Zaraza ziemniaka – zwalczanie jednej z najgroźniejszych chorób rośliny

Zaraza ziemniaka jest jedną z najgroźniejszych chorób części roślin psiankowatych. Pojawia się na plantacji zazwyczaj w momencie już bardzo zaawansowanego wzrostu ziemniaka. Dlaczego, mimo wielu lat obecności patogenu, wciąż zaraza ziemniaka – zwalczanie właściwie tej choroby jest takie trudne?

Zaraza ziemniaka wywoływana jest przez Phytophthora infestans – patogen grzybopodobny/glonopodobny, który rozwija się w roślinie zazwyczaj międzykomórkowo. Jego obecność prowadzi do mokrego gnicia tkanek (zarówno nadziemnych, jak i podziemnych organów). Wraz z rozwojem procesu chorobowego powstają rozległe nekrozy zainfekowanego miękiszu w liściach, pędach, bulwach. Powierzchnia chorobowo zmienionych organów rośliny, w obrębie zgnilizny i nekroz pokrywa się białawym nalotem. Jest on szczególnie intensywny i dobrze widoczny przy wysokiej wilgotności otoczenia. W obrębie plechy (niezróżnicowanego ciała) patogenu wyrastają twory rozmnażania bezpłciowego (widoczne jako białawy nalot), w formie trzonków. Na ich wierzchołku formują się zoosporangia, a w nich zarodniki pływkowe (zoospory) infekujące kolejne rośliny.

Zaraza ziemniaka – zwalczanie uzależnione od rozwoju sprawcy choroby

Formy inwazyjne (zoospory) są aktywne już przy 12°C. Krople wody, rozpryskujące się na powierzchni rośliny podczas deszczu, przyspieszają uwalniane i rozpraszanie zoospor na sąsiednie rośliny. Część z nich opada również na glebę, skąd porywa je i unosi strumień spływającej wody opadowej (tzw. spływ powierzchniowy), transportując na kolejne plantacje.
Patogen po wniknięciu do rośliny rozwija się w niej intensywnie w temperaturze wyższej – tj. ponad 18°C, ale jednocześnie przy wysokiej wilgotności powietrza. Upał, silne nasłonecznienie, niska wilgotność powietrza, wiatry osuszające roślinę to czynniki, które dezaktywują sprawcę choroby oraz uniemożliwiają zajście infekcji. Warunki takie hamują również trwający proces chorobowy w roślinie i tworzenie form inwazyjnych patogenu. Zostaje on więc unieruchomiony do kolejnego wzrostu wilgotności powierzchni rośliny i otoczenia.

Zaraza ziemniaka – zwalczanie, ale zanim to lustracja

Zaraza ziemniaka – zwalczanie

Zaraza ziemniaka – nekroza liści

fot. Katarzyna Kupczak

Do pierwszych infekcji może dojść za sprawą m.in. obecnych w ziemi zoospor, już wiosną. W takiej sytuacji jako pierwsze infekowane są tkanki łodygi, co trudno dojrzeć w gęstniejącym łanie roślin. Ale infekcja łodyg najczęściej jednak ma swoje pierwotne źródło w porażonych bulwach sadzeniakowych. Trzeba to podkreślić, że znaczny procent sadzeniaków jest niestety zainfekowany. Nawet blisko 50% kwalifikowanego materiału może mieć cechy utajonego porażenia, czyli bezobjawowego. Uaktywnieniu się patogenu w bulwach sprzyja przyspieszona uprawa wczesnych ziemniaków pod płaskimi osłonami. To one, niechronione, gdyż wcześnie schodzą z pola i są od razu przeznaczane do konsumpcji. Stanowią źródło zakażenia dla późniejszych odmian ziemniaków, także dla pomidorów.

Zaraza ziemniaka – zwalczanie jej pierwszych objawów przede wszystkim – może zostać „stłumiona w zarodku”. Dlatego, aby wyjść obronną ręką z opresji, konieczne są systematyczne lustracje roślin na plantacji oraz kontrolowanie sytuacji w rejonie. Nawet sporadyczne objawy czy sygnał o lokalnym wystąpieniu zagrożenia powinny być bodźcem do rozpoczęcia ochrony odmian późniejszych, szczególnie tych podatnych na patogen.

Lista odmian zalecanych do uprawy – sprawdź: (https://coboru.gov.pl/PDO/rekomendacja_woj.aspx).

Zaraza ziemniaka – zwalczanie może być trudne ze względu na rasy i ich odporność

Powszechność choroby we wszystkich miejscach produkcji ziemniaka na świecie, była impulsem do działań zakrojonych na szeroką skalę. Działania te pomagają hodowcom, doradcom, rolnikom w ochronie przed tą chorobą. Pokaźna grupa specjalistów, w tym naukowców, zrzesza się i prowadzi monitoring występowania poszczególnych ras Phytophthora infestans na świecie, w tym odpornych na działanie substancji czynnych wykorzystywanych do walki z zarazą.

Zaraza ziemniaka – zwalczanie

Zaraza ziemniaka – silnie porażone organy zamierają, ograniczona zostaje powierzchnia asymilacyjna rośliny

fot. Katarzyna Kupczak

W poszczególnych krajach pobierane są próbki chorych roślin i badane pod kątem genotypu oraz odporności. W 2020 r. z powodów pandemii w Polsce nie prowadzono tych działań bardzo powszechnie, aczkolwiek udało się ustalić obecność klonu EU_13_A2, który jest odporny na metalaksyl oraz przeważającej ilości innych zróżnicowanych genetycznie – określanych jako „inne”. Te zróżnicowane genotypy są najbardziej rozpowszechnione w uprawach na północy i wschodzie Europy i są rozprzestrzeniane przez oospory. Niestety nie udało się jeszcze ocenić w pełni praktycznych zagrożeń stwarzanych przez „inne” szczepy patogenu w porównaniu z klonami już oznaczonymi. Zaraza ziemniaka – zwalczanie szczególnie w środkowej Europie gdzie przeważają niezidentyfikowane genotypy – może być problemem, skoro nie umiemy jej ocenić pod katem zagrożenia, odporności, itp.

Zaraza ziemniaka – zwalczanie przy użyciu skutecznych fungicydów

Lokalnie trudne pod kątem wilgotnościowym warunki na południowym wschodzie Polski, częste i intensywne opady sprawiły, że zaraza ziemniaka już się uaktywniła. Dodatkowo jest ona obecna na plantacjach, szczególnie w tych rejonach. Teraz trzeba zabezpieczyć bulwy przed porażeniem. Sprzyja temu bardzo mokre podłoże, w którym zoospory się łatwo poruszają i przemieszczają z roztworem glebowym. Do pierwszych – jednego, dwóch, góra trzech zabiegów ochronnych można wykorzystywać środki układowe (systemiczne). Krążą one w całej roślinie z jej sokami docierając do bulw. Ale… fungicydów tych absolutnie nie można używać wtedy, gdy widoczny jest w obrębie plam zarazy białawy nalot zarodni z zarodnikami pływkowymi! W tym okresie (zarodnikowania) bowiem najłatwiej dochodzi do selekcji form odpornych patogenu na substancje stosowane do jego zwalczania. Jeśli mamy sukces w ochronie przy użyciu środków układowych – rośliny są zdrowe. W okresach zagrożenia ponownym wystąpieniem choroby, stosujemy profilaktycznie środki wgłębne i powierzchniowe.

Po jaki środek sięgnąć?

Środkiem spełniającym te wymagania, popartym wynikiem wysokiej skuteczności jest mieszanina handlowa propamokarbu (chlorowodorku propamokarbu) oraz cymoksanilu – Axidor lub Proxanil. Oba fungicydy, o takim samym składzie, działają interwencyjnie oraz zapobiegawczo. Warto po nie sięgnąć, szczególnie do ochrony ziemniaków w południowych rejonach kraju, gdzie intensywne, często opady znacznie utrudniają tegoroczne zrealizowanie skutecznego programu zwalczania zarazy ziemniaka.

Axidor/Priaxor wykazują dużą odporność na zmywanie przez deszcz. Już po upływie 2 godzin od zabiegu część substancji znajduje się w roślinie, a po maksymalnie 6 godzinach 100% ilość fungicydu związana jest wgłębnie (cymoksanil) i układowo (propamokarb) w roślinie. Deszcz po tym czasie, nawet bardzo intensywny, nie ma wpływu na długotrwałą ochronę i skuteczność zwalczania Phytophthora infestans. Fungicydy te mogą być stosowane na plantacji ziemniaka do 4 razy w sezonie, praktycznie do końca wegetacji ziemniaków, tj. do fazy, gdy 50% liści brązowieje (BBCH 95). Spodziewać się należy skutecznej ochrony szczególnie bulw, gdyż wraz z sokami propamokarb układowo dociera do bulw zabezpieczając je przed chorobą. W przypadku spóźnionych zabiegów, w momencie zaobserwowania pierwszych objawów choroby, Axidor/Proxanil powoduje natychmiastowe zahamowanie rozprzestrzeniania się zarodników zarazy ziemniaka. Mieszanina, tych odmiennych pod względem działania substancji czynnych, zapobiega uodpornieniu się patogenu na ich działanie. Dotychczas nie stwierdzono występowania form odpornych Phytophtora infestans na propamokarb i cymoksanil.

Za EuroBlight (europejską organizacją skupiającą naukowców i specjalistów zajmujących się strategią zintegrowanej ochrony ziemniaka przed zarazą), oceniającą m.in. skuteczność środków ochrony roślin (samodzielnie i mieszanin), w 5-stopniowej skali (5 – najwyższa skuteczność), podaję kilka wartościowych rozwiązań w Europie przeciwko zarazie.

Te, które uzyskały 4 i więcej w ocenie skuteczności ochrony nadziemnych części ziemniaka (w dawkowaniu podanym na stronie internetowej EuroBlight) to:

– mandipropamid – 4,0
– mandipropamid + difenokonazol – 4,0
– (zoksamid + cymoksanil) + fluazynam – 4,0
– (piraklostrobina + dimetomorf) + adiuwant – 4,0
– bentiowalikarb – 4,2
– (zoksamid + dimetomorf) + fluazynam – 4,2
– mandipropamid + cymoksanil – 4,4
– oksatiapiprolina + amisulbrom – 4,9
propamokarb + cymoksanil + cyazofamid – 4,6
– oksatiapiprolina + famoksat – 4,9
– oksatiapiprolina + bentiowalikarb – 4,9.

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 4.1 / 5. Liczba głosów 34

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Prezentowane informacje w zakresie środków ochrony roślin zawarte w serwisie www.agrofakt.pl nie zawierają pełnej treści etykiet-instrukcji stosowania. Ze środków ochrony roślin należy korzystać z zachowaniem bezpieczeństwa. Przed każdym użyciem przeczytaj informacje zamieszczone w etykiecie i informacje dotyczące produktu. Zwróć uwagę na zwroty wskazujące rodzaj zagrożenia oraz przestrzegaj środków bezpieczeństwa zamieszczonych w etykiecie.

Artykuł zawiera lokowanie produktu i ma charakter promocyjny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *