Rozmowy polsko-ukraińskie. Brak porozumienia ws. wwozu zboża

W poniedziałek (17 kwietnia) odbyło się spotkanie ministra rolnictwa Roberta Telusa ze stroną ukraińską. Zgodnie z zapowiedziami miało dojść do podpisania umowy bilateralnej. Tak się jednak nie stało. Jak zakończyły się wczorajsze rozmowy polsko-ukraińskie?
W poniedziałek (17 kwietnia) w Kancelarii Premiera w Warszawie odbyło się spotkanie przedstawicieli resortów rolnictwa polskiego i ukraińskiego. Po spotkaniu minister rolnictwa i rozwoju wsi Robert Telus wraz z sekretarz stanu Anną Gembicką złożył wizytę na przejściu granicznym w Dorohusku.
Spis treści
Rozmowy polsko-ukraińskie: porozumienie niepodpisane
Jak informował Robert Telus w Dorohusku, do podpisania porozumienia w sprawie wwozu ukraińskich produktów rolnych do Polski nie doszło.
Powodem niepowodzenia są trudności w wypracowaniu wspólnych mechanizmów dotyczących tranzytu towarów z Ukrainy.
Porozumienie z Ukrainą jest nam bardzo potrzebne, ale porozumienie w takim stanie prawnym, jak jest dziś w UE, dziś podpisane mogłoby być nieskuteczne. Dlatego bardzo nam zależy, by UE spowodowała zmianę dzisiejszego stanu prawa — mówił Robert Telus.
Rozmowy polsko-ukraińskie: granice są dobrze strzeżone
Przypomnijmy, 15 kwietnia w życie weszło rozporządzenie zakazujące importu produktów rolnych z Ukrainy. W poniedziałek (17 kwietnia) minister Robert Telus udał się na granicę, aby sprawdzić, czy nowe wytyczne są przestrzegane. Jak poinformował, żaden transport produktów rolnych z Ukrainy od 15 kwietnia nie wjechał na terytorium Polski.
Decyzja o zakazie wwozu produktów rolnych z Ukrainy ma zwrócić uwagę Brukseli na sytuację polskich rolników. Co więcej, w nasze ślady poszły kolejne kraje. Mianowicie w niedzielę podobną decyzję podjęły Węgry, a w poniedziałek Słowacja.
Zakaz importu produktów ukraińskich. Co na to KE?
Rozmowy polsko-ukraińskie oczami Kijowa
Przedstawiciele ukraińskiej delegacji wyrazili chęć wypracowania z nami nowego memorandum. W pierwszej kolejności zależałoby im na wznowieniu możliwości tranzytowego przewozu żywności przez Polskę. Jednak zasady takiego przewozu wymagają dodatkowych ustaleń — zarówno z Kijowem, jak i z Brukselą.
Jak wyjaśniał Robert Telus, do czasu, gdy towar znajduje się na terytorium Ukrainy, obowiązują go przepisy ukraińskie. Po przekroczeniu granicy ukraińsko-polskiej zaczyna obowiązywać prawo unijne. A ono zezwala na to, że w każdym urzędzie celnym firmy przewozowe mogą zmienić przeznaczenie transportu tranzytowego i wyładować je w Polsce. Dlatego w naszym interesie jest doprowadzenie do zmian w przepisach unijnych.
Szef resortu rolnictwa odniósł się też do zakazu importu żywności z Ukrainy.
Chcę wyraźnie podkreślić, że strona ukraińska bardzo dobrze nas rozumie. Musimy chronić naszych rolników. Z drugiej strony chcemy otworzyć oczy Komisji Europejskiej, by zobaczyła, że ten stan prawny, który jest dzisiaj, nie może zabezpieczyć tego, co chcemy. Chcemy, by towar przyjeżdżał do Europy, ale by był rozdysponowany po całej Europie, nie tylko w Polsce i innych krajach przyfrontowych — mówił Robert Telus.
Zapewnił też, że to nie koniec rozmów polsko-ukraińskich. Nad wspólnym porozumieniem cały czas pracują sekretarz stanu Ryszard Bartosik oraz minister rozwoju i technologii Waldemar Buda.
Telus o wsparciu dla rolników
Rozmowy polsko-ukraińskie były też przyczynkiem do zastanowienia się nad innymi formami wsparcia dla rolników. Dotychczasowe wsparcie rolników trwa do 15 maja br. Minister Robert Telus poinformował, że pracuje nad przedłużeniem dopłat stosowanych do tej pory przy sprzedaży zboża. Chodzi o to, aby bez ani jednego dnia przerwy były one kontynuowane w ramach nowej operacji. Ponadto kontynuowane mają też być dopłaty do nawozów.
Taki mechanizm zastosowała jedynie Polska — zaznaczył Robert Telus.
Czytaj również: Zachodni importer: polscy rolnicy to spekulanci zbożowi!
Źródła: MRiRW, rmf24.pl, polskieradio24,pl












