Ptasia grypa w Polsce: jedno ognisko – wiele problemów

Najpierw były informacje o wirusie H5N8 ptasiej grypy wykrytym u dzikiego ptactwa w woj. zachodniopomorskim. Równocześnie z Niemiec przychodziły wiadomości o tym, że ptasia grypa została wykryta także na fermach ptaków hodowlanych. Lecz choć na naszym terenie powołano zespół kryzysowy i wzmocniono bioasekurację, to ptasia grypa nie ominęła także polskich ptaków hodowlanych. Dlaczego?

– Wirus H5N8 ptasiej grypy został wykryty na fermie gęsi wolnowybiegowych w Deszcznie – mówi lekarz weterynarii Józef Malski, zastępca Lubuskiego Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii. – Pomimo tego, że ptaki były zabezpieczone i zadbano o to, by do podawanej ptakom wody i paszy nie miało dostępu dzikie ptactwo, zakażenie wystąpiło.

Jedno ognisko spowodowało, że zamknięto przed naszym mięsem drobiowym wiele rynków.

Andrzej Danielak, prezes zarządu PZZHiPD

W jaki sposób? Lekarze weterynarii są niemal pewni, że wiedzą, jak to się stało – najprawdopodobniej na wybieg dla gęsi dostały się odchody przelatujących dzikich ptaków.

– Moim zdaniem właśnie tak doszło do zakażenia – dodaje lek. wet. Malski. – Część ptaków na fermie padło, reszta została wybita.

Wirus H5N8 ma bardzo wysoką zjadliwość. Pada nawet do 100% dzikich kaczek. W warunkach jesienno-zimowych szybko się rozprzestrzenia. Ale dlaczego do zakażenia doszło właśnie w gm. Deszczno?

– Jesteśmy blisko ujścia Warty, tu zimuje 150, a może nawet 200 tys. dzikich ptaków – dodaje zastępca Lubuskiego Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii. – Gdy dzikie ptaki są zarażone, bardzo łatwo o takie zdarzenie.

Wojewoda lubuski wyznaczył obszar zapowietrzony wokół ogniska, o promieniu ok. 3 km, oraz obszar zagrożony, wokół ogniska, o promieniu ok. 10 km.

Ptasia grypa w Polsce: jedno ognisko – wiele problemów

Nawet ci rolnicy, którzy utrzymują zaledwie kilka kur na własny użytek, powinni pozamykać ptaki w kurnikach.

– Wszystkie ptaki na tym terenie są zamknięte, nawet u tych rolników, którzy hodują kilka kurek tylko na własne potrzeby – wyjaśnia lek. wet. Józef Malski. – Przemieszczenia mogą odbywać się tylko do ubojni, za zgodą powiatowych lekarzy weterynarii, którzy muszą stado zbadać. Najczęściej do oceny stanu zdrowia ptaków pobiera się wymazy, które trafiają do Państwowego Instytutu Weterynaryjnego – PIB w Puławach. Lepiej dmuchać na zimne…

Jedno ognisko – wiele kłopotów

– Wykrycie ptasiej grypy na fermie gęsi w woj. lubuskim zatrzymało cały eksport drobiu z Polski do krajów pozaunijnych – mówi Andrzej Danielak, prezes zarządu Polskiego Związku Zrzeszeń Hodowców i Producentów Drobiu. – Jedno ognisko spowodowało, że zamknięto przed naszym mięsem drobiowym wiele rynków.

W tej chwili ok. 40% produkowanego mięsa drobiowego idzie na eksport. Zamknięcie rynków spowoduje dalszy spadek opłacalności produkcji.

Andrzej Danielak, prezes zarządu PZZHiPD

Kraje Unii Europejskiej nadal importują mięso drobiowe z Polski – ale w wielu krajach UE ptasia grypa u ptaków hodowlanych jest także notowana.

– Dla polskich hodowców drobiu sytuacja może być bardzo trudna – dodaje prezes Danielak. – W tej chwili ok. 40% produkowanego mięsa drobiowego idzie na eksport. Zamknięcie rynków spowoduje dalszy spadek opłacalności produkcji. A z naszej wiedzy wynika, że w budowie jest ok. 700 nowych ferm drobiu w Polsce.

Dlatego też Polski Związek Zrzeszeń Hodowców i Producentów Drobiu prosi ministra rolnictwa o debatę na temat sytuacji polskich drobiarzy.

– Ceny żywca z roku na rok są coraz niższe i już nie pokrywają kosztów produkcji drobiu – mówi pan Andrzej. – Teraz doszła ptasia grypa. Prosimy ministra o rozmowę o tych sprawach i mam nadzieję, ze w przyszłym tygodniu do takiego spotkania dojdzie. Polskiemu drobiarstwu potrzebna jest pomoc!

Ptasia grypa w Polsce: jedno ognisko – wiele problemów

Jesteśmy blisko ujścia Warty, tu zimuje 150, a może nawet 200 tys. dzikich ptaków. Gdy dzikie ptaki są zarażone, bardzo łatwo o takie zdarzenie – mówi zastępca Lubuskiego Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii.

Skąd ten wirus?

Pierwsze informacje o tegorocznej ptasiej grypie przyszły z Niemiec. W 6 krajach Europy potwierdzono obecność wirusa HPAI/H5N8 w 31 ogniskach u drobiu:

  • na Węgrzech (14 ognisk),
  • w Niemczech (13 ognisk),
  • w Austrii (1 ognisko),
  • w Danii (1 ognisko),
  • Szwecji (1 ognisko)
  • i Polsce (1 ognisko).

Ponadto w Holandii i w Niemczech ptasia grypa została wykryta u ptaków dzikich utrzymywanych w zamknięciu. Najwięcej przypadków, bo aż połowę, stwierdzono na fermach kaczek.

Choroba prawie zawsze zaczyna się od spadku pobierania paszy i wody, spadków nieśności, po czym następuje znaczący wzrost śmiertelności. W przeciwieństwie do wirusa HPAI H5N8 z 2014/2015 r., wirus tegoroczny wywołuje wysoką zachorowalność i śmiertelność również u drobiu wodnego – ok. 50% u gęsi i aż do 100% u kaczek.

Ptasia grypa w Polsce: jedno ognisko – wiele problemów

Tegoroczny wirus wywołuje wysoką zachorowalność i śmiertelność również u drobiu wodnego – ok. 50% u gęsi i aż do 100% u kaczek.

– To inny wirus niż ten, z którym mieliśmy do czynienia ponad 2 lata temu – mówi Małgorzata Stefaniak, inspektor weterynaryjny ds. Zdrowia i Ochrony Zwierząt w Wojewódzkim Inspektoracie Weterynarii w Szczecinie. – Z badań prowadzonych także przez Państwowy Instytut Weterynaryjny – PIB w Puławach wynika, że do Polski został zawleczony wirus podobny do tego, który w 2010 r. pojawił się w Azji.

Pamiętajmy o tym, że wirus jest bardzo żywotny, w ptasich odchowach, w temperaturze 0°C może przetrwać nawet 30 dni.

Małgorzata Stefaniak, WIW w Szczecinie

Jak podaje PIW-PIB, pierwsze wzmianki nt. wirusa H5N8 pochodzą z Azji z 2010 r., ale prawdziwa epidemia rozpoczęła się w 2014 r., najpierw w Korei Południowej, Japonii i Chinach, skąd wirus został zawleczony do Europy i Ameryki Północnej. W Europie wirus wykrywano u drobiu i ptaków dzikich między listopadem 2014 i lutym 2015 r. w następujących krajach: Niemcy, Holandia, Wielka Brytania, Włochy, Szwecja i Węgry. W Niemczech i Holandii u drobiu i ptaków dzikich, w Wielkiej Brytanii, Włoszech i na Węgrzech – tylko u drobiu, w Szwecji – tylko u ptaków dzikich. Wirus H5N8 odpowiedzialny za aktualnie trwającą epidemię różni się wyraźnie od wirusa H5N8 z 2014 r. zarówno pod względem genetycznym, jak i potencjałem zjadliwości. Wirus HPAI/H5N8 został prawdopodobnie przeniesiony do Europy przez dzikie ptaki migrujące.

– Jest kilka podstawowych szlaków migracji ptaków – mówi Małgorzata Stefaniak. – Jeden z nich prowadzi z jezior z pogranicza Mongolii i Chin do Europy. Inny: przez kraje Europy południowej. Ptaki się mijają, kontaktują, czasem krzyżują. Z migracjami dzikich ptaków migrują także wirusy.

Ptasia grypa w Polsce: jedno ognisko – wiele problemów

Ptaki powinny być zamknięte, trzeba dbać o to, by do paszy i wody nie miało dostępu dzikie ptactwo – mówi Małgorzata Stefaniak, inspektor weterynaryjny ds. Zdrowia i Ochrony Zwierząt w Wojewódzkim Inspektoracie Weterynarii w Szczecinie

I co dalej z ptasią grypą?

– Bezwzględnie trzeba przestrzegać bioasekuracji – mówi Małgorzata Stefaniak. – Ptaki powinny być zamknięte, trzeba dbać o to, by do paszy i wody nie miało dostępu dzikie ptactwo. Pamiętajmy o tym, że wirus jest bardzo żywotny, w ptasich odchowach, w temperaturze 0°C może przetrwać nawet 30 dni. Wirus nie lubi ciepła, ale zimne powietrze i wilgoć sprzyjają zakażeniom.

Lekarze weterynarii proszą także o zgłaszanie wszystkich przypadków padłych dzikich ptaków, zwłaszcza gdy upadki są masowe. Bioasekuracja i zabezpieczenie ferm jest potrzebne nie tylko w zachodniej części Polski – dzikie ptactwo przelatuje bowiem nad całym krajem i z tego powodu do zakażenia może dojść wszędzie. Wszyscy więc musimy mieć oczy szeroko otwarte, by ochronić polski drób przed kolejnymi ogniskami choroby.

 

Powiązane:

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 0 / 5. Liczba głosów 0

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Z forum
Powiązany temat: Ptasia grypa
gwozd
W okolicy posypało się trochę mandatów za ptaki. Przy okazji sprawdzali szczepienia psów co jest bardzo dobre. Jak niektórzy mają po 5 psów a zaszczepiony tylko jeden na łańcuchu ... zobacz więcej »
maroon
Mój lekarz weterynaryj wie ze będzie sobie kopal grób, jeśli przekroczy granice mojej posesji, dlatego ze ja znam swoje prawa, Prędzej ty wykopiesz grób na swój inwentarz na polec... zobacz więcej »
drejsyk
U mnie kury zawsze chodziły i chodzą i będą chodzić ale sąsiedzi przychylni władzy płacili po 100  i 1000 złotych kary i płacz nic nie pomagał.. . zobacz więcej »

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *