc później.
Telus zarzucił też ministerstwu, że podczas prac nad ustawą nie poinformowało komisji sejmowej o konieczności uzyskania zgody Brukseli.
„My jako komisja nie wiedzieliśmy o tym, że te zmiany […] wymagają notyfikacji. Ministerstwo nas o tym nie poinformowało” – stwierdził poseł.
Były minister wskazał również na rozbieżność między wcześniejszymi zapowiedziami a faktyczną dostępnością nowych ubezpieczeń. Według niego rolnicy mieli móc zawierać umowy od 2 października, jednak 8 października nadal nie było to możliwe.
agroFakt alarmował o problemie już 16 września
O możliwych trudnościach z ubezpieczeniami upraw informowaliśmy na na naszym portalu agroFakt.pl już 16 września. Mianowicie po spotkaniu organizacji rolniczych z przedstawicielami Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi Tomasz Obszański mówił nam o problemie z dofinansowaniem polis.
„Jeszcze dzisiaj wyszła inna rzecz. Chodzi o ubezpieczenia upraw. Ministerstwo zawaliło sprawę, nie ma dofinansowania do ubezpieczeń rolniczych, do rzepaku po przymrozkowych. Teraz szukają rozwiązania, bo zawalili coś w Brukseli” – powiedział Tomasz Obszański w rozmowie z agroFakt.pl 16 września.
Była to ocena naszego rozmówcy. Teraz sprawa doczekała się szczegółowej dyskusji w Sejmie. Podczas posiedzenia 8 października przedstawiciele resortu przedstawili daty korespondencji z Komisją Europejską oraz wyjaśnili, dlaczego nowe polisy wciąż nie trafiły do sprzedaży.
Dlaczego rolnicy nie mogli kupić nowych polis? Ministerstwo odpowiada
Sekretarz stanu w MRiRW Adam Nowak przedstawił komisji stanowisko resortu. Przede wszystkim odrzucił zarzut, że ministerstwo nie złożyło wniosku do Komisji Europejskiej.
Według przedstawionej przez niego chronologii Polska przekazała zgłoszenie 28 lipca 2026 r. Komisja Europejska zarejestrowała je tego samego dnia. Następnie 10 sierpnia poprosiła o dodatkowe informacje, ponieważ uznała zakres zmian za szerszy, niż początkowo zakładano.
Resort przekazał uzupełnienia we wrześniu, w tym 8 i 17 września. Ostatecznie 1 października Komisja Europejska zakończyła procedurę i nie wniosła zastrzeżeń do zmian w programie pomocy.
„Powiedzenie, że działania ze strony ministerstwa zostały zaniechane […] nie złożony został wniosek o notyfikację również są stwierdzeniem nieprawdziwym” – przekonywał Adam Nowak.
Ministerstwo podkreślało więc, że zgłoszenie trafiło do Brukseli jeszcze przed wejściem w życie nowelizacji. Jednak ta odpowiedź nie zakończyła sporu.
Poseł Kazimierz Gwiazdowski zwrócił uwagę na czas potrzebny do uzupełnienia dokumentacji. Zapytał, dlaczego od wezwania Komisji Europejskiej z 10 sierpnia do przekazania kolejnych informacji minęło kilka tygodni.
„Czyli praktycznie miesiąc czasu uzupełnialiście ten wniosek. Czy to nie jest zbyt długi okres?” – pytał Kazimierz Gwiazdowski.
To właśnie ten etap procedury stał się jednym z głównych punktów sporu. Posłowie domagali się wyjaśnienia, dlaczego rolnicy musieli czekać na nowe oferty mimo wcześniejszego uchwalenia ustawy.
Padło konkretne pytanie: czy 8 października rolnik mógł się ubezpieczyć?
Najważniejsze dla gospodarstw wyjaśnienie padło pod koniec posiedzenia komisji.
Robert Telus ponownie zapytał przedstawicieli ministerstwa, czy rolnik, który 8 października zgłosiłby się do jednego z dziewięciu zakładów ubezpieczeń, mógłby zawrzeć umowę na nowych zasadach.
Odpowiedź przedstawiciela resortu była jednoznaczna.
