Podatek od biogazowni rolniczych 2026 zostaje. Rząd odrzuca zwolnienie

Podatek od biogazowni rolniczych 2026 zostaje, a rząd odrzuca możliwość zwolnienia. Oznacza to, że rolnicy nadal zapłacą, choć liczyli na ulgę, ponieważ koszty inwestycji w OZE rosną. Decyzja Ministerstwa Finansów oznacza realne obciążenie dla gospodarstw i konieczność uwzględnienia podatku w planowaniu produkcji energii.
Nie będzie zwolnienia z podatku. Rząd mówi jasno: biogazownie rolnicze nadal zapłacą.
Podatek od biogazowni rolniczych 2026 – decyzja rządu
Podatek od biogazowni rolniczych 2026 pozostaje obowiązkowy, choć przepisy już zostały częściowo złagodzone. Od 2025 roku opodatkowanie dotyczy wyłącznie części budowlanych, a nie całej instalacji, dlatego obciążenie jest niższe niż wcześniej.
Jak podkreśla Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na wniosek Zarządu KRIR: – Obecne przepisy ograniczyły opodatkowanie budowli OZE, w tym biogazowni rolniczych tylko do części budowlanych, wyłączając z opodatkowania elementy techniczne oraz instalacje.
To oznacza realną ulgę, jednak nie pełne zwolnienie. Jednocześnie resort jasno wskazuje, że dalsze preferencje ograniczają przepisy unijne, a także zasady konkurencji.
Dlaczego nie będzie zwolnienia?
Podatek od biogazowni rolniczych 2026 pozostaje obowiązkowy, ponieważ rząd nie zgadza się na jego zniesienie. Rolnik nie uniknie podatku. Ministerstwo wskazuje, że zwolnienie mogłoby naruszyć przepisy o pomocy publicznej oraz zmniejszyć dochody gmin, dlatego decyzja jest jednoznaczna.
Wprowadzenie zwolnienia z podatku od nieruchomości negatywnie wpłynęłoby na budżety gmin – podkreśla Ministerstwo Finansów. To oznacza, że biogazownie nadal generują koszty, nawet jeśli mają wspierać rozwój gospodarstw.
Co więcej, resort zwraca uwagę na ryzyko naruszenia prawa UE. Zwolnienie tylko dla biogazowni rolniczych mogłoby mieć charakter selektywny, a więc zostać uznane za niedozwoloną pomoc publiczną. Dlatego rząd nie decyduje się na taki krok.
Podatek od biogazowni rolniczych 2026. Kto zapłaci, a kto nie?
Nie wszystkie biogazownie będą jednak opodatkowane w ten sam sposób. W przypadku mikroinstalacji do 200 tys. m³ rocznie sytuacja jest korzystniejsza.
Jeśli działalność ma charakter rolniczy, a nie gospodarczy, podatek od nieruchomości nie ma zastosowania. To oznacza, że najmniejsze instalacje mogą uniknąć opodatkowania.
Natomiast większe biogazownie, które podlegają wpisowi do rejestru działalności regulowanej, traktuje się jako działalność gospodarcza. W ich przypadku podatek obowiązuje, choć tylko od części budowlanych i maksymalnie do 2% wartości.
Lokalne decyzje mogą zmienić sytuację
Choć nie będzie zwolnienia ustawowego, gminy nadal mają wpływ na wysokość podatku. Mogą obniżać stawki lub wprowadzać własne zwolnienia.
To rozwiązanie daje elastyczność, ponieważ pozwala dostosować politykę podatkową do lokalnych warunków. Jednocześnie umożliwia wspieranie inwestycji w OZE bez naruszania przepisów krajowych i unijnych.
Dodatkowo rolnicy mogą korzystać z ulgi inwestycyjnej w podatku rolnym. Pozwala ona odliczyć 25% kosztów inwestycji, dlatego realnie zmniejsza obciążenie finansowe.
Co to oznacza dla rolników?
Podatek od biogazowni rolniczych 2026 pozostaje elementem kosztów prowadzenia instalacji, choć jest niższy niż wcześniej. Rolnicy muszą uwzględnić go w planowaniu inwestycji, ponieważ całkowite zwolnienie nie zacznie obowiązywać.
Podsumowując, państwo stosuje rozwiązanie kompromisowe. Z jednej strony ogranicza obciążenia podatkowe, jednak z drugiej chroni budżety gmin i zasady konkurencji.
Podsumowanie: podatek zostaje, ale z preferencją
Podatek od biogazowni rolniczych 2026 nie zostanie zniesiony, jednak jego zakres ograniczono do części budowlanych. Rolnicy nie unikną opłat, lecz mogą skorzystać z ulg oraz lokalnych preferencji. Dlatego kluczowe staje się planowanie inwestycji i analiza kosztów podatkowych.
Podatek zostaje, ale to nie jedyny problem. Nawet 40 proc. gospodarstw może zniknąć – sprawdź, dlaczego biogazownie mogą być szansą dla polskiego rolnictwa: Marek Sawicki: nawet 40 proc. gospodarstw może zniknąć. Ratunkiem są biogazownie
Źródło: KRIR; Ministerstwo Finansów
Aktualizacja: temat podatku od biogazowni rolniczych nie zakończył się na marcowym stanowisku rządu. Sprawa wróciła do Sejmu jako poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku rolnym oraz ustawy o podatkach i opłatach lokalnych (druk nr 2168), który ponownie otworzył debatę o tym, czy biogazownia rolnicza działająca w ramach gospodarstwa rolnego powinna być szerzej objęta podatkiem rolnym, a nie podatkiem od nieruchomości. Projekt dotyczy także możliwego zwolnienia z podatku od nieruchomości dla elementów tworzących gospodarczą całość biogazowni rolniczej. Choć rząd nadal chce odrzucenia tych rozwiązań, nowy etap prac sejmowych pokazuje, że spór o opodatkowanie biogazowni rolniczych wciąż trwa. Zobacz, co przewiduje poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku rolnym oraz ustawy o podatkach i opłatach lokalnych i co może oznaczać dla rolników.
FAQ: Podatek od biogazowni rolniczych 2026 zostaje. Rząd odrzuca zwolnienie
Czy biogazownie rolnicze będą zwolnione z podatku w 2026 roku?
Nie, biogazownie rolnicze nadal będą objęte podatkiem, jednak opodatkowanie dotyczy tylko części budowlanych instalacji.
Na jakiej podstawie rząd zdecydował się nie znosić podatku dla biogazowni?
Rząd uznał, że zniesienie podatku mogłoby naruszyć przepisy o pomocy publicznej i obniżyć dochody gmin.
Czy wszystkie biogazownie będą płacić taki sam podatek?
Nie, najmniejsze instalacje o rolniczym charakterze mogą być zwolnione, natomiast większe będą płacić podatek tylko od części budowlanych.
Jakie możliwości ulgi podatkowej mają rolnicy inwestujący w biogazownie?
Rolnicy mogą korzystać z ulgi inwestycyjnej w podatku rolnym, pozwalającej odliczyć 25% kosztów inwestycji.
Czy lokalne władze mają wpływ na wysokość podatku od biogazowni?
Tak, gminy mogą obniżać stawki podatku lub wprowadzać własne zwolnienia, co daje im możliwość dostosowania polityki podatkowej do lokalnych warunków.










