Niemieckie czy polskie? – kontrola UOKiK

Niemieckie czy polskie? – kontrola UOKiK

Które produkty przeznaczone na polski rynek okazały się gorsze, a które lepsze od ich niemieckich odpowiedników?

Dobre, bo niemieckie? – zastanawia się UOKiK i porównuje jakość żywności oferowanej konsumentom z Polski i Europy Zachodniej. Sprawdzonych zostało ponad 100 produktów – co wykazała kontrola UOKiK?

„Chemia, kosmetyki i produkty z Niemiec” – tak ogłasza się wielu sprzedawców, zarówno w internecie jak i na lokalnych bazarach. Nie brakuje też sklepów, które oferują artykuły pochodzące od naszych zachodnich sąsiadów.

Podwójna jakość żywności, czyli co?

kontrola UOKiK

Kontrola UOKiK wykazała, że produkty przeznaczone na polski rynek znacznie różnią się od ich zagranicznych odpowiedników.

Wydaje się, że Polacy wiedzą, że niektóre produkty są „dobre, bo niemieckie”. Czy dotyczy to również żywności? Nie jest to już takie pewne. Jak podaje UOKiK, 86 proc. z nas nie zna pojęcia „podwójnej jakości żywności”, a jeśli produkty wyglądają tak samo, to… ich skład jest identyczny. Z badań przeprowadzonych przez UOKiK wynika jasno, że tak nie jest.

Kontrola UOKiK

UOKiK przebadał żywność zakupioną w Polsce – i jej niemieckie odpowiedniki. Sprawdzonych zostało ponad 100 produktów, istotne różnice dotyczyły 12 z nich.

 Pierwsze testy przeprowadziliśmy pod koniec 2017 roku. Kupiliśmy artykuły spożywcze w Polsce oraz ich odpowiedniki w Niemczech. Drugie testy – w drugim kwartale 2018 roku. Kupiliśmy w Polsce żywność, która miała etykiety: polską (co znaczy, że była produkowana na nasz rynek) i w obcojęzyczną (co świadczy o tym, że trafić miała na rynki innych krajów UE) – podaje UOKiK.

Mniej orzechów i chrupek

Kontrola UOKiK wykazała, że produkty kupowane w Polsce znacznie różnią się od ich zagranicznych odpowiedników. I tak: polskie chipsy paprykowe Crunchips smażone były na oleju palmowym, zawierały wyższą zawartość tłuszczu i glutaminian monosodowy. Niemieckie – na słonecznikowym, bez dodatku wzmacniacza smaku.

UOKiK podaje więcej przykładów. Polska herbata Lipton miała mniej ekstraktu z herbaty od niemieckiej, czekolada Milka mniej orzechów, a w opakowaniu Curly Peanut Classic było mniej chrupek. Jednak dwa produkty przeznaczone na polski rynek okazały się lepsze od zagranicznych. Chodzi o czekoladę Milkę Oreo (miała lepszą jakość i była smaczniejsza) oraz Napój Capri Sun Orange (zawierał więcej soku pomarańczowego).

Jakość kosztuje!

kontrola UOKiK

Prawie połowa Polaków jest chętnych zapłacić więcej za dobrej jakości żywność – informuje UOKiK.

Jak twierdzi Marek Niechciał, prezes UOKiK, konsumenci UE powinni być traktowani tak samo. Z badań UOKiK wynika, że prawie połowa Polaków jest chętnych zapłacić więcej za produkt lepszej jakości. To duża zmiana, jeszcze kilka lat temu, robiąc zakupy kierowaliśmy się głównie ceną.

Polacy coraz częściej stawiają na jakość. Teraz chcemy jeść zdrową, dobrą żywność. Zrozumieliśmy, że takie produkty kosztują więcej i jesteśmy skłonni więcej za nie zapłacić – uważa Anna Mazur, dietetyczka.

Zmiany w prawie

Wyniki przeprowadzonych badań UOKiK przekazał Komisji Europejskiej. To dobry moment na tego typu spostrzeżenia. Na poziomie unijnym toczą się obecnie prace nad pakietem zmian tzw. „dyrektywą Omnibus”, która ma poprawić i unowocześnić unijne przepisy dotyczące ochrony konsumenta.

Popieramy regulacje przeciwdziałające dyskryminacji konsumentów i zapewniające dostęp do dobrych jakościowo produktów w całej Unii. Nowe regulacje muszą być przede wszystkim jasne dla rynku i jego uczestników – ocenia wiceprezes UOKiK, Dorota Karczewska.

Skupy pod lupą! Przeczytaj więcej o innych kontrolach UOKiK

Producenci żywności przygotowują się na Brexit

Przeciągające się negocjacje sprawiają, że producenci żywności przygotowują się na brak porozumienia między Londynem a Brukselą!

5 grudnia 2018

Program „Czyste powietrze” – warto z niego skorzystać?

Zainteresowanie programem „Czyste powietrze” rośnie - co powinieneś o nim wiedzieć?

5 grudnia 2018

Zakaz hodowli zwierząt futerkowych po kolejnych wyborach?

Hodowcy obawiają się, że niebawem wprowadzone zostaną tak restrykcyjne wymogi, że hodowla zwierząt futerkowych przestanie się opłacać!

8 grudnia 2018

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony AgroFakt.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Informacje te są udostępniane naszym partnerom, z którymi współpracujemy w zakresie marketingu, reklamy i analizowania ruchu na stronie. Podmioty te mogą je łączyć z innymi informacjami, których im udzieliłeś. Kontynuując korzystanie z AgroFakt.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies wyrażasz zgodę na ich zamieszczanie w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz jednak dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies w każdym czasie. Dowiedz się więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close