Ptasia grypa na Podkarpaciu: to się mogło zdarzyć wszędzie!

Zimą dzikie ptaki garną się do zagród domowych, licząc na pożywienie i wodę. Czy właśnie w ten sposób ptasia grypa trafiła na fermę drobiu na Podkarpaciu?

Wygląda na to, że kolejne informacje o ogniskach ptasiej grypy z gm. Deszczno w woj. lubuskim przekonały hodowców drobiu w całej Polsce, że wirusem H5N8 zagrożona jest tylko zachodnia część kraju. I nagle niepokojące informacje docierają z Podkarpacia

Do niedzieli padły 52 ptaki. Pozostałe 20 zostało uśpione. Wszystkie zwłoki ptaków zostaną zutylizowane.

lek. wet. Piotr Dębski

– Gospodarstwo, w którym stwierdzono ognisko choroby, położone jest w miejscowości Wapowce, w gm. Przemyśl – informuje Małgorzata Waksmundzka-Szarek, rzecznik prasowy Wojewody Podkarpackiego. W gospodarstwie, w którym stwierdzono wirusa ptasiej grypy, utrzymywane były 72 szt. drobiu różnych gatunków, tj. kury, w tym kury ozdobne, kaczki i perliczki.

Wirusa ptasiej grypy H5N8 stwierdzono u ptaków w gospodarstwie przyzagrodowym.

– Ptaki zaczęły padać w miniony czwartek – mówi lekarz weterynarii Piotr Dębski, Wojewódzki Inspektor Weterynaryjny ds. zdrowia i ochrony zwierząt w Wojewódzkim Inspektoracie Weterynarii w Krośnie. – Drób był bardzo różnorodny: kury, perliczki, gatunki ozdobne, kaczki, gęsi. Do niedzieli padły 52 ptaki. Pozostałe 20 zostało uśpione. Wszystkie zwłoki ptaków zostaną zutylizowane. Służby weterynaryjne na miejscu prowadzą odkażanie gospodarstwa. Na podkreślenie jednak zasługuje fakt, że było to gospodarstwo przyzagrodowe. Oznacza to, że bioasekuracji nie było, kury i pozostałe ptaki miały swobodny dostęp do wybiegu i karmione były na wolny powietrzu. I najprawdopodobniej właśnie w taki sposób nastąpiło zakażenie.

Warto przypomnieć, ze pierwsze ognisko ptasiej grypy w Deszcznie także stwierdzono u drobiu wolnowybiegowego. Wtedy były to gęsi.

– Przyczyną zakażenia są dzikie ptaki – mówi Piotr Dębski. Źródłem wirusa mogą być odchody, ale też równie dobrze może nim być pasza lub woda. Zimą dzikie ptaki garną się do gospodarstw rolniczych, bo tu łatwiej można znaleźć smakowite jedzenie i wodę do picia. Przez jedzenie lub wodę można przenieść wirusa.

ptasia grypa na podkarpaciu

Pierwsze ognisko ptasiej grypy stwierdzono na wolnowybiegowej fermie gęsi.

Teraz przy gospodarstwie z zarażonymi ptakami ułożone są maty dezynfekcyjne, a służby weterynaryjne kontrolują pobliskie gospodarstwa w celu sprawdzenia, czy drób tam nie choruje.

– W związku z wystąpieniem choroby zostanie wydane stosowne rozporządzenie Wojewody Podkarpackiego w sprawie określenia obszaru zapowietrzonego i zagrożonego wystąpieniem grypy ptaków, sposobu ich oznakowania oraz zakazów i nakazów wydanych na tych obszarach – informuje rzecznik Wojewody Podkarpackiego. – Rozporządzenie obejmie swoim zasięgiem niektóre tereny gmin Przemyśl, Krasiczyn, Krzywcza, Żurawica, Orły w pow. przemyskim oraz Rokietnica i Roźwienica w pow. jarosławskim.

Ale tu akurat weterynarze są optymistami.

ptasia grypa na podkarpaniu

W podkarpackim gospodarstwie, w którym stwierdzono wirusa ptasiej grypy, utrzymywane były 72 szt. drobiu różnych gatunków, tj. kury, w tym kury ozdobne, kaczki i perliczki.

– To nie jest region z intensywną hodowlą drobiu – mówi lek. wet. Piotr Dębski. W promieniu 3 km od gospodarstwa, w którym stwierdzono ptasią grypę, jest tylko jedna ferma przemysłowa brojlerów, ale w tej chwili jest pusta. W odległości do 10 km, czyli w obszarze zagrożonym, jest tylko jedna ferma kur niosek na ściółce, ale one są dobrze zabezpieczone i jest tam wprowadzona bioasekuracja. Jest więc nadzieja, że wirus się nie rozprzestrzeni i ptaków nie trzeba będzie wybijać.

Wojewódzki Inspektor Weterynaryjny ds. zdrowia i ochrony zwierząt w Wojewódzkim Inspektoracie Weterynarii w Krośnie nie ma jednak wątpliwości, że to przypadek, że do zakażenia doszło właśnie w woj. podkarpackim.

Koniecznie trzeba drób trzymać w zamknięciu. Koniecznie też trzeba trzymać w zamknięciu paszę i wodę dla ptaków hodowlanych, tak aby ptaki dzikie nie miały do niej dostępu.

lek. wet. Piotr Dębski

– Takie zdarzenie mogło mieć miejsce wszędzie – wyjaśnia lek. wet. Dębski. Wszędzie są dzikie ptaki i wszędzie szukają pożywienia, a o pożywienie najłatwiej przy rolniczym gospodarstwie. Traf chciał, że padło na gospodarstwo właśnie na naszym terenie.

Niemniej jednak z tego, co wydarzyło się w miejscowości Wapowce, płyną wnioski dla wszystkich rolników, którzy utrzymują choćby kilka sztuk drobiu na własne potrzeby.

– Koniecznie trzeba drób trzymać w zamknięciu – dodaje weterynarz. Koniecznie też trzeba trzymać w zamknięciu paszę i wodę dla ptaków hodowlanych, tak aby ptaki dzikie nie miały do niej dostępu. Dzięki temu ograniczymy możliwość zakażenia hodowanego drobiu ptasią grypą.

trzecie ognisko ptasiej grypy

Jak zabezpieczyć hodowlę drobiu przed ptasią grypą?

Główny Lekarz Weterynarii zaleca:

  • wstrzymanie się od wypuszczania drobiu na wybiegi i pozostawić ptaki w budynkach inwentarskich, w których jest utrzymywany,
  • zabezpieczenie budynków, w których utrzymywany jest drób oraz paszę przed dostępem dzikich zwierząt, w tym ptaków;
  • wstrzymanie się od karmienia i pojenia drobiu na zewnątrz budynków inwentarskich,
  • stosowanie w gospodarstwie wyłącznie przeznaczonej do tego celu odzieży i obuwia ochronnego, w tym bezwzględnie w przypadku wykonywania czynności związanych z obsługą ptaków;
  • stosowanie mat dezynfekcyjnych w wejściach do budynków, w których utrzymywany jest drób.

Im bardziej rygorystyczna bioasekuracja, tym większa szansa uniknięcia ptasiej grypy.

lek. wet. Piotr Dębski

– Nasz przypadek pokazuje, że zagrożenie jest realne w każdej części kraju – mówi weterynarz. – Im bardziej rygorystyczna bioasekuracja, tym większa szansa uniknięcia ptasiej grypy. Koniecznie trzeba też informować weterynarzy o padnięciach ptaków hodowlanych i dzikich i o wszystkich przejawach dziwnego zachowania się ptaków. Każdy taki sygnał będzie przez nas szczegółowo sprawdzany.

W szczególności niepokój hodowców powinny wzbudzić następujące okoliczności i objawy u ptaków:

  • zwiększone padnięcia ptaków w gospodarstwie;
  • spadek dziennej produkcji jaj;
  • spadek przyjęcia paszy lub wody;
  • objawy kliniczne u ptaków: drgawki, skręty szyi, paraliż nóg i skrzydeł, niezborność ruchów, duszność, sinica, wybroczyny, biegunka.
ptasia grypa na podkarpaciu

Jednym z objawów choroby może być spadek nieśności u kur niosek.

Zgodnie z zaleceniami Państwowego Instytutu Weterynarii – Państwowego Instytutu Badawczego w Puławach, warto przestrzegać bardzo rygorystycznej bioasekuracji. Prof. Grzegorz Tomczyk zaleca reżim sanitarny w fermie, oznaczający, że nawet samochody z paszą powinny być pojazdami przeznaczonymi wyłącznie do tego celu. W chwili wjazdu na fermę powinny być dezynfekowane, a po każdym powrocie z fermy powinny być nie tylko dezynfekowane, ale także wcześniej dokładnie myte.

– Im więcej higieny i dezynfekcji, tym większa szansa, że ustrzeżemy się przed ptasią grypą – mówi Wojewódzki Inspektor Weterynaryjny ds. zdrowia i ochrony zwierząt w Krośnie.

Pozostaje jeszcze pytanie: czy to się uda?

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 0 / 5. Liczba głosów 0

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Z forum
Powiązany temat: Ptasia grypa
gwozd
W okolicy posypało się trochę mandatów za ptaki. Przy okazji sprawdzali szczepienia psów co jest bardzo dobre. Jak niektórzy mają po 5 psów a zaszczepiony tylko jeden na łańcuchu ... zobacz więcej »
maroon
Mój lekarz weterynaryj wie ze będzie sobie kopal grób, jeśli przekroczy granice mojej posesji, dlatego ze ja znam swoje prawa, Prędzej ty wykopiesz grób na swój inwentarz na polec... zobacz więcej »
drejsyk
U mnie kury zawsze chodziły i chodzą i będą chodzić ale sąsiedzi przychylni władzy płacili po 100  i 1000 złotych kary i płacz nic nie pomagał.. . zobacz więcej »

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *