Ubezpieczenia rolne: idzie nowe…

Download PDF

W tym roku zabrakło pieniędzy na dopłaty do ubezpieczeń upraw i nawet dodatkowa pula 7 mln zł nie wystarczyła na długo. Nie wszyscy rolnicy zdołali ubezpieczyć swoje uprawy. Byli też tacy, którzy z rozmysłem pozostawili sprawę ubezpieczenia upraw na wiosnę, licząc na łagodną zimę. Wielu producentów rolnych jednak uważa, że prowadząc nowoczesne gospodarstwo, należy wkalkulować w koszty nie tylko ubezpieczenie upraw czy zwierząt, ale także budynków i mienia; wielu też myśli o ubezpieczeniach na życie.

Nowa ustawa ma zapewnić powszechność ubezpieczeń upraw oraz zwierząt gospodarskich. Ma też dać rolnikom szerszy dostęp do ubezpieczeń z dopłatą budżetu państwa do 65% składki. Będzie ona przysługiwała, jeśli rolnik podpisze polisę z zakładem ubezpieczeń na jedno ryzyko lub pakiet ryzyk ze stawką taryfową, która nie przekroczy 9% sumy ubezpieczenia upraw. W przypadku upraw na użytkach rolnych klasy V i VI stawka taryfowa będzie mogła być na poziomie 12 i 15%. Powyżej tych progów dopłata będzie przysługiwać, ale tylko w części.

Nowa perspektywa ustawy nie zamyka ścieżki zakupu ubezpieczeń jak do tej pory, czyli od pojedynczych ryzyk.

Andrzej Janc, Concordia Ubezpieczenia

Jeśli chodzi o ubezpieczenie zwierząt gospodarskich została utrzymana stawka 0,5% od sumy ubezpieczenia uprawniająca do 65% dopłaty budżetowej.

Jakie najistotniejsze zmiany wnosi ustawa. Czy w związku z tym, że dopłaty będą do 65% możemy się spodziewać tzw. kroczącej dopłaty? – z tym pytaniem zwracam się do pana Andrzeja Janca, dyrektora Biura Ubezpieczeń Rolnych w firmie Concordia Ubezpieczenia oraz Przewodniczącego Podkomisji ds. Ubezpieczeń Rolnych w Polskiej Izbie Ubezpieczeń.

ubezpieczenia upraw

Andrzej Janc, dyrektor Biura Ubezpieczeń Rolnych w firmie Concordia Ubezpieczenia oraz Przewodniczący Podkomisji ds. Ubezpieczeń Rolnych w Polskiej Izbie Ubezpieczeń.

– Obecnie zakłady ubezpieczeń zastanawiają się, jak kwotować ofertę obejmującą pakiet 10 ryzyk po to, żeby była ona atrakcyjna dla rolnika – mówi Andrzej Janc. – Dopłata do składki będzie miała charakter kroczący, nie zawsze jednak będzie wynosiła 65%. Ze względu na skalę ochrony, można się spodziewać, że oferta nie będzie tania. Jeżeli ubezpieczenie od np. 2 ryzyk w tej chwili kosztuje ok. 5% sumy ubezpieczenia, to można sobie wyobrazić, ile będzie kosztowało ubezpieczenie od 8 czy 10 ryzyk. Chciałbym jednak zwrócić uwagę, że nowa perspektywa ustawy nie zamyka ścieżki zakupu ubezpieczeń jak do tej pory, czyli od pojedynczych ryzyk. W okresie pilotażowym rolnicy będą mogli skorzystać także z minipakietów, obejmujących 2 ryzyka. Wiosną 2017 r. rynek pozna szczegóły nowej oferty.

Tematem numer jeden wśród producentów rolnych jest możliwość ubezpieczenia od ryzyka suszy. Przewija się on bardzo często podczas moich spotkań z rolnikami. Wszyscy są ciekawi, jak to będzie od nowego roku, czy nowelizacja ustawy zapewni rolnikom ubezpieczenia zgodne z ich oczekiwaniami.

ubezpieczenia upraw

Tematem numer jeden wśród producentów rolnych jest możliwość ubezpieczenia od ryzyka suszy.

fot. Fotolia

W ustawie z 15 listopada definicja ryzyka suszy otrzymuje nowe brzmienie: „Suszę oznaczają szkody spowodowane wystąpieniem, w dowolnym 6-dekadowym okresie od dnia 21 marca do dnia 30 września, spadku klimatycznego bilansu wodnego poniżej wartości określonej dla poszczególnych gatunków roślin uprawnych i gleb”. Dalej jest mowa o tym, że w okresie od 21 maja do dnia 20 października będą publikowane „wskaźniki klimatycznego bilansu wodnego dla poszczególnych gatunków roślin uprawnych i gleb z podziałem na województwa, na podstawie danych przekazanych przez Instytut Uprawy i Nawożenia i Gleboznawstwa – Państwowy Instytut Badawczy”.

Czy rzeczywiście ustawa zapewni rolnikom dobre ubezpieczenie od ryzyka suszy, gwarantujące właściwą likwidację szkód. Czy w poszczególnych województwach istnieje na tyle gęsta sieć stacji meteo, aby wskaźniki na podstawie danych przekazywanych przez IUNG odzwierciedlały sytuację w poszczególnych powiatach, gminach, wsiach czy wreszcie w gospodarstwach?

ubezpieczenia upraw

Rolnicy mogą objąć ubezpieczeniem maksymalnie 10 ryzyk, m.in. grad, przezimowanie, przymrozki, deszcz nawalny, ujemne skutki przezimowania oraz suszę.

