Ptasia grypa w Polsce: drugie ognisko – tym razem indyki!

To już drugie potwierdzone ognisko ptasiej grypy w Polsce. Ptasia grypa została stwierdzona na fermie indyków w Deszcznie, w woj. lubuskim. Pierwsze ognisko także stwierdzone było w Deszcznie, ale na fermie gęsi wolnowybiegowych. Co oznacza to dla polskich hodowców?

Ferma indyków, na której została zdiagnozowana ptasia grypa, znajduje się w obszarze zapowietrzonym (tzn. w obszarze o promieniu 3 km) od gospodarstwa, w którym stwierdzono pierwsze ognisko choroby.

Wojewoda lubuski nakazał więc wyłożenie mat dezynfekcyjnych przy wjazdach do gospodarstw utrzymujących drób.

– Należy wyłożyć maty dezynfekcyjne przed wejściami, wyjściami, wjazdami i wyjazdami do i z gospodarstw utrzymujących drób pisze w rozporządzeniu Władysław Dajczak, Wojewoda Lubuski. – Należy przeprowadzić deratyzację miejsc przebywania zwierząt i przechowywania środków żywienia zwierząt.

W gospodarstwie, gdzie stwierdzono ptasią grypę u indyków, służby weterynaryjne wdrażają wszystkie procedury zwalczania, przewidziane w przypadku wystąpienia wysoce zjadliwej grypy ptaków u drobiu. Oznacza to, że ptaki zostaną wybite, a ich zwłoki zutylizowane.

Lekarze weterynarii przypominają hodowcom drobiu o koniecznej bioasekuracji. Konieczność dbania o czystość i dezynfekcję sprzętów i ubrań używanych w miejscach hodowli drobiu jest szczególnie ważna na fermach mieszczących się blisko zbiorników wodnych z dzikim ptactwem.

Trzymanie drobiu w zamknięciu zmniejsza ryzyko wprowadzenia wirusa na fermę, ale nie eliminuje zagrożenia całkowicie.

prof. Krzysztof Śmietanka

Próbki pobierane od zarażonych ptaków badane są w Państwowym Instytucie Weterynaryjnym – Państwowym Instytucie Badawczym w Puławach. Instytut zaleca intensyfikację monitoringu u dzikich ptaków, przede wszystkim związanych ze środowiskiem wodnym, a także zgłaszanie inspekcji weterynaryjnej nawet pojedynczych padnięć i dziwnego zachowania się ptaków. Z informacji podanych przez prof. Krzysztofa Śmietankę z Państwowego Instytutu Weterynaryjnego – PIB wynika, że 1/3 stwierdzonych w ostatnim czasie przypadków ptasiej grypy u ptaków dzikich to padłe kaczki czernice. W tym roku wirusa stwierdzono także u innych gatunków kaczek, czapli, mew, a nawet sokołów i myszołowów. Dlatego drób hodowlany trzeba izolować od ptaków dzikich.

– Trzymanie drobiu w zamknięciu zmniejsza ryzyko wprowadzenia wirusa na fermę, ale nie eliminuje zagrożenia całkowicie – mówi prof. Krzysztof Śmietanka. – Wirus bowiem łatwo może być przeniesiony na odzieży, sprzęcie rolniczym czy za pośrednictwem paszy.

Kaczka czernica (Tufted duck) / Ptasia grypa w Polsce: drugie ognisko – tym razem indyki!

1/3 stwierdzonych w ostatnim czasie przypadków ptasiej grypy u ptaków dzikich to padłe kaczki czernice.

Co zatem robić, by ptasia grypa nie trafiła do naszego gospodarstwa?

Główny Lekarz Weterynarii zaleca zachowywać szczególną ostrożność i stosować odpowiednie środki bioasekuracji, minimalizujące ryzyko przeniesienia wirusa grypy ptaków do gospodarstwa, w szczególności:

  • zabezpieczyć budynki, w których utrzymywany jest drób oraz paszę przed dostępem dzikich zwierząt, w tym ptaków;
  • nie karmić i nie poić drobiu na zewnątrz budynków inwentarskich;
  • stosować w gospodarstwie wyłącznie przeznaczone do tego celu odzież i obuwie ochronne;
  • stosować maty dezynfekcyjne w wejściach do budynków, w których utrzymywany jest drób.

I choć te zalecenia mają mieć zastosowanie szczególnie do ferm położonych blisko siedzib ptaków dzikich, warto, by hodowcy drobiu rozważyli, czy nie warto wzmocnionej bioasekuracji wprowadzić na wszystkich fermach.

 

Powiązane: Ptasia grypa w Polsce: jedno ognisko – wiele problemów

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 0 / 5. Liczba głosów 0

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Z forum
Powiązany temat: Ptasia grypa
gwozd
W okolicy posypało się trochę mandatów za ptaki. Przy okazji sprawdzali szczepienia psów co jest bardzo dobre. Jak niektórzy mają po 5 psów a zaszczepiony tylko jeden na łańcuchu ... zobacz więcej »
maroon
Mój lekarz weterynaryj wie ze będzie sobie kopal grób, jeśli przekroczy granice mojej posesji, dlatego ze ja znam swoje prawa, Prędzej ty wykopiesz grób na swój inwentarz na polec... zobacz więcej »
drejsyk
U mnie kury zawsze chodziły i chodzą i będą chodzić ale sąsiedzi przychylni władzy płacili po 100  i 1000 złotych kary i płacz nic nie pomagał.. . zobacz więcej »

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *