Melioracje: niedocenione inwestycje

Rowy melioracyjne często zarośnięte i zamulone nie spełniają swojej funkcji a tak bardzo mogą przyczynić się do wzrostu wydajności plonów.

Rowy melioracyjne często zarośnięte i zamulone nie spełniają swojej funkcji. Rolnicy zapominają, że melioracje mogą bardzo mocno przyczynić się do wzrostu wydajności plonów. O czym trzeba więc pamiętać, jeśli rowy znajdują się na naszej posesji?

melioracje

Skutki źle utrzymanej melioracji.

Nie pamiętam, żeby w naszej okolicy były w ciągu ostatnich lat robione inwestycje związane z melioracją. Wyjątkiem było czyszczenie rowu w ramach prac interwencyjnych jakieś 2 lata temu – wspomina Wiesław Węglarowicz, rolnik ze wsi Mojęcice. – A potrzeby są oczywiście bardzo duże.

Jeśli wczesną wiosną oraz podczas obfitych opadów rowy są zarośnięte, to nie odbierają nadmiaru wody i stoi ona tygodniami na polach. W tych miejscach następuje wymakanie roślin, co jest ewidentną stratą dla rolnika. Bywa, że na niżej położonych działkach zniszczeniu ulega kilkadziesiąt arów upraw. Podtopienie niszczy również  strukturę i powoduje zamulanie i gnicie najcenniejszej warstwy gleby. W tym miejscu przyszłoroczne plony będą wyraźnie niższe.

Warto wspomnieć również, że rowy dzięki istniejących na nich kiedyś zastawkach magazynowały wodę, utrzymując jej odpowiednio wysoki poziom, co powodowało, że gleba była utrzymywana w odpowiedniej wilgotności.

– Zatrzymywanie wody w zastawkach, zwłaszcza w upalne lata, korzystnie wpływało na wysokość plonów. Myślę, że powinno się wykonywać więcej inwestycji z uwzględnieniem małych budowli piętrzących, takich jak właśnie zastawki, zwłaszcza, że tak często dyskutuje się o małej retencji na terenie naszego kraju – komentuje rolnik.

melioracje

Obowiązkiem właściciela gruntu, na którym znajdują się melioracje, jest dbanie o ich stan. Zarośnięte rowy melioracyjne są bowiem przyczyną lokalnych podtopień gruntów rolnych.

Melioracje to poważny obowiązek

Obowiązkiem właściciela i użytkownika gruntów, na których są urządzenia wodno-melioracyjne jest wykaszanie skarp i dna rowu, oczyszczanie namułu i innych zanieczyszczeń, naprawa uszkodzonych skarp, studzienek i wylotów drenarskich, zabezpieczanie rowów przed pasącymi się zwierzętami, wycinka zarośli i drzew ze skarp i rowu. Mówi o tym art. 77 ustawy Prawo wodne.

melioracje

UWAGA! Na wycinkę drzew z rowu potrzebna jest zgoda wójta gminy.

Oczywiście, tak jak w każdej ustawie, niekoniecznie musi być „marchewka”, ale na pewno jest „kij”! I tak za niedrożne rowy rolnik może być ukarany grzywną lub może otrzymać decyzję nakazującą udrożnienie rowu. Jakby tego było mało, należy wspomnieć w tym miejscu zasady wzajemnej zgodności, czyli  tzw. cross compliance. A tu do czynienia możemy mieć z pracownikami ARiMR, którzy mogą nałożyć sankcje za niewywiązywanie się z obowiązku utrzymania drożności rowów przylegających do gruntów rolnika. Sankcje to, rzecz jasna, pomniejszone płatności obszarowe. Jest jeszcze jedna rzecz, o której trzeba tu wspomnieć. Podtopienia spowodowane brakiem konserwacji rowów mogą być podstawą do żądania odszkodowania przez osoby dotknięte tymi szkodami.

melioracje

Prawidłowo wykonana melioracja to także sprawne przepusty.

Czy spółki wodne mogą rozwiązać problem melioracji?

W innej sytuacji są rolnicy, których grunty leżą na obszarze podlegającym spółce wodnej, wówczas dbanie o rów należy do nie,j a rolnik opłaca jedynie ustalone składki.

Spółki wodne mogą być tworzone m.in. do wykonania, utrzymania i eksploatacji urządzeń służących do melioracji wodnych oraz prowadzenia racjonalnej gospodarki na terenach zmeliorowanych. Warto pamiętać, że są to organizacje, które nie działają w celu osiągnięcia zysku. Sprawnie działająca spółka wodna nie tylko wyręcza rolnika z obowiązku dbania o rowy melioracyjne, ale może ubiegać się o dotacje z gminy, powiatu, województwa czy funduszy ekologicznych, co znacznie zwiększa ilość wykonanych inwestycji. Trzeba jednak wiedzieć, że podstawą działalności spółek wodnych są składki członków.

melioracje

Oczyszczony rów melioracyjny w ramach programu: Bezrobotni dla gospodarki wodnej i ochrony przeciwpowodziowej.

