Rębak do gałęzi: kupić czy zrobić samemu?

Rębak do gałęzi: kupić czy zrobić samemu?

Rębak podczepiany do ciągnika to koszt kilku tysięcy. Pomysłowi rolnicy sami konstruują więc rębaki, np. z sieczkarni do zielonki.

Pogoda na dworze nadal sprzyja pracom porządkowym w sadzie i obejściu. Jest więc okazja, by pozbyć się dziko rosnących krzewów, przyciąć gałęzie drzew lub usunąć obumarłe konary. Tylko co zrobić z gałęziami? Pomocny może okazać się rozdrabniacz do gałęzi, potocznie zwany rębakiem. O to, jaki rębak wybrać i czy może warto zrobić go samemu, zapytaliśmy zarówno rolników, jak i mechaników maszyn rolniczych.

Rębak do gałęzi podczepiany do ciągnika to koszt kilku tysięcy złotych. Profesjonalne urządzenia, używane zwykle przez firmy zajmujące się pielęgnacją drzew, kosztują nawet 2 razy tyle. Pomysłowi rolnicy planują, jak zrobić własny rębak, przerabiając stare maszyny służące do rozdrabniania płodów rolnych. Czy jest to jednak bezpieczne i na co zwracać uwagę przy budowie?

Jak zrobić rębak do gałęzi i czy to się opłaca?

rębak

Źródło: AgroFoto.pl, seblis0

Problem z gałęziami mają nie tylko rolnicy ogrzewający swoje domy drzewem, ale przede wszystkim sadownicy.

– Posiadam 8-hektarowy sad, w którym rosną jabłonie i wiśnie. Po każdym przycinaniu pozostawała mi hałda gałęzi. Początkowo czekałem około roku i gdy gałęzie skruszały, rąbałem na drobne i paliłem nimi w piecu, ale roboty było przy tym co nie miara. Po sprawdzeniu, ile kosztuje firmowy rębak, postanowiłem sam się pomęczyć i zrobić własny – mówi Pan Mirosław Tomaszko (lat 36), rolnik i sadownik z Trzebnicy (woj. dolnośląskie).

– Jak zrobić rębak? To proste – mój zbudowałam ze starej sieczkarni do zielonki. Założyłem mocniejsze noże i tnie nawet gałęzie o grubości 12 cm. Rębak jest zawieszony na ciągniku Ursus C-360,  a pocięte gałęzie za pomocą wirnika i leja, który kupiłem na złomie, ładowane są bezpośrednio na przyczepę. To duża wygoda – tłumaczy sadownik.

Poza wygodą samoróbka to oszczędność.

jak zrobić rębak

Źródło: AgroFoto.pl, VDamianos

– Całkowity koszt mojego rębaka do gałęzi wyniósł 2200 zł, zaś nowy kosztowałby mnie ok. 6 tys. Pracowałem już nim 2 sezony i jestem zadowolony – dodaje gospodarz.

Niektórzy rolnicy obawiają się jednak, iż praca z samoróbką nadmiernie obciąża silnik ciągnika.

Zastanawiam się właśnie nad kupnem rębaka do gałęzi. Raczej nie skłaniałbym się ku własnemu  projektowi, bo gałęzi mam sporo i taki rozdrabniacz, który nie ma własnego silnika, mógłby nadmiernie obciążać mojego Władymirca T25. Myślę, że jest to przede wszystkim kwestia masy wirującej, im jest jej mniej, tym ciągnikiem bardziej trzęsie. Oczywiście rolnicy konstruują również rębaki z własnym silnikiem, ale wydaje mi się, że koszty są wtedy podobne albo niewiele mniejsze niż przy nowym – mówi Krzysztof Gospodarski (lat 56) z Olszany (woj. podkarpackie), właściciel 16-hektarowego gospodarstwa rolnego o specjalności produkcja roślinna.

Decydując się na zakup rębaka do gałęzi, powinniśmy zastanowić się przede wszystkim, z jakim ciągnikiem ma pracować nasz sprzęt.

Piotr Wasilewski, sprzedawca rębaków z Brzegu

Tarczowy, bębnowy czy może walcowy – jaki rębak wybrać?

Oferta nowych rozdrabniaczy do gałęzi  jest dość duża. Zdecydowanie największą popularnością cieszą się 2 rodzaje rębaków:  tarczowe i bębnowe. Natomiast rębaki walcowe sprawdzają się raczej w sadach, do rozdrabniania tzw. przyrostów.

– Decydując się na zakup rębaka do gałęzi, powinniśmy zastanowić się przede wszystkim, z jakim ciągnikiem ma pracować nasz sprzęt. Jeżeli posiadamy mały ciągnik, taki o mocy do 30 KM, to możemy zdecydować się na rębak walcowy, który tnie gałęzie o średnicy do ok. 8 cm i przystosowany jest do workowania powstałej masy. Takie rębaki mogą być również wyposażone we własny silnik – mówi pan Piotr Wasilewski, sprzedawca rębaków z Brzegu (woj. dolnośląskie).

– Przy większych rozdrabniaczach wymagana moc ciągnika wynosi już minimum 60 KM. Rolnicy posiadający takie traktory najchętniej kupują 2 rodzaje rębaków: tarczowe lub bębnowe. Pierwsze przeznaczone są do rozdrabniania gałęzi o maksymalnej średnicy 12 cm. Drugie – bębnowe – są wytrzymalsze i odpowiednie dla rozdrabniania gałęzi wraz z konarami i odrostami (także z liśćmi i igliwiem) oraz pni drzew o średnicy do 16 cm. Szczególnie polecam je dla plantatorów wierzby energetycznej. Jeżeli chodzi o cenę, to rębak tarczowy to koszt ok. 3–6 tys. zł, natomiast ceny rębaków bębnowych zaczynają się już od 6 tys. zł – dodaje ekspert.

rębak do gałęzi

Źródło: AgroFoto.pl, belarust25

Czy bezpiecznie jest zatem konstruować rozdrabniacze do gałęzi samemu czy może warto zainwestować w profesjonalny rębak?

– Wybór odpowiedniego rębaka do gospodarstwa powinien być uzależniony od ilości gałęzi, którą zamierzamy przerobić na opał czy kompost – mówi pan Łukasz Zawiłowski z Brzegu (woj. dolnośląskie), mechanik maszyn rolniczych.

– Zaletą profesjonalnych rozdrabniarek bębnowych czy tarczowych jest fakt małego obciążenia pracującego z nim ciągnika. Część rębaków na rynku wyposażonych jest natomiast dodatkowo w elektroniczny system No-stress, który przez zatrzymanie układu podającego nie dopuszcza do jego przeciążenia. Dodatkowo układ napędowy w takim rębaku napędzany jest przez własną pompę hydrauliczną i nie ma już potrzeby korzystania z hydrauliki ciągnika. Przy rozdrabniaczach  samoróbkach należy zaś uważać na ewentualne przeciążenia albo zdecydować się na konstrukcję rębaka z własnym silnikiem dodaje rolnik.

 

Zobacz również: Przegląd i serwis rębaków: kiedy go wykonać?

Ładowarka teleskopowa z wysokim wysięgiem – nowość z firmy Bobcat

Bobcat TL30.70 Agri to ładowarka teleskopowa dedykowana rolnikowi. Maszynę cechuje 7m wysięg przy zachowaniu kompaktowej ramy. Dowiedz się więcej.

3 grudnia 2017

Serwis maszyn rolniczych po sezonie – to podstawa

Zima to doskonały czas na serwis maszyn rolniczych. Sprawdź, na co zwrócić uwagę, by w następnym sezonie cieszyć się sprawnym sprzętem.

5 grudnia 2017

Agrolotnictwo. Podniebni rolnicy i ich niesamowite samoloty

Agrolotnictwo w Polsce rozpoczęło swój rozwój od oprysku lasów w 1925 roku, a po raz pierwszy dokonano opylania pól uprawnych już w roku 1927.

13 grudnia 2017

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij