Brexit. Teraz eksport do Wielkiej Brytanii na nowych zasadach

Brexit zmienił zasady wymiany handlowej pomiędzy Wielką Brytanią a pozostałymi krajami Unii Europejskiej. Wkrótce z życie wejdą nowe zasady handlu z tym krajem. Jakie skutki spowodują?
Brexit okazał się kosztownym wyzwaniem dla Brytyjczyków. Mimo szumnych zapowiedzi o odrodzeniu brytyjskiej gospodarki „pętanej” unijnymi przepisami doszło do czegoś odwrotnego. Skutkiem wyjścia z UE są niższy wzrost gospodarczy, spadek zatrudnienia czy mniej inwestycji. Ponadto spadają zarówno eksport, jak i import towarów na Wyspy. A wejście w życie nowych zasad może zmniejszyć je jeszcze bardziej. Obejmą one produkty ogrodnicze, a także mleczne i mięsne.
Spis treści
Brexit — nowe kontrole na brytyjsko-unijnej granicy
Wielka Brytania może jednak zdecydować się na szeroki pakiet wymogów importowych dla unijnych owoców i warzyw. Pod koniec stycznia wchodzą w życie wymogi importowe dla wielu produktów ogrodniczych (rośliny ozdobne) wraz z ich inspekcjami i certyfikatami. Ponadto wygląda na to, że po nadchodzącym sezonie podobne wymagania importowe obejmą również owoce i warzywa.
Ta decyzja wpłynie przede wszystkim na koszty prowadzenia handlu z Wielką Brytanią. Nowe brytyjskie przepisy wymagają wypełnienia w kraju pochodzenia obszernych dokumentów, które pozwolą na wystawienie certyfikatu. A ten będzie konieczny, by towar mógł trafić na brytyjski rynek.
Nowa klasyfikacja produktów ogrodniczych
Brytyjski Departament Środowiska, Żywności i Spraw Wiejskich opublikował wykaz owoców i warzyw, które zostaną prawdopodobnie sklasyfikowane jako produkty średniego ryzyka. Nie jest to jeszcze ostateczna decyzja, ale lista składa się z wielu odmian. Oznaczałoby to, że te owoce i warzywa musiałyby być kontrolowane i posiadać świadectwo fitosanitarne od 31 października 2024 r. Brexit tym samym skomplikuje działalność wielu podmiotów handlujących z Wielką Brytanią.
Wielka Brytania: decyzja do kwietnia 2024 r.
Jednakże Wielka Brytania nie podjęła jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie ustalenia poziomu ryzyka dla importowanych owoców i warzyw. Według brytyjskiego ministerstwa nastąpi to przed kwietniem 2024 roku. Nie wyjaśniono, czy obejmie ona wszystkie wymienione gatunki, ale ministerstwo oczekuje, że tak.
Dlatego wiele firm zastanawia się nad zasadnością dalszej współpracy z brytyjskimi odbiorcami swoich produktów. O ile dla dużych korporacji koszty operacji mogą nie stanowić problemu, to dla mniejszych firm już tak. Szczególnie dotyczy to przedsiębiorstw handlujących towarami o krótkim terminie przydatności do spożycia. A do takich należą m.in. owoce i warzywa, a także mięso i produkty mięsne oraz przetwory mleczne. Brexit i tak już osłabił dotychczas istniejące łańcuchy dostaw, a nowe przepisy jeszcze bardziej je poluzują.
Obawy mają także brytyjscy importerzy żywności. Mówią oni wprost, że nowe wymagania biurokratyczne mogą być zbyt kłopotliwe dla drobnych eksporterów. A to skończy się tym, że przestaną wysyłać swoje produkty na tamtejszy rynek. Może to oznaczać jeszcze większe kłopoty z zaopatrzeniem w żywność. A klienci z Wysp Brytyjskich już poznali problemy z pustymi półkami w czasie pandemii i po niej.
Jakie dodatkowe koszty spowoduje Brexit?
Według rządu w Londynie nowy system może kosztować brytyjskie firmy ponad 300 milionów funtów rocznie. Jednakże decydując się na Brexit, politycy na Wyspach zapewniali, że takich barier pozataryfowych nie będzie. Obecny rząd zapowiada, że ten najnowocześniejszy na świecie system graniczny ułatwi życie brytyjskim przedsiębiorcom i jednocześnie ochroni rynek przed unijną konkurencją. Jednakże odmiennego zdania jest wielu mieszkańców Wysp, którzy demonstrują, wnioskując o podjęcie nowych rozmów w sprawie ponownego przyłączenia do Unii Europejskiej.
Warto trzymać rękę na pulsie i być na bieżąco ze zmianami przepisów w sadownictwie.
Źródła: Polskie Radio 24; Business Insider; Gfactueel
Czytaj też: Piece gazowe do masowej likwidacji. Idzie nowe!