„Na nowych zasadach nie może, bo towarzystwa złożyły oferty. Z naszej strony wyszły aneksy. Po podpisaniu aneksów przez ubezpieczycieli będą mogły”.
Tym samym podczas sejmowej komisji potwierdzono, że 8 października rolnicy nie mogli jeszcze zawierać nowych umów na zmienionych zasadach.
Nie oznaczało to jednak, że wszystkie dotychczasowe polisy utraciły ważność albo że państwo wycofało dopłaty.
Adam Nowak wyjaśnił, że do czasu zakończenia notyfikacji pozostawały w mocy wcześniejsze przepisy. Ubezpieczyciele nie zdecydowali się jednak sprzedawać nowych polis na starych warunkach, ponieważ oczekiwali na zatwierdzenie zmian.
„Zakłady nie chciały ubezpieczać na starych warunkach, wiedząc, że w perspektywie dni, tygodni nastąpi notyfikacja tego programu” – tłumaczył sekretarz stanu.
W praktyce powstała więc luka między możliwością stosowania dotychczasowych przepisów a uruchomieniem ofert zgodnych z nowelizacją. To właśnie ona wywołała niepokój rolników.

Ubezpieczenia upraw 2026 były tematem posiedzenia sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi 8 października. Posłowie dyskutowali o opóźnieniach w uruchomieniu sprzedaży nowych polis z dopłatą państwa
Dziewięć firm zgłosiło oferty. Które zakłady mają sprzedawać polisy z dopłatą?
Podczas komisji Adam Nowak poinformował, że do 2 października wpłynęło dziewięć zaktualizowanych ofert. Następnie 6 października komisja oceniająca jednogłośnie uznała, że wszystkie spełniają ustawowe warunki.
Oferty złożyły następujące zakłady ubezpieczeń:
- PZU SA,
- Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych „TUW”,
- AGRO Ubezpieczenia TUW,
- InterRisk,
- Generali,
- VH VVaG,
- TUZ Ubezpieczenia,
- ERGO Hestia,
- Warta.
Lista odpowiada zakładom, z którymi ministerstwo zawarło umowy dotyczące dopłat do składek na 2026 r.
Jednak samo zatwierdzenie ofert nie oznaczało jeszcze rozpoczęcia sprzedaży. Zakłady musiały podpisać aneksy do umów z resortem rolnictwa.
„Po podpisaniu aneksów zakłady ubezpieczeń będą mogły przystąpić do zawierania umów ubezpieczenia upraw i zwierząt zgodnie ze znowelizowaną ustawą” – wyjaśniał Adam Nowak.
Podczas posiedzenia 8 października nie padła wiążąca data uruchomienia wszystkich nowych ofert.
Dlaczego jesienne ubezpieczenia upraw są tak ważne?
Problem pojawił się w okresie, gdy gospodarstwa przygotowują się do ochrony zasiewów ozimych. Chodzi między innymi o zboża ozime i rzepak.
Jesienią rolnicy kupują polisy chroniące przed ujemnymi skutkami przezimowania. Takie ubezpieczenie może ograniczyć straty finansowe, jeśli niekorzystne warunki zimowe uszkodzą uprawy.
Adam Nowak przypomniał podczas komisji, że szczyt sprzedaży jesiennych polis przypada zwykle na przełom października i listopada. Dlatego zapewniał, że po zakończeniu formalności rolnicy będą mogli skorzystać z nowych zasad.
Znaczenie ma również wysokość wsparcia. Budżet państwa dopłaca 65 proc. składki ubezpieczeniowej, jeśli umowa spełnia ustawowe warunki. Dzięki temu rolnik ponosi tylko część kosztu ochrony.
Ubezpieczenia mają ponadto związek z obowiązkami gospodarstw otrzymujących płatności bezpośrednie. Rolnik powinien ubezpieczyć co najmniej 50 proc. powierzchni upraw objętych tym obowiązkiem od przynajmniej jednego wskazanego w ustawie ryzyka.
Za niespełnienie obowiązku może grozić opłata. Przepisy przewidują jednak wyjątek, gdy rolnik uzyska pisemną odmowę zawarcia umowy od co najmniej dwóch zakładów uczestniczących w systemie dopłat.
