TTIP zagrożeniem? Unijny komisarz uspokaja

Download PDF

TTIP nie stanowi dla krajów Unii Europejskiej poważnego zagrożenia – przekonuje unijny komisarz ds. zdrowia i bezpieczeństwa żywności. Vytenis Andriukaitis gościł w Warszawie z 2-dniową wizytą.

TTIP to umowa o wolnym handlu pomiędzy Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi. Od dłuższego czasu dokument budzi spore emocje, głównie dlatego, że prace nad nim są niejawne.

– Niestety do tej pory negocjacje te odbywają się zamkniętymi drzwiami, nie towarzyszą im wszechstronne i wyczerpujące konsultacje publiczne – wyjaśnia Dariusz Mamiński, radca ministra rolnictwa.

Rąbka tajemnicy uchylili działacze holenderskiego oddziału Greenpeeace, którzy niespełna 2 tygodnie temu opublikowali w internecie 248 stron umowy wciąż negocjowanej przez przedstawicieli Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych. Ujawnione zapisy – jak przekonują działacze Greenpeace – nie pozostawiają wątpliwości. TTIP daje zbyt dużo uprawnień wielkim korporacjom, a to zaszkodzi zwykłym ludziom. Umowa w znacznym stopniu obniży też bezpieczeństwo żywności i standardy środowiskowe. Autentyczność dokumentów potwierdzili unijni dyplomaci zaznaczając jednak, że zapisy w nich zawarte nie są już aktualne. W uspokajającym tonie wypowiada się też Vytenis Andriukaitis, unijny komisarz ds. zdrowia i bezpieczeństwa żywności:

Vytenis Andriukaitis / ttip

Vytenis Andriukaitis – komisarz UE ds. zdrowia i bezpieczeństwa żywności. (fot. ec.europa.eu)

– Słyszę opinie, że TTIP obniży bezpieczeństwo żywności. To nieprawda – mówi Vytenis Andriukaitis. – My mamy własne standardy bezpieczeństwa żywności, a amerykanie swoje i nie będziemy na ten temat debatować. Umowa (TTIP) dotyczy dostępności do obu rynków i to jest główne zagadnienie.

Podczas 2-dniowej wizyty w Warszawie litewski komisarz przekonywał, że umowa otworzy państwom Unii Europejskiej drogę do amerykańskiego rynku. Sprawi też, że Stany Zjednoczone przestaną patrzeć na Unię Europejską jak na 28 różnych państw, a zaczną ją traktować jako jeden wspólny gospodarczy organizm. Co ciekawe, komisarz nie dostrzega też zagrożenia związanego z otwarciem europejskiego rynku na modyfikowaną genetycznie, amerykańską żywność.

– Nie ma dowodów na to, że GMO jest niebezpieczne, szczególnie jeżeli chodzi o pasze dla zwierząt – przekonywał Vytenis Andriukaitis. – Rozumiem, że są różne publikacje na ten temat. Są np. naukowcy, którzy twierdzą, że szczepionki dla dzieci powodują autyzm. Na pewno trzeba czytać, ale to nie oznacza, że wszystko, co przeczytamy w Internecie, jest prawdą. My musimy opierać się na danych naukowych, a te są jednoznaczne.

Takie opinie nie przekonują jednak tych, którzy w TTIP widzą głównie zagrożenia. Wczoraj w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów złożono petycję w obronie polskich rolników i konsumentów. Pod dokumentem podpisało się 10 tys. osób. Zbiórkę podpisów prowadzili przedstawiciele trzech organizacji: Instytutu Globalnej Odpowiedzialności, Akcja Demokracja oraz Instytutu Spraw Obywatelskich – INSPRO.

W Stanach Zjednoczonych uprawa GMO jest standardem

W Stanach Zjednoczonych uprawa GMO jest standardem.

fot. Fotolia

– We Wspólnocie, a szczególnie w Polsce, wciąż powszechne są drobne zrównoważone gospodarstwa rolne. Tymczasem w USA dominuje wielkoobszarowe, przemysłowe rolnictwo, które z jednej strony jest tańsze, ale wiąże się też z ogromnym kosztem dla zdrowia konsumentów – mówił Marcin Wojtalik z Instytutu Globalnej Odpowiedzialności w rozmowie z PAP.

W swojej petycji przedstawiciele trzech organizacji zaapelowali do premier Beaty Szydło, by Polska dążyła do całkowitego i jednoznacznego wyłączenia z umów TTIP i CETA wszystkich kwestii, które mają negatywny wpływ na tradycyjne rolnictwo rodzinne i rolnictwo ekologiczne, oraz tych, które mogą zagrozić jakości i bezpieczeństwu polskiej żywności. Jak zapewnia Ministerstwo Rolnictwa, na najbliższym spotkaniu ministrów rolnictwa Unii Europejskiej kierownictwo resortu przedstawi swoje stanowisko w sprawie TTIP:

– Polska nie zgadza się na obniżenie standardów jakości i bezpieczeństwa żywności w wyniku TTIP – zapewnia Dariusz Mamiński, radca ministra rolnictwa. – Pozytywne jest, że również Komisja Europejska jasno deklaruje swój sprzeciw wobec ewentualnych prób obniżenia tych standardów.

TTIP, czyli transatlantyckie partnerstwo handlowe i inwestycyjne ma stworzyć największą na świecie strefę wolnego handlu. Zgodnie z założeniami chodzi o zniesienie wszelkich barier prawnych i celnych, które doprowadzą do obniżenia kosztów dla eksporterów, importerów i inwestorów. Komisja Europejska szacuje, że dzięki TTIP kraje wspólnoty zyskają rocznie blisko 119 mld euro.

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 0 / 5. Liczba głosów 0

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o