Zakaz eksportu jabłek z Białorusi

fot. Adobe Stock

Zakaz eksportu jabłek oraz niektórych warzyw z Białorusi to kolejny pomysł tamtejszych władz, które ręcznie zarządzają każdym aspektem życia mieszkańców. Uchwała rządu Białorusi jest całkowitym zaskoczeniem dla uczestników rynku, choć urzędnicy nadal uparcie utrzymują, że nie ma powodów do obaw. Uważają oni, że na białoruskim rynku jest wystarczająco dużo owoców i warzyw. Niestety na tej decyzji tracą zarówno konsumenci, jak i firmy handlujące owocami, a pośrednio też białoruski budżet, do którego wpływa mniej podatków.

Zakaz eksportu jabłek przeciekł do publicznej wiadomości po tym, jak się okazało, że zaprzestano wydawania uprawniających do tego certyfikatów. Dotyczy to także eksportu do Rosji, do której trafia prawie cały wolumen białoruskiego eksportu jabłek czy niektórych warzyw. A wiadomo, że nie wszystkie eksportowane owoce są uprawiane na terenie Białorusi, która wiele z nich reeksportowała do Rosji. W celu zrozumienia wpływu tej decyzji na rynek, warto śledzić aktualne tendencje cenowe w sektorze owoców.

Reklama

Kiedy ogłoszono zakaz eksportu jabłek

Aleksandra Isaeva, sekretarz prasowy premiera Republiki Białorusi, zamieściła na swojej stronie na Facebooku wiadomość o wprowadzeniu licencjonowania eksportu niektórych towarów. Odpowiednią decyzję podjęła Uchwałą Rada Ministrów Republiki Białorusi z dnia 4 lutego 2022 r. Nr 70.

Zakaz eksportu jabłek

Zakaz eksportu jabłek z Białorusi to duże straty dla konsumentów

We wspomnianej decyzji eksport jabłek, niezależnie od kraju pochodzenia, poza granice Białorusi odbywa się na podstawie jednorazowych licencji. Jednorazowe licencje jednorazowe są wydawane w sposób zbliżony do ustalonego w Zasadach wydawania pozwoleń i zezwoleń na wywóz i (lub) przywóz towarów, przewidzianych w załączniku do Protokołu w sprawie pozataryfowych środków regulacji w zakresie krajów trzecich (załącznik nr 7 do Traktatu o Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej z dnia 29 maja 2014 r.).

Instytucja Państwowa „Główny Państwowy Inspektorat Nasiennictwa, Kwarantanny i Ochrony Roślin” i jej oddziały terenowe w regionach wydają świadectwa fitosanitarne dla jabłek wywożonych poza Republikę Białorusi na podstawie jednorazowej licencji na ich eksport.

Dekret wchodzi w życie z dniem ogłoszenia i obowiązuje przez trzy miesiące. Należy zauważyć, że uchwała nie została jeszcze opublikowana, więc trudno powiedzieć, kiedy wejdzie w życie. Niemniej jednak, jak ustnie informowali handlowcy, uzyskanie dokumentów do eksportu jest już niemożliwe. Tak więc zakaz eksportu jabłek został nieformalnie wprowadzony.

Jakie skutki niesie ze sobą zakaz eksportu z Białoruski

Zakaz uderza w sadowników z Ukrainy, która skorzystała na tym, że białoruskie władze ogłosiły embargo na owoce z Unii Europejskiej. W wyniku tej decyzji na Białorusi bardzo wzrosło zapotrzebowanie na ukraińskie jabłka, które zastąpiły m.in. owoce z Polski. Teraz, po tym jak ogłoszono zakaz eksportu jabłek z Białorusi, popyt na jabłka ukraińskie może spaść. Jednak nie będzie to zupełny spadek, ponieważ Białoruś nie produkuje wystarczającej ilości jabłek, aby zaspokoić potrzeby rynku krajowego.

Zdaniem analityków, długotrwałe skutki, jakie niesie ze sobą zakaz eksportu jabłek, będą niekorzystne dla rynku owoców na Białorusi. O ile na początku ceny być może spadną, to później dojdzie do załamania produkcji z tego powodu. A to w konsekwencji spowoduje straty sadowników, deficyt owoców na rynku i jeszcze większe wzrosty cen.

Reasumując, białoruskie władze bezskutecznie próbują powstrzymać wzrost cen jabłek i niektórych warzyw, stosując metody ręcznego zarządzania rynkiem. Jednak zakaz eksportu jabłek niewiele pomoże rynkowi, który od lat je importował, by zaspokoić lokalne potrzeby.

źródło: www.east-fruit.com/

Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *