Sezon pełny skrajności. Rolnik: „Na ostatniej prostej przyszły ekstremalne temperatury”

W Szczurkowie, niewielkiej miejscowości w gminie Sępopol, żniwa trwają już pełną parą. Za kombajnami jest rzepak, na polach zbierana jest pszenica, a w gospodarstwie Mateusza Kuźniaka nikt nie ma jeszcze czasu, by spokojnie podsumować sezon. Sprawdzamy, jak rolnicy poradzili sobie z rokiem pełnym pogodowych skrajności.
„Dzisiaj skosiliśmy około 120 hektarów pszenicy” – mówi Mateusz Kuźniak. „Wilgotność wynosi około 14,5–15 proc., a plon waha się od 7,5 do 8,5 tony z hektara” – dodaje..
To dane z jednego dnia pracy, ale stoją za nimi miesiące niepewności. W tym roku trudno było przewidzieć, co wydarzy się za kilka tygodni, a czasem nawet następnego dnia. Najpierw mokra jesień utrudniała zasiewy. Potem przyszła długa, śnieżna i mroźna zima. Wiosna, która miała pozwolić uprawom ruszyć z wegetacją, przyniosła z kolei suszę.
„Obecny sezon nie należał do najłatwiejszych” – podsumowuje rolnik. „Na początku była bardzo mokra, bardzo trudna jesień. Były trudności z zasiewami i opóźnione zasiewy. Następnie przyszła bardzo mroźna, długa i śnieżna zima” – dodaje.
Spis treści
Gospodarstwo na 2300 hektarach
Mateusz Kuźniak prowadzi gospodarstwo razem z rodzicami i braćmi. Gospodarują w Szczurkowie, w województwie warmińsko-mazurskim, na powierzchni około 2300 hektarów.
„Uprawiamy pszenicę, rzepak, kukurydzę na ziarno oraz bobik” – wylicza.
To gospodarstwo o profilu roślinnym, pracujące na glebach średnich i ciężkich, z przewagą klas III i IV. Przy takim areale każda decyzja dotycząca terminu zabiegu, nawożenia czy rozpoczęcia zbiorów ma znaczenie. Pogody nie da się jednak zaplanować.
Po zimie przyszedł kolejny trudny moment: bardzo sucha wiosna. Woda, a właściwie jej brak, zaczęła wpływać na kondycję roślin i efektywność wykonanych wcześniej zabiegów.
„Czekaliśmy bardzo długo na opady. Nawozy były wysiane, ale skuteczność i przyswajalność tych nawozów była bardzo słaba” – opowiada Mateusz Kuźniak.
Deszcz pomógł, ale upał zabrał część nadziei
Wyraźna poprawa nastąpiła dopiero w maju i czerwcu, gdy na pola przyszły opady. Rośliny zaczęły odbudowywać kondycję, a w gospodarstwie pojawiła się nadzieja na lepszy finał sezonu.
„Całe szczęście po suchej wiośnie doczekaliśmy się opadów. Kondycja i stan upraw się poprawiły” – mówi rolnik.
Nie był to jednak koniec pogodowych problemów. Gdy do żniw zostało już niewiele czasu, przyszły ekstremalne temperatury.
„Na ostatniej prostej przyszły do nas ekstremalne temperatury, które spowodowały bardzo duże straty” – dodaje.
Właśnie dlatego tegoroczne żniwa nie są tu tylko rutynowym zwieńczeniem pracy. To moment weryfikacji wszystkich wcześniejszych decyzji i tego, jak rośliny przetrwały kolejne pogodowe próby.

Zebrane ziarno oczekuje w magazynach na wzrosty cen.
Pszenica konsumpcyjna i rzepak już w magazynach
10 sierpnia w gospodarstwie był już zakończony zbiór rzepaku, a pszenica była koszona od dwóch dni. Zebrane ziarno to pszenica konsumpcyjna. Jej wilgotność mieściła się w bezpiecznym zakresie, a plony wynosiły od 7,5 do 8,5 tony z hektara. Rzepak dał około 3,5 tony z hektara.
„Całość płodów rolnych wędruje na magazyny, gdzie będą oczekiwały na wzrosty cen” – wyjaśnia Mateusz Kuźniak.
To kolejny etap, który pokazuje, że praca rolnika nie kończy się po wyjeździe kombajnu z pola. Zbiory trzeba bezpiecznie przechować, a decyzję o sprzedaży podjąć w momencie, który pozwoli uzyskać możliwie najlepszą cenę.

Po trudnej jesieni, mroźnej zimie, suchej wiośnie i upalnej końcówce lata pozostaje nadzieja, że przyszły rok będzie spokojniejszy.
Żniwa trwają, ale nowy sezon już się zaczyna
W gospodarstwie w Szczurkowie, mimo że nadal jest wiele pracy, równolegle trzeba już myśleć o jesieni. „Za tydzień zaczynamy siewy rzepaku ozimego” – mówi rolnik.
To chyba najlepiej pokazuje rytm pracy w gospodarstwie: jeden sezon jeszcze się nie skończył, a kolejny już domaga się przygotowań. Po trudnej jesieni, mroźnej zimie, suchej wiośnie i upalnej końcówce lata pozostaje nadzieja, że przyszły rok będzie spokojniejszy.
„Wszystkim rolnikom życzę bezpiecznej i owocnej pracy i aby następny sezon był zdecydowanie lepszy” – kończy Mateusz Kuźniak.
FAQ: Sezon pełny skrajności. Rolnik: „Na ostatniej prostej przyszły ekstremalne temperatury”
Jakie były plony pszenicy w 2023 roku u Mateusza Kuźniaka?
Plony pszenicy wynosiły od 7,5 do 8,5 tony z hektara.
Kiedy zakończono zbiór rzepaku w gospodarstwie w Szczurkowie?
Zbiór rzepaku w gospodarstwie zakończono 10 sierpnia.
Dlaczego ziarno pszenicy i rzepaku jest przechowywane w magazynach?
Ziarno jest przechowywane, aby oczekiwało na wzrosty cen przed sprzedażą.
Czy obecny sezon był łatwy dla rolników w Szczurkowie?
Nie, sezon był pełen pogodowych skrajności, co utrudniło uprawy.
Kiedy planowane są siewy rzepaku ozimego w gospodarstwie Mateusza Kuźniaka?
Siewy rzepaku ozimego planowane są za tydzień od zakończenia zbiorów.