Dlatego dostępność polis nie jest wyłącznie sprawą wygody czy ceny. Ma znaczenie zarówno dla ochrony dochodów gospodarstwa, jak i dla realizacji ustawowego obowiązku ubezpieczenia.
Co zmienia nowa ustawa o ubezpieczeniach upraw?
Nowelizacja ustawy miała ułatwić korzystanie z dotowanych ubezpieczeń. Wśród zmian znalazło się zniesienie powiązania wysokości dopłat z klasą bonitacyjną gleby.
Przepisy przewidują też nowe rozwiązania dotyczące franszyzy redukcyjnej, czyli części szkody, która zgodnie z warunkami umowy pomniejsza należne odszkodowanie. Rozszerzono również katalog upraw objętych systemem wsparcia.
Ministerstwo przedstawiało te zmiany jako sposób na uproszczenie ubezpieczeń i zwiększenie ich dostępności.
Jednak podczas posiedzenia komisji uwaga posłów koncentrowała się nie na samych korzyściach z nowelizacji, lecz na tym, dlaczego rolnicy nie mogli jeszcze z nich korzystać.
Czy zabraknie pieniędzy na dopłaty do ubezpieczeń?
Adam Nowak zapewnił, że problem nie wynika z braku pieniędzy. Według danych przedstawionych przez sekretarza stanu resort zabezpieczył na dopłaty do składek w 2026 r. 680,5 mln zł. To więcej niż pierwotnie planowane 629 mln zł.
W pierwszym półroczu 2026 r. państwo wypłaciło blisko 294 mln zł dopłat.
Ministerstwo podkreśliło również, że wcześniej zawarte umowy nadal były realizowane. Dlatego nie zgodziło się z twierdzeniami, że środki na dopłaty przepadły.
Resort prezentował podobne stanowisko już 22 września. W oficjalnym komunikacie zapewniał, że pieniądze są zabezpieczone, a przygotowanie ofert trwa.
Ubezpieczenia upraw 2026. Kiedy rolnicy kupią nowe polisy?
Po posiedzeniu Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 8 października jedno jest pewne: zgoda Komisji Europejskiej nie zakończyła wszystkich formalności potrzebnych do rozpoczęcia sprzedaży polis na nowych zasadach.
Bruksela zaakceptowała zmiany 1 października. Ubezpieczyciele przekazali oferty do 2 października, a komisja oceniła je 6 października. Jednak 8 października nadal potrzebne były podpisy pod aneksami.
Ubezpieczenia upraw 2026 pozostają więc tematem, który wymaga pilnych wyjaśnień.
Dla rolników najważniejsze pozostaje jednak inne pytanie: kiedy rzeczywiście będą mogli kupić nowe polisy z dopłatą 65 proc.?
Na komisji 8 października nie wskazano konkretnego terminu. Dlatego przed zawarciem umowy warto sprawdzić bezpośrednio u wybranego ubezpieczyciela, czy rozpoczął już sprzedaż na nowych zasadach i jakie ryzyka obejmuje oferowana ochrona.
FAQ: Ubezpieczenia upraw 2026. Rolnicy bez nowych polis przez opóźnienia. Kto zawinił?
Kiedy rolnicy będą mogli kupić ubezpieczenie upraw na nowych zasadach w 2026 roku?
8 października 2026 r. nie było jeszcze możliwe zawarcie nowych umów, ponieważ brakowało podpisów pod aneksami.
Dlaczego rolnicy nie mogli zakupić nowych polis ubezpieczeniowych w październiku 2026 roku?
Nie zakończono wszystkich formalności po akceptacji Komisji Europejskiej, a towarzystwa ubezpieczeniowe czekały na zatwierdzenie zmian.
Czy problem z ubezpieczeniami upraw 2026 wynikał z braku pieniędzy na dopłaty?
Nie, resort rolnictwa zabezpieczył 680,5 mln zł na dopłaty, co było więcej niż pierwotnie planowano.
Jakie towarzystwa ubezpieczeniowe mają oferować polisy z dopłatą w 2026 roku?
Oferty złożyły m.in. PZU SA, Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych „TUW”, AGRO Ubezpieczenia TUW, InterRisk, Generali, VH VVaG, TUZ Ubezpieczenia, ERGO Hestia, Warta.









