6 tygodni wegetacji rzepaku za nami

Warunki pogodowe pozwoliły w tym sezonie w większości miejsc w kraju posiać rzepak w terminie. 6 tygodni wegetacji rzepaku przyniosło nam już wiele wydarzeń na plantacjach. 

Reklama

Szkodniki na polach każdego tygodnia

Najpierw trzeba było zwalczać pchełkę, a w ostatnich dniach na plantacjach rzepaku pojawiła się także śmietka. Ważne jest, aby na te szkodniki reagować szybko. Tam, gdzie inwazja była wyjątkowo silna a aplikacja opóźniona szkody są bardzo duże

Na licznych polach wykonane zostały już nawet dwa zabiegi insektycydowe. Najpierw trzeba było zwalczać pchełkę, a w ostatnich dniach na plantacjach rzepaku pojawiła się także śmietka. Ważne jest, aby na te szkodniki reagować szybko. Tam, gdzie inwazja była wyjątkowo silna a aplikacja opóźniona szkody są bardzo duże. Szczególnie widać to na lisciach mocno uszkodzonych przez pchełkę, gdzie redukcji uległa powierzchnia asymilacyjna liścia. Równie groźne było też żerowanie ślimaków. Tym bardziej, że rok im sprzyja. Duża wilgotność oraz częste opady deszczu spowodowały ich zwiększoną aktywność, a sam rzepak jest dla nich wyjątkowo smakowitym kąskiem. W skrajnych przypadkach ślimaki niszczyły nawet całe plantacje.

Sucha zgnilizna kapustnych już zaatakowała

Jesteśmy na półmetku jesiennej wegetacji. Przed nami kolejne zagrożenia w plantacji. Źródło: agrofoto.pl; użytkownik: pawelfarm9

W drugiej połowie września zauważyliśmy także pierwsze objawy chorób na młodych roślinach rzepaku. Na licznych plantacjach konieczna była już aplikacja fungicydowa skierowana przeciw suchej zgniliźnie kapustnych. Z racji tego, że rośliny rzepaku cechują się w tym sezonie (oczywiście przy sprzyjających warunkach) dość dynamicznym wzrostem, uzasadniona była również regulacja wzrostu. Zabieg ten wykonujemy od fazy 4. liścia, a w tej chwili plantacje są już w znacznie bardziej zaawansowanych stadiach rozwojowych.

6 tygodni wegetacji rzepaku – jesteśmy na półmetku

Przed nami może jeszcze stanąć konieczność powtórnej aplikacji przeciw szkodnikom. Na polach pojawić się może jeszcze chociażby chowacz galasówek. Jeśli wraz z zabiegiem przeciw chorobom grzybowym nie dostarczaliśmy mikroelementów to warto zainwestować w nie jeszcze podczas jesieni. Jesteśmy na półmetku – postarajmy się o udaną wegetację dla naszych plantacji w drugiej części jesieni.

 

Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco!
Karol Bogacz
Autor artykułu:

Od urodzenia związany z wsią i rolnictwem. Łączy teorię z praktyką - oprócz zajęć dziennikarskich pracuje także w gospodarstwie rolnym prowadzącym produkcję roślinną i zwierzęcą. Przez kilka lat był doradcą w jednej z dużych firm rolniczych w południowo - zachodniej Polsce. Zafascynowany wszystkim co związane z agrobiznesem. W pracy magisterskiej podejmował temat "Zarządzania nowoczesnym gospodarstwem rolnym na przykładzie produkcji mleka". Oprócz rolnictwa interesuje się sportem oraz historią. Prywatnie szczęśliwy mąż Dominiki i tata Nadii.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *