Bobik: uwaga na szkodniki!

Download PDF

Bobik, na dolnośląskich polach, wszedł w fazę kwitnienia górnych gron i zawiązywania strąków. W tym czasie rośliny narażone są szczególnie na ataki mszyc i strąkowców bobowych. W 22 odcinku „Poradnika aF” prof. Marcin Kozak z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu podpowiada, jak pozbyć się szkodników i jak przygotować plantację do zbiorów. Zobacz koniecznie!

agroFakt.pl: Witam serdecznie w kolejnym odcinku „Poradnika agroFakt”. Znajdujemy się na poletkach doświadczalnych z bobikiem, a ze mną jest dzisiaj prof. Marcin Kozak. Witam serdecznie.

prof. dr hab. Marcin Kozak: Witam serdecznie Panią, witam serdecznie Państwa.

Jakie szkodniki mogą nam się pojawić w uprawie?

Jeżeli chodzi o bobik, to on jest z w fazie kwitnienia górnych gron i zawiązywania strąków od dołu rośliny w kierunku środka. 2 główne szkodniki, które mogą teraz występować i mieć znaczenie gospodarcze, to mszyca oraz strąkowiec bobowy. Przede wszystkim, jeżeli chodzi o mszycę, jej intensywność pojawu powoli się kończy, natomiast jeżeli chodzi o strąkowca bobowego, jego znaczenie i presja wzrasta.

Jakie szkody powodują nam w uprawie?

Jeżeli chodzi o mszyce, podobnie jak przy innych gatunkach, chociażby strączkowych, żerowanie mszyc (poprzez wypijanie soków) osłabia roślinę, transport asymilatów w kierunku zawiązujących się chociażby strąków. Jeżeli chodzi o strąkowca bobowego, przede wszystkim jego szkodliwość polega na tym, że larwy, które rozwijają się w zawiązujących się nasionach w strąkach, wygryzają zarodki, tworzą otwory i takie nasiona mają bardzo słabą albo zerową niemalże zdolność kiełkowania, a dodatkowo nie nadają się do dobrego przerobu na paszę.

Jak najlepiej je zwalczać?

Najczęściej stosujemy zabiegi nalistne, musimy zwracać uwagę po pierwsze na to, że jeżeli wykonujemy zabiegi, to musimy chronić pszczoły, czyli po ich oblocie przede wszystkim. Jednocześnie musimy zwracać uwagę, że nalot strąkowca, składanie jaj, to jest końcówka czerwca–początek lipca, czyli ten okres, w którym znajdujemy się teraz, a więc wysokie temperatury. My jesteśmy o poranku na polach w Pawłowicach, a jest ponad 20°C, dlatego w tych warunkach nie moglibyśmy już takiego zabiegu prawidłowo wykonać preparatami opartymi o pyretroidy. Należałoby tutaj wykorzystać preparat z innej grupy chemicznej.

A co ze zbiorem? Jak najlepiej przygotować plantację?

Zależy to bardzo od odmiany. Jeżeli nasz bobik jest odmianą o tzw. niezdeterminowanym rytmie wzrostu, nie samokończącą, to znaczy, że będzie przyrastał na wysokość, tworzył kolejne grona i liście, a w związku z tym przy dojrzewaniu będzie miał tendencję do nierównomierności. Dlatego warto wówczas wykonać zabieg desykacji. Natomiast jeżeli mamy do czynienia z odmianą tzw. samokończącą wegetację, czyli o zdeterminowanym rytmie wzrostu, to wtedy na szczycie taka roślina wytworzy kwiatostan, który zablokuje jej dalszy wzrost, i takie odmiany równomierniej dojrzewają, równomierniej dosychają i bardzo często nie ma wówczas konieczności na takich plantacjach prowadzenia zabiegów desykacji.

Dziękuję bardzo, na dzisiaj to już wszystko i zapraszam serdecznie na kolejny odcinek poradnika.

Do zobaczenia.

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 0 / 5. Liczba głosów 0

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Z forum

Powiązany temat:

Bobik
karban
Albus u mnie 2,5 t sypał. Jak u Was?
zobacz więcej »
karban
U mnie lipa będzie. 300 kg/ha plus siew w każdy lejek to porażka. Nadal zielony, gęsty, czysty, ale strączek średnio może z 5 na roślinie, a zdarzają się i gołe.  
zobacz więcej »
bartekac7
Jak tam bobik w tym roku u was sypie?
zobacz więcej »
...
Zobacz pozostałe wpisy

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o