Utylizacja ASF na Kujawach: czy zapewniono bezpieczeństwo?

Krajowy Związek Pracodawców–Producentów Trzody Chlewnej zaalarmował, że uśpione świnie z ogniska ASF w pow. wysokomazowieckim utylizowane były w zakładzie w Jezuickiej Strudze na Kujawach.
– Kujawy to miejsce intensywnej produkcji trzody chlewnej – powiedział nam Aleksander Dargiewicz z biura Związku Pracodawców–Producentów Trzody Chlewnej. – Źle się stało, że truchła świń z wirusem ASF wwieziono w głąb kraju.
O to, jak wyglądał transport świń i dlaczego wybrano zakład utylizacyjny w centrum Polski spytaliśmy w Głównym Inspektoracie Weterynarii.
– Moce przerobowe najbliższego zakładu utylizacyjnego mieszczącego się w miejscowości Rutki-Kossaki w pow. zambrowskim wynoszą tylko 10 t na dobę – odpowiada nam Joanna Wacławek-Żułma, specjalista z Biura Pasz, Farmacji i Utylizacji Głównego Inspektoratu Weterynarii. – Ponadto zakład ten znajduje się w trakcie restrukturyzacji i nie we wszystkie dni prowadzi przerób padłych i zabitych zwierząt. Ze zlikwidowanego ogniska uzyskano 33 t padliny. Tak więc utylizacja mogła być przeprowadzona w zakładzie o dużych mocach przerobowych.
Powiatowy Lekarz Weterynarii w Wysokiem Mazowieckiem skontaktował się z innymi zakładami utylizacyjnymi i w wyniku przeprowadzonej analizy zadecydował, że zabite świnie z tego ogniska zostaną skierowane do zakładu utylizacyjnego w Jezuickiej Strudze. Jest to zakład, który przetwarza padłe i zabite sztuki w wyniku procesu spalania jedną z najnowocześniejszych technologii.
Źle się stało, że truchła świń z wirusem ASF wwieziono w głąb kraju.
– Tak więc te sztuki zostały unieszkodliwione w sposób absolutnie bezpieczny – przekonuje Joanna Wacławek-Żułma. – Pragnę jednocześnie nadmienić, że wszystkie środki transportu przeznaczone do przewozu zabitych zwierząt oraz ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego muszą i spełniają najwyższe standardy technologiczne oraz standardy bezpieczeństwa. Przechodzą specjalne testy szczelności i są kontrolowane w tym zakresie przez Inspekcję Weterynaryjną. Samochody te podlegają specjalnym procedurom zarówno w trakcie wyjazdu z ogniska choroby jak również po dostarczeniu surowca do zakładu utylizacyjnego. Samochody podlegały dwukrotnej dezynfekcji myciu i czyszczeniu. Były również wyłożone folią, co powodowało dodatkowe zabezpieczenie.
Jak informuje nas pani z Głównego Inspektoratu Weterynarii, kabiny kierowców zostały poddane dwukrotnemu zamgławianiu środkami dezynfekcyjnymi natomiast odzież ochronna, w którą ubrani byli kierowcy została zniszczona przez spalenie. Tak więc dochowano wszelkich środków ostrożności.
– Utylizacja sztuk pochodzących z ogniska ASF odbywała się pod nadzorem Powiatowego Lekarza Weterynarii z Inowrocławia oraz Wojewódzkiego Inspektora Weterynarii ds. Utylizacji z Bydgoszczy – mówi pani Wacławek-Żułma. – Ponadto kierowcy przewożący zlikwidowane zwierzęta zostali przeszkoleni w zakresie ich obowiązków przy przewozie. Na bieżąco kontrolowano również drogi przemieszczania transportu przy użyciu systemu GPS. Zgodnie z obowiązującymi przepisami zakłady utylizacyjne kategorii 1 i 2 są przeznaczone między innymi do likwidacji zwierząt pochodzących z ognisko chorób zakaźnych. Uznaje się, że przetwarzanie takiego materiału w tego typu zakładach jest najbezpieczniejsze z punktu widzenia zapobiegania szerzeniu się chorób zakaźnych. W podobny sposób likwidowano w Polsce i innych krajach UE ogniska ptasiej grypy.





![Dotacje na RHD w 2026. Nawet 120 tys. zł z ARiMR [ZASADY]](https://www.agrofakt.pl/wp-content/uploads/2026/09/Dotacje-na-RHD-w-2026.-Nawet-120-tys.-zl-z-ARiMR-ZASADY-300x150.jpg)



![Ceny drewna opałowego jesienią 2026. Od 120 do 650 zł za m³ [CENNIK]](https://www.agrofakt.pl/wp-content/uploads/2026/09/Ceny-drewna-opalowego-2026.-Od-120-do-650-zl-za-m³-CENNIK-1-300x150.jpg)