Przygotowanie pszczół do zimowli jesienią 2021?

fot. Katarzyna Kupczak

W pierwszej połowie listopada 2021 r. pasieki na terenie całej Polski powinny być już przygotowane do zimy. Pszczele rodziny zakarmiono syropem, a najważniejsze zabiegi lecznicze już przeprowadzono. Czy jednak przygotowanie pszczół do zimowli można uznać za zakończone?

Przygotowanie pszczół do zimowania to praktyka bardzo ważna i potrzebna. Właśnie od czynności wykonanych jesienią zależy m.in. stopień przetrwania surowych, mroźnych warunków przez rodziny pszczele.

Reklama

Przygotowanie pszczół do zimowli a wpływ pogody

Pogoda dotychczas wciąż była zmienna, a chłodne dni przeplatały się z cieplejszymi. W trakcie tych ostatnich robotnice wciąż wylatywały z uli w poszukiwaniu pokarmu. Pszczelarze obserwują jeszcze owady znoszące pyłek. Przeważnie pochodzi on z gorczycy, która w wielu miejscach została wysiana jako poplon i zdążyła zakwitnąć. Pszczoły z pasiek zlokalizowanych w pobliżu plantacji jesiennych odmian maliny również potrafią znosić niewielkie ilości pokarmu do uli. Takie uzupełnianie zimowego zapasu można uznać za pozytywne.

Przygootowanie pszczół do zimowli

Przygotowanie pszczół do zimowli, przy zmieniającym się klimacie, polega m.in. na opóźnianiu ocieplania uli

Jednakże ma ono także swój negatywny aspekt. Warunki pogodowe są graniczne. Problemem może być nagle pogarszająca się aura (spadek temperatury, deszcz), które powodują, że robotnice mogą nie wrócić do uli z tych sporadycznych wypraw do kwitnących jeszcze kwiatów. Będzie to osłabiać siłę zimującej rodziny.

Przygotowanie pszczół do zimowli i dodatkowe zabiegi lecznicze

W niektórych pasiekach przygotowanie pszczół do zimowli wiąże się z przeprowadzeniem jeszcze jednego zabiegu leczniczego. Chodzi o podanie kwasu szczawiowego w formie syropu polewanego w uliczki między plastrami. Wielu pszczelarzy ocenia ten zabieg jako bardzo skuteczny w walce z warrozą. Wykonany w czasie, gdy nie ma już zasklepionego czerwiu, skutecznie eliminuje pasożyta, który jest największym zagrożeniem dla zimujących pszczelich rodzin. To właśnie brak czerwienia w ulach jest podstawą do uzyskania wysokiej skuteczności leczenia. Jednak taki stan przed zimowlą jest uzależniony przede wszystkim od temperatury otoczenia.

Opóźnienie ocieplania ula poprawiające przygotowanie pszczół do zimowli

W ostatnich latach relatywnie ciepłe jesienie i zimy sprzyjały długiemu nieprzerwanemu czerwieniu w ulach. Matki składały jajeczka, a robotnice wychowywały kolejne pokolenia owadów, zużywając zimowe zapasy oraz tracąc siłę. Znajdywało to negatywne odbicie na kondycji pszczelej rodziny i jej zdolności do przezimowania. Dlatego ważne stało się opóźnienie momentu ocieplania rodzin pszczelich i utrzymanie dobrego przewietrzenia uli. Niska temperatura hamowała czerwienie, nawet wtedy, gdy cieplejsza pogoda wracała w listopadzie, grudniu, czy nawet panowała w styczniu.

W nowoczesnych pasiekach standardem stało się wstrzymywanie z ocieplaniem uli do lutego, przy jednoczesnym kontrolowaniu stanu zapasów w ulach. Nawet jeśli przygotowanie pszczół do zimowli jest dobre, niektóre rodziny mogą być narażone na upadek z powodu głodu, np. gdy w cieplejsze dni kłąb się rozdzielił i nie ma w pełni dostępu do wszystkich zapasów w ulu.

Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *