Rolnicy mogą zalegalizować studnie za 0 zł. Poseł pyta, czy to pułapka

Rolnicy mogą skorzystać z abolicji na nielegalne studnie. Pozwala to uniknąć kar od 5 tys. do nawet 1 mln zł. Jednak rolnicy i politycy mają wątpliwości, czy to realne wsparcie, czy może pułapka administracyjna. Sprawdzamy, kto może skorzystać z abolicji i ile naprawdę może kosztować legalizacja studni.
Spis treści
Abolicja na nielegalne studnie głębinowe – bez opłaty i bez kar do 1 mln zł
Od miesiąca obowiązuje nowelizacja ustawy Prawo wodne. Nowe prawo wprowadza czasową abolicję dla właścicieli ujęć wód podziemnych, wykonanych bez pozwolenia wodnoprawnego. W praktyce oznacza to, że rolnicy mogą zalegalizować swoje studnie i bez ponoszenia kary.
A sankcje finansowe do tej pory za nielegalne studnie były bardzo dotkliwe – od 5 tys. do nawet 1 mln zł. Dodatkowo rząd zniósł opłatę za legalizację studni, która w 2026 r. wynosi ponad 6,6 tys. zł.
Dodatkowo abolicja obejmuje również sprawy i postępowania w toku, które zostały wszczęte, ale nie zostały prawomocnie zakończone przed dniem wejścia w życie nowelizacji. Zatem, jeśli rolnik nie otrzymał prawomocnej decyzji o nałożeniu na niego kary przed 18 sierpnia 2026 r., to na mocy nowelizacji teraz jej uniknie.
Warto także zauważyć, że legalizacja studni dotyczy wyłącznie tych głębinowych. Natomiast studnie do 30 m głębokości, służące do poboru wód na potrzebę zwykłego korzystania z wód, nie wymagają legalizacji.
Poseł Sachajko: Czy legalizacja studni to pomoc, czy administracyjna pułapka?
Jednak do nowych przepisów dość sceptycznie podchodzi poseł Jarosław Sachajko. Wskazuje on, że docierają do niego sygnały od rolników, którzy obawiają się, że abolicyjna legalizacja studni może w praktyce stać się nie pomocą, ale administracyjną pułapką.
– Jeżeli rolnicy zostaną zachęceni do zgłaszania studni, a następnie zostaną objęci nowymi obowiązkami, opłatami, licznikami, ograniczeniami poboru lub kontrolami, państwo po raz kolejny podważy zaufanie wsi do instytucji publicznych – podkreśla parlamentarzysta.
Poseł dodaje również, że rolnicy nie kwestionują potrzeby ochrony zasobów wodnych. Jednak kwestionują model, w którym państwo zamiast wspierać ich w zatrzymywaniu wody na gruntach rolnych, zaczyna od ewidencji, legalizacji, dokumentacji, operatów, limitów i potencjalnych przyszłych opłat.
Limit zwykłego korzystania z wód jest zbyt mały?
Dodatkowo poseł krytykuje obecne prawo, które traktuje pobór wody na potrzeby gospodarstwa rolnego w sposób oderwany od praktyki produkcyjnej. W jego ocenie, zwłaszcza limit zwykłego korzystania z wód na poziomie 5 m³ na dobę jest dla wielu gospodarstw rolnych całkowicie niewystarczający. Zwłaszcza w okresach suszy taka ilość może nie wystarczyć nawet do zabezpieczenia niewielkiej powierzchni upraw.
Przeczytaj także ten artykuł: System „nie widzi” suszy, która ugotowała pola. Jeden protokół na całe województwo.
Jednak Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wyjaśnia, że limit 5 m³ na dobę to średnia roczna, a nie sztywny limit na pojedynczy dzień. W praktyce krótkotrwały większy pobór może być możliwy, jeśli średnia w skali roku nie przekracza 5 m³ na dobę. Dzięki temu krótkotrwałe skoki zużycia nie wymagają tego, by wyrabiać dodatkowe pozwolenie wodnoprawne. Natomiast ciągły pobór powyżej tej średniej oznacza wejście w procedurę urzędową, ale rolnicy korzystają ze zwolnienia z opłaty stałej na nawadnianie upraw.
Zasady i opłaty za pobór wody w gospodarstwie rolnym:
| Rodzaj korzystania | Limit poboru wody | Pozwolenie wodnoprawne | Opłata stała | Stawka opłaty zmiennej (wody podziemne) |
| Zwykłe korzystanie | do 5 m³ / dobę (średniorocznie) | NIE WYMAGANE | 0 zł | 0 zł |
| Nawadnianie rolnicze | powyżej 5 m³ / dobę | WYMAGANE | 0 zł (zwolnienie) | max 0,10 zł za 1 m³ |
| Działalność pozarolnicza | zależnie od profilu | WYMAGANE | Obowiązuje | max 0,70 zł za 1 m³ |
Wiceminister Gromadzka: rząd pomaga rolnikom w korzystaniu z wody dla produkcji żywności
Natomiast Małgorzata Gromadzka, wiceminister rolnictwa podkreśla, że nowe przepisy, które obowiązują od 18 sierpnia, nie są żadną pułapką na rolników.
– Zmiana ustawy Prawo wodne nie wprowadza nowych opłat, obowiązków sprawozdawczych ani też sankcji. Natomiast zmiana zapewnia pomoc dla rolników zamierzających zalegalizować swoje studnie w postaci zwolnienia z opłat i kar – podkreśla wiceminister.
Małgorzata Gromadzka dodaje, że rolnicy korzystają z niższych stawek za pobór wody niż pozostała działalność. W porównaniu do wydobywania węgla czy do produkcji tworzyw sztucznych opłata wynosi nawet 7-krotnie mniej.
– Dodatkowo stawki te od czasu ich ustanowienia nie były waloryzowane, pomimo występującej w ostatnich latach bardzo dużej inflacji – dodaje Gromadzka.
Legalizacja studni za 0 zł? Jest jeden ważny koszt
Choć państwo zwalnia z samych kar, a opłata legalizacyjna w ramach abolicji wynosi 0 zł, to jednak jest tu haczyk finansowy. Jest nim konieczność przygotowania dokumentacji technicznej, jeśli dla danej inwestycji potrzebne jest pozwolenie wodnoprawne.
Ostateczna cena zależy od skali przedsięwzięcia oraz warunków w terenie. Oznacza to, że sama legalizacja studni przed urzędem nie kosztuje nic w formie kar, ale koszty prywatnych ekspertyz i dokumentacji w pełni obciążają portfel rolnika.
Oto na jakie koszty powinien być przygotowany rolnik przy legalizacji studni:
- Pozwolenie wodnoprawne wydawane przez PGW Wody Polskie: 330,07 zł.
- Dokumentacja potrzebna do legalizacji studni (operat wodnoprawny i hydrogeologiczna itp.): 3 000 – 7 000 zł.
- Opłata legalizacyjna: Standardowo wynosi 6 601,67 zł, jednak dzięki obowiązującej abolicji do końca 2027 r. tej opłaty można uniknąć.
Najważniejsze informacje o legalizacji studni
Abolicja związana z legalizacją studni oznacza dla rolnika brak kar finansowych za wcześniejszą samowolę. A kary mogły sięgać od 5 tys. zł do nawet 1 mln zł. Abolicja to także brak opłaty legalizacyjnej, która wynosiła ponad 6,6 tys. zł.
Warto także pamiętać o tych kwestiach:
- Abolicja od 18 sierpnia 2026 r. do 31 grudnia 2027 r – – pozwala uniknąć kar i opłaty legalizacyjnej za objęte nią ujęcia wód podziemnych.
- Bezpłatny limit roczny: Pobór do 5 m³/dobę w średniej rocznej jest całkowicie darmowy i nie wymaga pozwoleń.
- Płatne dokumenty: Ministerstwo nie pokrywa kosztów przygotowania operatu ani opinii technicznych.
Źródło: Sejm, PGW Wody Polskie
FAQ: Rolnicy mogą zalegalizować studnie za 0 zł. Poseł pyta, czy to pułapka
Jakie są koszty legalizacji nielegalnej studni głębinowej?
Koszt legalizacji składa się z dokumentacji (3 000–7 000 zł) i pozwolenia wodnoprawnego (330,07 zł). Opłaty karne i legalizacyjne są zniesione do końca 2027 roku.
Kiedy obowiązuje abolicja na nielegalne studnie?
Abolicja obowiązuje od 18 sierpnia 2026 roku do 31 grudnia 2027 roku, pozwalając uniknąć kar i opłaty legalizacyjnej.
Czy legalizacja studni wymaga pozwolenia wodnoprawnego?
Tak, legalizacja studni głębinowej wymaga uzyskania pozwolenia wodnoprawnego, którego koszt wynosi 330,07 zł.
Czy pobór wody do 5 m³ na dobę wymaga pozwolenia?
Nie, pobór wody do 5 m³ na dobę w średniej rocznej nie wymaga pozwolenia i jest bezpłatny.
Dlaczego rolnicy obawiają się abolicji na nielegalne studnie?
Obawiają się, że abolicja może stanowić administracyjną pułapkę, wprowadzając nowe obowiązki i kontrole.









