Wielkopolska: szkodników i chorób mało!

Przewidywania na razie nie sprawdziły się. Pomimo poprawy pogody nie ma jeszcze wysypu chorób i wielu nalotów szkodników.
– Widocznie ta pogoda jeszcze nie odpowiada szkodnikom i grzybom – mówi dr Anna Tratwal z Zakładu Metod Prognozowania Agrofagów i Ekonomiki Roślin Instytutu Ochrony Roślin – Państwowy Instytut Badawczy w Poznaniu. – W ostatnich dniach wizytowaliśmy uprawy pszenżyta i jęczmienia i nawet mączniak nie jest szczególnie dotkliwy.
Jak mówi pani doktor, do instytutu nie dociera zbyt wiele informacji o zagrożeniach upraw zbóż grzybami i chorobami.
Nie tylko zboża, ale i rzepaki też są w bardzo dobrym stanie, bo też jest niewiele szkodników i chorób.
– Być może to się zmieni, ale na razie jest bardzo dobrze – przyznaje dr Tratwal. – Nie tylko zboża, ale i rzepaki też są w bardzo dobrym stanie, bo też jest niewiele szkodników i chorób.
To, czego jednak w najbliższym czasie można się spodziewać w rzepaku to przede wszystkim czerń krzyżowych.
Choroba występuje we wszystkich fazach rozwojowych rzepaku od siewek aż do wytworzenia nasion. Sprawcami choroby są grzyby z rodzaju Alternaria. Objawy widoczne są na wszystkich organach roślin. Na liściach są to brązowe lub czarne, często koncentrycznie, strefowane lub nieregularne plamy o różnej wielkości. Na łodygach i łuszczynach plamy te są brunatno-czarne, podłużne lub owalne, często wyraźnie odgraniczone.
Jak podaje Instytut Ochrony Roślin – Państwowy Instytut Badawczy w Poznaniu w tej fazie rozwoju rzepaku sprawców czerni krzyżowych zwalcza się od momentu kwitnienia do wytworzenia pierwszych łuszczyn. Zabieg ten ma ogromne znaczenie dla ochrony łuszczyn, a w konsekwencji i jakości nasion.
Aby określić próg szkodliwości, obserwuje się losowo w różnych punktach pola po 25 roślin, ogółem od 100 do 150 w zależności od wielkości pola i ocenia liczbę porażonych roślin z objawami choroby.
Próg szkodliwości, wskazujący na potrzebę wykonania zabiegu, stanowi 10–30% roślin z objawami choroby.
To, czego jednak w najbliższym czasie można się spodziewać w rzepaku to przede wszystkim czerń krzyżowych.
2 problem, który może się pojawić w rzepaku to, także wywoływana przez grzyby, zgnilizna twardzikowata.
– Objawy widoczne są najczęściej od końca kwitnienia i są to plamy początkowo jasnoszare potem ciemniejące, stopniowo powiększające się, niekiedy koncentryczne, czasem pokryte białą grzybnią – informują pracownicy IOR–PIB. – Grzybnia przerasta wnętrze łodyg niszcząc tkanki przewodzące roślin. Porażone łodygi zamierają i łamią się, a całe rośliny przedwcześnie zasychają. W obrębie grzybni, wewnątrz łodyg lub rzadziej na ich powierzchni, widać najpierw szare potem czarne przetrwalniki grzyba – skleroty.
Po żniwach pozostają one w glebie i zachowują żywotność do ok. 7–8 lat.
Sprawcę zgnilizny twardzikowej zwalcza się od momentu pąkowania do początku opadania płatków kwiatowych.
Pierwsze oznaki choroby są wskazaniem do zabiegu – próg szkodliwości stanowi 1% roślin z objawami choroby lub 1–5 apotecjów (miseczkowatych owocników) na 1 m².








