Kto dyktuje ceny nawozów 2023? Oni zarobili krocie!

Ceny nawozów w 2023 są nadal wysokie, jednakże daleko im do rekordów z dwóch poprzednich lat. Stan ten był obiektem apeli, jakie wygłaszało środowisko producentów rolnych, a także związanych z wsią parlamentarzystów. Na temat wysokich cen nawozów wypowiedział się też poseł Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP.
Ceny nawozów przed 2023 r., w szczególności mineralnych nawozów azotowych, rosły wraz ze wzrostem cen gazu ziemnego, czyli głównego surowca do ich produkcji. Widać to było wyraźnie także na polskim rynku, kiedy to skoki cen wynosiły kilkaset procent. Jednak spadek cen gazu na światowych rynkach nie znalazł bezpośredniego odzwierciedlenia w spadku cen nawozów. Jakie mogły być przyczyny tego faktu?
Spis treści
Jak można było wpłynąć na ceny nawozów w 2023?
Jak wspomniał poseł Maliszewski, wielokrotnie interweniował on w sprawie wysokich cen nawozów sztucznych. Do tego stopnia, że na jednej z Komisji Rolnictwa w Sejmie zaproponował zniesienie podatku VAT pobieranego od obrotu nawozami. Ponadto wnioskował o wprowadzenie dla rolników rekompensat z tytułu nadzwyczajnej podwyżki cen nawozów.
Sprawdź: aktualne ceny nawozów.
Jak duże dochody osiągnęli producenci nawozów?
Poseł Maliszewski skierował w tej sprawie zapytanie do Ministra Skarbu Państwa. A podmioty z udziałem skarbu państwa polskiego dominują na rynku tych produktów i to one dyktują ceny. Z udzielonej mu odpowiedzi jasno wynika, kto tak naprawdę zarobił na wysokich cenach nawozów.
Z przesłanego materiału wynika, że zakłady te zarobiły rekordowe kwoty. Jeszcze w roku 2015 ich dochody wyniosły 586 mln zł, rok później było to 358 mln zł. Z drugiej strony w roku 2018 zarobiły one 282 mln. Jednakże w roku 2022 uzyskany dochód przekroczył 1 mld złotych. A to wielokrotnie więcej niż w niektórych poprzednich latach.
Jeszcze lepiej sytuację pokazuje pismo, jakie poseł Maliszewski uzyskał od ministra Skarbu Państwa. W piśmie tym udzielono informacji o wysokości należnego podatku dochodowego, który naliczono państwowym spółkom zajmującym się produkcją sztucznych nawozów mineralnych. Widać, jak w ciągu ostatnich lat rósł podatek, który naliczano od dochodu. Był on rosnący i rekordowo wysoki. O ile w 2015 roku wyniósł on 78 mln zł, a w 2018 roku — 15 mln, to już w 2022 było to 152 mln zł.
Wynika z tego, że spółki Skarbu Państwa zarobiły na produkcji nawozów sztucznych w 2022 roku dziesięć razy więcej niż w 2018 roku.
Jakie były przyczyny wzrostu cen nawozów?
Oczywiście na wszystkie sejmowe pytania w tej sprawie odpowiedź brzmiała, że to wina rosnących cen nośników energii. Dotyczyło to także gazu, zwłaszcza rosyjskiego. Jednakże można mieć co do tego pewne wątpliwości. Systematyczna obserwacja notowań na światowym rynku gazu nie dała podstaw do bezpośredniego powiązania między cenami gazu a cenami nawozów, szczególnie azotowych. Mimo wielokrotnych spadków cen gazu ceny nawozów nadal pozostawały na bardzo wysokim poziomie.
Za te drogie nawozy zapłacili oczywiście polscy rolnicy. Jednocześnie trudno zrzucić winę na to, że jedyną przyczyną wysokich cen nawozów był drogi gaz.
Dla przypomnienia saletra amonowa i mocznik kosztowały w owym roku rekordowych zysków państwowych firm blisko 5 razy więcej niż w 2018 r. Jak widać, na drogich nawozach zarobiło Państwo, a stracili polscy rolnicy oraz konsumenci.
Źródło: jablonka.info; TVP Info
Czytaj też: Borówka 2023. Będzie deficyt na rynku?








