Stonka kukurydziana: wcześniej niż zwykle

Download PDF

Jeszcze nigdy nie pojawiła się tak wcześnie. Stonka kukurydziana od kilku dni nalatuje na uprawy kukurydzy na Podkarpaciu.

Na polu prowadzonym w monokulturze odłowiono na pułapkę feromonową 30 chrząszczy stonki kukurydzianej w pierwszych dniach lipca – informuje nas prof. Paweł Bereś z  Terenowej Stacji Doświadczalnej w Rzeszowie Instytutu Ochrony Roślin w Poznaniu. Termin pierwszego pojawu szkodnika w 2016 r. jest najwcześniejszy w całej, niemal 10-letniej historii obecności gatunku w Polsce.

Myśleliśmy, że w warunkach naszego kraju raczej nie dojdzie do sytuacji jaka jest na Węgrzech tzn. że chrząszcze będą nalatywać na rośliny od końca czerwca.

prof. Paweł Bereś z Terenowej Stacji Doświadczalnej w Rzeszowie Instytutu Ochrony Roślin w Poznaniu

Profesor Bereś zajmuje się stonką kukurydzianą od czasu, gdy pierwszy raz pojawiła się w Polsce w 2005 r.

W latach 2006–2008 z reguły pierwszy pojaw chrząszczy stonki na roślinach przypadał  pod koniec lipca – mówi prof. Bereś. – Myśleliśmy, że w warunkach naszego kraju raczej nie dojdzie do sytuacji jaka jest na Węgrzech tzn. że chrząszcze będą nalatywać na rośliny od końca czerwca.

Pierwotnym miejscem występowania zachodniej kukurydzianej stonki korzeniowej była Ameryka Północna, gdzie obecnie szkodnik ten stanowi poważne zagrożenie dla wysokości plonów kukurydzy. Od momentu wykrycia pierwszych osobników do 2007 r. szkodnik opanował już większość stanów Ameryki Północnej.

Jak mówi profesor Bereś, do Europy stonka kukurydziana została najprawdopodobniej zawleczona wraz z transportami lotniczymi. Pierwsze jej wykrycie miało miejsce w Serbii w 1992 r., jednakże przypuszcza się, że szkodnik występował na tym obszarze już od lat 80-tych XX w., a pierwsze objawy uszkodzeń roślin mylnie przypisywano innym gatunkom owadów.

W Polsce po raz pierwszy została wykryta w 2005 r. w pobliżu portu lotniczego i granicy ze Słowacją.

W Polsce po raz pierwszy została wykryta w 2005 r. w pobliżu portu lotniczego i granicy ze Słowacją.

Okazuje się teraz, że wraz z upływem lat stonka tak się zaaklimatyzowała w naszych warunkach, że coraz szybciej przechodzi rozwój larwalny, bo przecież termin siewu kukurydzy raczej aż tak bardzo się nie przesunął – dodaje profesor. Stąd w warunkach ciepłej pogody szybciej zaczynają wylatywać z monokultur kukurydzy chrząszcze tego gatunku. Od 2–3 lat obserwujemy, że chrząszcze zaczynały pojawiać się na polach już pod koniec pierwszej dekady lipca, ale w tym roku sam jestem zaskoczony, że w stosunku do roku 2015 owad pojawił się o kolejne 4–5 dni wcześniej. Zapewne sprzyjały mu warunki pogodowe.

Coraz wcześniejsze pojawy stonki kukurydzianej mogą spowodować zmianę sposobu zwalczania szkodnika. Ale o tym – w poniedziałek.

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 0 / 5. Liczba głosów 0

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o