Niemcy: Import taniego zboża z Ukrainy możliwy po zmianie władzy w Polsce

Import taniego zboża z Ukrainy dotychczas był problemem dla rolników z państw przyfrontowych. Teraz okazuje się, że ukraiński eksport zbóż może także zagrozić niemieckim rolnikom. W związku z tym wnioskują o wprowadzenie regulacji takich jak te, które uprzednio wprowadziła Polska.

Import taniego zboża z Ukrainy rozregulował polski rynek i przyczynił się do, delikatnie mówiąc, poważnych problemów polskich rolników. Dlatego pod wpływem społecznych nacisków rząd RP wprowadził zakaz sprowadzania ukraińskiego zboża. Oczywiście zezwalał na tranzyt. Jednakże niemieccy rolnicy mają poważne obawy, czy w sytuacji, gdy władzę obejmie koalicja z Koalicją Obywatelską na czele, polityka ta się nie zmieni.

Import taniego zboża z Ukrainy budzi obawy niemieckich rolników

Niemieckie Stowarzyszenie Wolnych Rolników twierdzi, że potrzeba rozporządzenia, według którego tranzyt do portów będzie możliwy wyłącznie w zapieczętowanych ciężarówkach lub wagonach. Najwyraźniej w Niemczech również rosną obawy, że ze względu na duże zbiory na Ukrainie, także u nich może pojawić się nadmiar „taniego zboża”. Dlatego Stowarzyszenie wzywa rząd federalny by wraz z przyszłym polskim rządem oraz Komisją Europejską ustalili procedury tranzytu zbóż z Ukrainy. Miałoby to pozwolić na uniknięcie negatywnych skutków rynkowych, podobnych do tych, jakich doświadczyła Polska w ubiegłym roku.

Jak powiedział Ralph Ehrenberg ze Stowarzyszenia Wolnych Rolników:

Otwarcie granic na tanie ukraińskie produkty rolne wyrządziło poważne szkody naszemu rolnictwu. Potrzebujemy rozporządzenia, zgodnie z którym dozwolony jest wyłącznie transport w zapieczętowanych ciężarówkach lub wagonach do portów Morza Bałtyckiego, skąd towar będzie następnie wysyłany na cały świat. Podejście to, praktykowane już przez Polskę, Węgry i Słowację, musi teraz zostać ostatecznie rozszerzone na Niemcy i inne kraje UE!

Czy niemieccy politycy widzą problemy swoich rolników?

Ehrenberg zastanawia się, jak to możliwe, że wszystkie siły polityczne w Polsce zgadzają się na to, by chronić lokalne rolnictwo. Tymczasem politycy w Niemczech patrzą z obojętnością, jak duże agroholdingi bogacą się kosztem niemieckich rolników i głodujących ludzi w Afryce. Jeśli na żyznych ziemiach Ukraina produkuje się więcej zboża, niż zużywa, to nadwyżki należy kierować do regionów, w których występuje niedobór. Nie powinny one trafiać na rynek europejski. Jak dodał:

Nie chcemy konkurować z oligarchami, którzy są właścicielami dziesiątek tysięcy hektarów na Ukrainie. Dodatkowo stosują zakazane pestycydy i płacą swoim pracownikom płacę minimalną w wysokości 1,20 euro za godzinę!

Dlatego jego zdaniem należy szybko zakończyć wolny handel z Ukrainą. Podkreślił on, że zgoda na nieograniczony handel z Ukrainą zagraża bezpieczeństwu żywnościowemu w Unii.

Czytaj również: Norma GAEC 6: o tym pamiętaj w listopadzie!

Źródło: agroplovdiv.bg

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 4.2 / 5. Liczba głosów 30

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Komentarze
  1. Maria pisze:

    Polacy już przestali użalać się nad Ukrainą. Najpierw Covid teraz wojna , co jeszcze jest w tym wielkim planie, żeby zniszczyć nasz kraj. Interesy ukraińskich oligarchowie mają się wyśmienicie. Opamiętajcie się politycy, bo historia pokazała,że cierpliwość narodów nie jest bezgraniczna.