Jak wojna 1920 roku wpłynęła na polskie rolnictwo?

Wojna 1920 roku była jednym z najważniejszych wydarzeń w historii odrodzonej Polski. Odcisnęła ogromne piętno na polskiej wsi, która zmagała się ze straszliwą nędzą. Bolszewicy grabili i mordowali. Z ich rąk ginęli też właściciele ziemscy. Tylko dzięki ofiarności polskich żołnierzy, wśród których było wielu chłopskich synów udało się powstrzymać ich marsz na Zachód.
Wojna 1920 roku widziana oczyma chłopów
W 1918 roku Polska odzyskała niepodległość po 123 latach zaborów. Oznaczało to konieczność połączenia ziem, które przez dziesięciolecia rozwijały się w ramach różnych państw i systemów gospodarczych. Baczny obserwator do tej pory dostrzeże jeszcze różnice między poszczególnymi zaborami.
Sytuacja polskiej wsi była bardzo zróżnicowana. Gospodarstwa rolne funkcjonowały według odmiennych zasad, a poziom rozwoju rolnictwa różnił się między byłym zaborem pruskim, rosyjskim i austriackim. Kultura agrarna na najwyższym poziomie stała w zaborze pruskim. Najgorzej było w zaborze rosyjskim, bo car nie zamierzał inwestować w rozwój ziem, które leżały na zachodnich rubieżach imperium. Wszak im gorszy stan dróg, to wrogie wojska będą przemieszczać się wolniej.
Do lat zaniedbań doszły jeszcze zniszczenia spowodowane przez działania wojenne z lat 1914–1918. Sytuacja była więc katastrofalna. I niecałe dwa lata po odzyskaniu niepodległości zaatakowali nas bolszewicy. Wojna 1920 roku przyniosła śmierć i spustoszenia!
– Po pierwszej wojnie światowej była zniszczona infrastruktura i nadwyrężona gospodarka, a bolszewicy przyczynili się jeszcze do tych zniszczeń w trakcie wojny 1920 roku. Zostało zniszczonych wiele mostów m.in. we Włocławku. Wprawdzie został zniszczony przez stronę polską, ale po to, by powstrzymać wrogie wojska przed przejściem na drugą stronę rzeki. Ponadto ucierpiał tabor kolejowy. Do tego wojsko zabierało konie i plony. Dlatego też niejednokrotnie brakowało na wiosnę materiału siewnego, a także rąk do pracy. Młodzi służyli bowiem w armii. Warto pamiętać, że władze obiecały reformę rolną i stąd wybór Witosa na premiera. Miał on zachęcić chłopów do udziału w walce – wyjaśnia Alicja Bieńkowska-Krysztop, dr nauk humanistycznych w zakresie historii, mieszkanka wsi Szczepanki w gm. Wielgie (pow. lipnowski, woj. kujawsko-pomorskie).
Mordy, zniszczenia i brak rąk do pracy
Wojna 1920 roku, czyli konflikt polsko-bolszewicki oznaczał dla wielu gospodarstw rolnych kolejne straty. Walki toczyły się między innymi na terenach o dużym znaczeniu rolniczym. Przemarsze wojsk, rekwizycje oraz bezpośrednie działania wojenne wpływały na możliwość prowadzenia prac polowych.
Rolnicy musieli oddawać na potrzeby wojska część zapasów żywności, koni czy innych zwierząt gospodarskich. W niektórych gospodarstwach dochodziło również do zniszczenia zabudowań, upraw i zapasów.
Szczególnie trudna sytuacja występowała na terenach bezpośrednio objętych działaniami wojennymi. Brak ludzi i zwierząt pociągowych utrudniał wykonanie prac polowych.
Jednym z ważnych skutków wojny był brak siły roboczej. Wielu mieszkańców wsi poszło walczyć za Ojczyznę. W domach pozostawały kobiety, osoby starsze oraz dzieci. W czasach, gdy prawie wszystkie prace w polu wykonywano ręcznie, był to straszliwy problem. Ponadto bolszewicy mordowali ludność cywilną i dopuszczali się odrażających zbrodni.
– Na ziemi dobrzyńskiej najgorzej było w okolicach Bobrownik. Bolszewicy strzelali do rolników, zabierali plony, palili pola, plądrowali domy. Wszyscy najbardziej bali się o kobiety i dzieci – kontynuuje Alicja Bieńkowska-Krysztop.
Wojna 1920 roku – odbudowa wsi
Po zakończeniu działań wojennych jednym z najważniejszych zadań stała się odbudowa kraju. Dotyczyło to także rolnictwa. Konieczne było ponowne uruchomienie gospodarstw, odbudowanie zabudowań oraz uzupełnienie brakujących zwierząt i narzędzi.
Jednocześnie państwo musiało zmierzyć się z szerszym problemem reformy rolnej. Polska wieś była bardzo zróżnicowana pod względem wielkości gospodarstw. Obok dużych majątków ziemskich funkcjonowały liczne gospodarstwa chłopskie, często niewielkie.
W okresie międzywojennym władze II RP podejmowały działania zmierzające do zmiany struktury własności ziemi. Reforma rolna miała zwiększyć liczbę gospodarstw chłopskich. Państwo potrzebowało sprawnie funkcjonującego rolnictwa, aby zapewnić mieszkańcom odpowiednią ilość podstawowych produktów. Zniszczenia infrastruktury oraz problemy komunikacyjne utrudniały transport płodów rolnych z gospodarstw do miast. Dla odradzającego się państwa było to ogromne wyzwanie.
– Bitwa Warszawska jest dla mnie wydarzeniem szczególnym, bo bez niej nie byłoby wolnej Polski. Stalibyśmy się jedną z sowieckich republik. Dzięki wielkiej determinacji całego społeczeństwa zdołaliśmy odeprzeć bolszewików. W wojnie polsko-bolszewickiej walczyło przecież wielu chłopskich synów, którzy poszli walczyć w obronie Ojczyzny – mówi Anna Sarnowska, sołtys wsi Moszczonne w gm. Kikół (pow. lipnowski, woj. kujawsko-pomorskie).
Wojna 1920 roku – podsumowanie
Wojna 1920 roku była kolejnym ciosem dla polskiej wsi. Jednak pomimo ogromnych strat stopniowo odbudowywała swój potencjał. Proces ten trwał przez kolejne lata i był ważnym elementem budowania gospodarczej niezależności II Rzeczypospolitej. Wszystkie te starania zniweczył wybuch II wojny światowej.
FAQ: Jak wojna 1920 roku wpłynęła na polskie rolnictwo?
Jak wojna 1920 roku wpłynęła na polską wieś?
Wojna 1920 roku spowodowała spustoszenie polskiej wsi, niszcząc infrastrukturę, zabierając konie oraz plony, co utrudniło prowadzenie gospodarstw rolnych.
Czy polska wieś odczuła skutki działań wojennych w roku 1920?
Tak, polska wieś doznała zniszczeń infrastruktury, rekwizycji zapasów i braków siły roboczej z powodu wojskowych działań i przemarszów wojsk.
Dlaczego reforma rolna była konieczna po wojnie 1920 roku?
Reforma rolna była konieczna, aby zwiększyć liczbę gospodarstw chłopskich i zapewnić sprawne funkcjonowanie rolnictwa w celu zabezpieczenia żywności.