Nadzór i kontrolę nad działalnością  spółek wodnych sprawuje starosta.

Co wspólnego mają melioracje i bezrobotni?

Bardzo pożyteczną inicjatywą jest realizowany w wielu gminach woj. dolnośląskiego program „Bezrobotni dla gospodarki wodnej i ochrony przeciwpowodziowej”. Jest on wdrażany przez Dolnośląski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych we Wrocławiu przy udziale dolnośląskiego Wojewódzkiego Urzędu Pracy, powiatowych urzędów pracy oraz samorządów na obszarze Dolnego Śląska. W programie połączono 2 cele:

  1. ograniczenie bezrobocia, zwłaszcza na terenach wiejskich
  2. oraz zapewnienie bezpieczeństwa przed podtopieniami poprzez działania na rzecz utrzymania drożności rowów.

W pow. wołowskim PUP wydał w ramach programu ponad 415 tys. zł. W pracach uczestniczyło ogółem 37 osób, które pracowały w okresie od maja do października. Efekty ich pracy są nie do przecenienia, bo np. w Gminie Brzeg Dolny pracami konserwacyjnymi objęto 35 km rowów melioracyjnych a w Gminie Wołów 24 km.

melioracje

Robert Stepień, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Wołowie.

Już 4 rok z rzędu Powiatowy Urząd Pracy w Wołowie bierze udział w programie, mającym na celu zatrudnianie bezrobotnych przy pracach związanych z gospodarką wodną – informuje Robert Stępień, dyrektor PUP w Wołowie. – Jest to cenna inicjatywa, dzięki której ograniczamy bezrobocie, zwłaszcza na terenach wiejskich, gdzie jest ono szczególnie dotkliwe.

Melioracje to również problem wielu gmin

melioracje

Zastawka na rowie melioracyjnym mająca za zadanie utrzymanie odpowiedniego poziomu wody.

– Gmina nadzoruje prace organizacyjnie, a nadzór merytoryczny sprawuje Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych, który finansuje również zakup wyposażenia dla pracowników, takiego jak odzież, buty oraz niezbędnego sprzętu do wykonania robót – kosy, piły haki itp. Zakupów wyposażenia dokonują pracownicy urzędu, a  „gmina” współfinansuje część składników wynagrodzenia bezrobotnego – mówi Jan Druzgała, urzędnik UMiG w Wołowie.

Warto kontynuować wspomniany program nie tylko ze względu na poprawę stanu pól uprawnych, które są narażone na podtopienia, ale również ze względu na mieszkańców wsi mogących w nim uczestniczyć.

Z forum

Powiązany temat:

Melioracja pola
Bartone 16 luty 2016 - 16:45
Witam kolegów, jeżeli macie zastoiska wodne na polach lub melioracji nie ma wcale , polecam się i swoja usługę. Posiadam koparkę łańcuchowa do ciągnika kopie i odrazu układam waz m...
zobacz więcej »
mlodyhef 11 grudzień 2013 - 13:31
Coś więcej powiedz o tej szpile, bo ja nie mam pojęcia o co chodzi. Co do wyjmowania korzeni to my mamy drut nawet na 30 metrów, z jednej strony spiralka a z drugiej korba i się w...
zobacz więcej »
Patryk3802 25 listopad 2013 - 17:48
dokładnie dobry sposób jest szukania dren szpilą. Ale pracochłonny tym bardziej jeśli nie wiemy na polu gdzie znajduje się ciąg melioracyjny. Poza tym szpilą idzie też odróznić czy...
zobacz więcej »
...
Zobacz pozostałe wpisy

Światowa produkcja ziemniaka: prognozy są dobre!

Optymistyczne prognozy produkcji, ale nie dla wszystkich regionów. Produkcja ziemniaka będzie wypierana z krajów o wysokich temperaturach…

2 grudnia 2016

ŚOR: podstawy bezpieczeństwa pracy (BHP)

Pamiętajmy, że przy pracy ze środkami ochrony roślin bardzo ważne jest przestrzeganie zasad BHP. O czym nie możemy zapomnieć?

30 listopada 2016

VitalFields częścią Climate Corporation

System VitalFields stał się częścią Climate Corporatian, spółki zależnej od firmy Monsanto. Co oznacza to dla rolników?

25 listopada 2016