Kłopotliwe chwasty: kiedy pryskać?

Download PDF

Ubiegły rok, z uwagi na niekorzystne warunki atmosferyczne, nie sprzyjał pełnemu przyjęciu się oprysków na chwasty. O herbicydach myślą więc nie tylko rolnicy, którzy tradycyjnie zabiegi ochronne wykonują wiosną, ale i ci, którzy pryskali jesienią.

Pozostaje pytanie, kiedy wyjść w pole. Specjaliści podpowiadają, że wszelkie zabiegi chwastobójcze najlepiej wykonywać jest jesienią. Nie zawsze jednak przynoszą one pożądane rezultaty szczególnie, kiedy pogoda nie sprzyja właściwemu wchłonięciu się herbicydów. Aby właściwie ocenić i zapobiec ewentualnemu dalszemu zachwaszczaniu pól, warto już teraz wyjść i sprawdzić, w jakim są one stanie. Dobra ocena sytuacji pozwoli odpowiednio szybko podjąć właściwe kroki.

Wiele zależy od rodzaju zboża. Odchwaszczanie jest polecane w pierwszej kolejności przed jarymi. Jeśli chodzi o ozime, warto wcześniej nawieźć pole.

Agnieszka Sołtysiak z Warmińsko-Mazurskiego ODR w Olsztynie

Najbardziej niebezpieczne są chwasty, które przetrwały jesienne opryski, gdyż zdążyły już nabyć większą odporność. Różnią się od nowych przede wszystkim wielkością – są mniejsze, bliżej ziemi.

– Musimy być bardzo ostrożni, gdyż trudno jest w siewce rozpoznać chwasty. Jeśli nie jesteśmy pewni, warto poprosić o pomoc specjalistę – mówi Agnieszka Sołtysiak z Warmińsko-Mazurskiego ODR w Olsztynie.

Na niebezpieczeństwo szczególnie narażona jest pszenica ozima, z uwagi na jej wysokie wymagania nawozowe, szczególnie przyciąga chwasty azotolubne.

Podejmując decyzję o zastosowaniu herbicydów, należy pamiętać o kilku istotnych kwestiach.

– Przede wszystkim starajmy się zmieniać środki, których używamy. Na większości opakowań znajduje się informacja o substancji czynnej. To ona jest najważniejsza. Jeśli nie będziemy jej zmieniać, wówczas chwasty szybko się uodpornią i w końcu przejmą władzę nad polem – wyjaśnia Agnieszka Sołtysiak.

chwasty

Przetacznik perski tuż po wschodach. (Foto: AgroFoto.pl, kusaska)

Przed stratami ochroni nas też właściwa ocena samego zboża. Herbicydy nie są polecane na rośliny słabe i przemarznięte, gdyż mogą je jeszcze dodatkowo osłabić. W takiej sytuacji specjaliści zalecają wstrzymanie się z wykonaniem zabiegu. Może się bowiem zdarzyć, że pole trzeba będzie jednak zaorać. Zbyt wczesny oprysk herbicydem może więc generować dodatkowe, zbędne koszty.

Jeśli natomiast pominęliśmy jesienny oprysk, teraz można dać maksymalną zalecaną dawkę herbicydu.

– Wiele też zależy od rodzaju zboża. Odchwaszczanie jest polecane w pierwszej kolejności przed jarymi. Jeśli chodzi o ozime, warto wcześniej nawieźć pole – dodaje Agnieszka Sołtysiak.

Należy też pamiętać, że ostateczny wynik zabiegu zależy od wielu czynników: odpowiednio dobranego środka, pogody, wybrania właściwego momentu oprysku. Jeśli zadziałają te 3 czynniki, wówczas problem z chwastów powinien zostać zminimalizowany.

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 4 / 5. Liczba głosów 1

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o