Jeżeli chodzi o nową perspektywę związaną z nowelizacją ustawy o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich, mówi ona o istotnej zmianie, jaką ma być możliwość zakupu ubezpieczeń pakietowych, tzn. takich, które swoim zasięgiem mają objąć maksymalnie 10 ryzyk, m.in. grad, przezimowanie, przymrozki, deszcz nawalny, ujemne skutki przezimowania oraz ryzyko dość problematyczne z punktu widzenia likwidacji szkód, czyli takie, które wywołuje wiele dyskusji i nieporozumień, chodzi tutaj o suszęstwierdza Andrzej Janc. – Ryzyko to w obecnie funkcjonującej ustawie nie jest do końca dobrze zdefiniowane, dlatego rodzi pewne problemy, przede wszystkim natury obsługowej – likwidacyjnej.

W ostatnich latach firmy ubezpieczeniowe niechętnie bądź wcale nie oferowały ubezpieczeń od ryzyka suszy, a jeśli już można było zawrzeć umowę od tego ryzyka, to składka była bardzo wysoka. Ustawa przewiduje, że maksymalny limit wydatków z budżetu państwa będących skutkiem finansowym ustawy w 2017 r. nie przekroczy kwoty 725 886 tys. zł, będzie wzrastał przez kolejne lata, aby w 2026 r. osiągnąć poziom 1 420 504 tys. zł. To bardzo dużo pieniędzy.

Zapewne komisja pracująca nad ustawą przewidziała, jaki areał poszczególnych upraw zostanie objęty ubezpieczeniami dopłatowymi w poszczególnych latach. Czy starczy dla wszystkich chętnych? Czy w przyszłym roku i latach następnych nie powtórzy się historia z tego roku i nie zabraknie limitu dopłat z budżetu państwa? A może po prostu wielu rolników nie będzie stać na zawarcie umów ubezpieczeniowych?

Ryzyko to w obecnie funkcjonującej ustawie nie jest do końca dobrze zdefiniowane, dlatego rodzi pewne problemy, przede wszystkim natury obsługowej – likwidacyjnej.

Andrzej Janc, Concordia Ubezpieczenia

– Prowadzimy obecnie rozmowy z Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi po to, aby stworzyć system jak najlepszy dla wszystkich zainteresowanych stron – twierdzi Andrzej Janc. – Wiosną 2017 r. będziemy mogli przedstawić rolnikom nową ofertę ubezpieczeniową. Mam nadzieję, że wszyscy chętni będą mogli z niej skorzystać.

Rolnicy mają nadzieję, iż w związku z tym, że w przyszłym roku na dopłaty zostanie przeznaczona kwota o wiele wyższa niż w tym roku, firmy ubezpieczeniowe nie podwyższą stawek. Jakie plany w tej kwestii ma Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych TUW – jedna z trzech firm ubezpieczających w Polsce uprawy? Jakie pakiety ryzyk planuje zaproponować rolnikom?

– Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych „TUW” złożyło do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi ofertę z warunkami ubezpieczenia upraw rolnych i zwierząt gospodarskich z dopłatami z budżetu państwa – informuje Katarzyna Niegowska, dyrektor Biura Promocji i Organizacji Sprzedaży Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych „TUW”. – Termin rozpatrzenia ofert upływa 31 grudnia 2016 r. Z uwagi na zmiany w Ustawie o ubezpieczeniach upraw rolnych w chwili obecnej nie jest możliwie przedstawienie przez Towarzystwo bliższych informacji na temat przyszłorocznej oferty. Pragniemy jednak zwrócić uwagę na fakt, że od wielu lat nasza oferta umożliwia zawarcie umowy ubezpieczenia upraw zarówno od pojedynczych ryzyk, jak i w wybranych pakietach obejmujących kilka ryzyk.

ubezpieczenia upraw

Niektórzy rolnicy ubezpieczają swoje uprawy od kataklizmu, który najczęściej dotyka ich regionu (np. nawalnego deszczu), inni stawiają na ubezpieczenia w pakiecie.

Rolnik bardzo często nie ma czasu na przychodzenie do pośrednika ubezpieczeniowego. Ogrom prac powoduje, że najchętniej zawarłby jedną umowę na ubezpieczenie gospodarstwa rolnego w pakiecie, w którym znalazłyby się zarówno ubezpieczenia budynków rolnych, OC rolnika, jak i upraw, czy mienia rolniczego – w tym ciągników i maszyn rolniczych. Czy to będzie możliwe w przyszłości? Czy wśród specjalistów od ubezpieczeń rolnych toczą się rozmowy na ten temat?

Zapewniamy tym samym spokój i bezpieczeństwo rolnika, jego rodziny, maszyn rolniczych i prowadzonego gospodarstwa.

Andrzej Janc, Concordia Ubezpieczenia

Od początku naszej działalności szczególnym zainteresowaniem otaczamy rolników – mówi Andrzej Janc z Concordii. – Dostrzegamy ich potrzeby ubezpieczeniowe i przygotowujemy dla nich specjalistyczne oferty. Zapewniamy tym samym spokój i bezpieczeństwo rolnika, jego rodziny, maszyn rolniczych i prowadzonego gospodarstwa. Dzięki naszej szerokiej ofercie rolnik może w jednym miejscu zabezpieczyć wszystko to, co jest dla niego ważne.

Jak widać nowa ustawa rodzi wiele pytań, na które dzisiaj nie ma jeszcze jednoznacznych odpowiedzi. Zapewne warto będzie wrócić do nich wiosną 2017 r.

 

Powiązane:

Więcej o ubezpieczeniach rolnych publikujemy w kategorii Ubezpieczenia dla rolników

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 0 / 5. Liczba głosów 0

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o