Praca w niedzielę przy żniwach. Zakaz czy dyspensa?

Żniwa to gorący okres, w którym brakuje czasu na wiele rzeczy. Choć wszystkich nas uczono, że dzień święty należy święcić, czasem praca w niedzielę jest koniecznością. Sprawdź, komu przysługuje dyspensa.

Sprawdziliśmy, co na ten temat mówi prawo kościelne, i zapytaliśmy o opinię duchownych. Dowiedzieliśmy się także, jaki stosunek do pracy w niedzielę mają sami zainteresowani, czyli rolnicy.

Kontrowersyjne ogłoszenie z ambony

Zboże i kościół na wsi

Pewien ksiądz z Dolnego Śląska udziela rolnikom dyspensy na pracę w niedzielę pod warunkiem przekazania datku na rzecz potrzebujących parafian.

Do napisania tego artykułu zainspirowała nas wiadomość, którą otrzymaliśmy od jednego z mieszkańców powiatu oławskiego. Pewne ogłoszenie proboszcza wzbudziło bowiem kontrowersje wśród tamtejszych parafian. Ksiądz obiecał udzielenie dyspensy rolnikom na pracę w niedzielę pod jednym warunkiem – jeśli przyjdą do niego i ofiarują datek, który on przekaże ubogim.

Duchowny skrytykował również niską frekwencję na popołudniowych mszach w dniach powszednich. To jedyne nabożeństwa odbywane w tej wsi w ciągu tygodnia. Proboszcz zasugerował, że kapryśna pogoda jest konsekwencją przedkładania pracy nad chrześcijańskie obowiązki przez mieszkańców.

Praca w niedzielę

Żniwa są wyjątkowo wymagającym czasem w cyklu życiu gospodarstwa. Część z nas od poniedziałku do piątku pochłonięta jest dodatkowo pracą na etacie. Inni zarządzają wielohektarowym areałem i aby zdążyć z zebraniem plonów, nie mogą sobie pozwolić na żaden przestój. W obliczu tak wielu zajęć, zaczyna się traktować niedzielę podobnie jak sobotę, czyli po prostu dzień wolny, który można zagospodarować według własnych potrzeb.

fot. Małgorzata Srebro

W obliczu żniwnej gorączki, niektórzy rolnicy zaczynają traktować niedzielę tak samo, jak sobotę.

Duchowni przypominają jednak, że religijne praktyki także nie lubią przestojów. Czas na odpoczynek i wyciszenie jest konieczny do regeneracji sił i zachowania wewnętrznej równowagi w życiu. Zaproponowana przez wspomnianego wcześniej księdza jałmużna może być traktowana jako jedna z form pokuty za niezastosowanie się do zasady, którą wprowadza nie tylko trzecie przykazanie Dekalogu (Pamiętaj, abyś dzień święty święcił), ale również słowa Księgi Wyjścia: Sześć dni pracować będziesz, a w dniu siódmym odpoczywaj tak w czasie orki, jak w czasie żniwa (Wj 34,21).

O tym, że w niedzielę należy powstrzymać się od wykonywania prac niekoniecznych, wspomina także Katechizm Kościoła Katolickiego. Ale czy zabiegi rolnicze są pracą niekonieczną?

Rolnictwo to loteria i czasem w niedzielę trzeba w pole wjechać
Mari82 (Agrofoto.pl)

„Rolnictwo to loteria”

Nie bez przyczyny rolnictwo nazywa się „fabryką pod chmurą”. Godziny pracy gospodarza często nie zależą od zegarka, ani tym bardziej kalendarza. Pisaliśmy już o tym w kontekście mandatów za koszenie zboża po 22. Niektóre zabiegi należy wykonać, gdy tylko pozwoli na to kapryśna pogoda.

Rolnicy sugerują oddzielenie osób, które pracują z konieczności przez 3–4 niedziele w roku, od tych, które ignorują tradycję każdego tygodnia. Ja w niedziele robię tylko to, co muszę, pisze na forum Agrofoto.pl Robert 1226. Rolnictwo to loteria i czasem w niedzielę trzeba w pole wjechać, zgadza się z nim Mari82.

Dyspensa dla rolników

I to jest grzech największy – zmarnować swoją pracę. Tak mi powiedział mój proboszcz, jak w niedzielę wyjeżdżałem kosić, a on podjeżdżał na mszę
Soltys48 (Agrofoto.pl)

Okazuje się, że niektórzy duchowni doskonale to rozumieją. W części parafii praca w niedzielę jest akceptowana, ale tylko wówczas, gdy istnieje realne zagrożenie utraty plonów. Wyjazd w pole w siódmy dzień tygodnia uzasadniają m.in. ulewne deszcze, wichury i gradobicia. I to jest grzech największy – zmarnować swoją pracę. Tak mi powiedział mój proboszcz, jak w niedzielę wyjeżdżałem kosić, a on podjeżdżał na mszę, pisze na forum Agrofoto.pl Soltys48.

Nie można jednak oczekiwać rozluźnienia kościelnego prawa, gdy utrzymuje się sprzyjająca pogoda, a my po prostu chcemy skorzystać z wolnego dnia. Choć nie da się przesunąć w czasie karmienia zwierząt czy dojenia krów, zboże w polu często może poczekać. Konflikt sumienia z pewnością nie uprzyjemni nam zbierania plonów.

Nielegalne środki ochrony roślin – kupując je tracisz wiele razy!

Co siódmy preparat do ochrony roślin pochodzi z nielegalnego źródła. Przerażające?

5 lutego 2019

Ciekawostki rolnicze w 100 sekund – m.in. nielegalny ubój

Poznaj szczegóły skandalu w branży mięsnej i sprawdź, ilu rolników planuje zakup ziemi w 2019 roku.

Wejdą do gospodarstw i odbiorą rolnikom zwierzęta?

Nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt ma dać organizacjom pozarządowym zbyt dużą władzę? To uderzy w rolników!

14 lutego 2019