Uprawa pieczarek w Polsce – jesteśmy europejskim liderem!

Download PDF

Polska stała się pieczarkową potęgą. Choć nasze pieczarki podbiły Europę krajowe spożycie jest jednym z najniższych w UE. O tym, jak wygląda uprawa pieczarek w Polsce rozmawiamy z jednym z największych producentów w Europie.

„Sopińscy uprawa pieczarek” to firma, której w ciągu 20 lat udało się z małej jednohalowej pieczarkarni przekształcić w jednego z największych producentów pieczarek w Europie. Rodzinne gospodarstwo prowadzą Anna i Wojciech Sopińscy wraz z synami Mateuszem i Krystianem. Pieczarki produkowane są w nowoczesnym zakładzie położonym w Wólce Kobylej na Mazowszu.

Ponad 20 lat temu ojciec wraz z mamą rozpoczęli swoją przygodę z uprawą. Pieczarkarnie wyrastały wtedy jak „grzyby po deszczu” popyt stale rósł, a ceny za kilogram były bardzo wysokie ponieważ pieczarka była wtedy dobrem luksusowym. Każdy chciał spróbować swoich sił i przerabiał budynki gospodarcze na prowizoryczne pieczarkarnie. Rodzice najpierw wynajmowali pieczarkarnie, później wybudowali swoją pierwszą halę i tak to się zaczęło. Teraz mamy nowoczesny zakład produkcyjny z innowacyjnymi rozwiązaniami informatycznymi, które zapewniają optymalne zarządzanie produkcją i zbiorem pieczarek.Wieloletnią obecnością na rynku krajowym, a później europejskim stale umacniamy swoją pozycje. Przełomowym rokiem dla naszej firmy był rok 2018  dzięki nakładom inwestycyjnym powiększyliśmy produkcję o 80 proc. Powierzchnia naszej uprawy na dzień dzisiejszy to ponad 50 000 m2, a produkcja sięga ok 275 ton świeżych pieczarek tygodniowo – opowiada Krystian Sopiński.

Uprawa pieczarek w Polsce – jak to wygląda?

Nasze pieczarki rosną w nowoczesnych halach ze sterowanym w pełni mikroklimatem – opowiada Krystian Sopiński.

– Obecnie wszystkie czynności oprócz zbioru są zautomatyzowane. Załadunek podłoża na hale odbywa się za pomocą kombajnów. Po załadunku grzybnia którą przerośnięte jest podłoże musi się zregenerować i zacząć kolonizować okrywę w tym etapie do uprawy wprowadzana jest woda. Kolejną fazą jest szok, czyli przejście grzybni z fazy wegetatywnej w generatywną tzn. fazę, w której zaczynają kształtować się owocniki. Po szoku rozpoczyna się zbiór. Nasza pieczarkarnia pracuje w systemie 3 wysypów z czego pierwszy to ok 50 % potencjalnego plonu drugi 35% trzeci zaś 15%. Po zakończeniu cyklu uprawowego, który trwa około 6 tygodni hale są dezynfekowane termicznie, czyli parowane. Przez około 12 godzin utrzymujemy w nich temperaturę ponad 65 stopni Celsjusza co pozwala zabić wszelkiego rodzaju bakterie i wirusy występujące w pieczarkarni. Następnie hala jest opróżniana z wykorzystanego podłoża, myta i gotowa do kolejnego cyklu – zaznacza.

Grzybowy Raj

uprawa pieczarek w Polsce

Uprawa pieczarek w Polsce. Zdjęcie z Pieczarkarni „Sopińscy – uprawa pieczarek”.

fot. sopinscy.eu

„Sopińscy uprawa pieczarek” wspólnie z pieczarkarnią „R&J Sztandera” utworzyły w 2009 roku Grupę Producentów Pieczarek Grzybowy Raj.

– Od tego czasu sprzedajemy pieczarki bezpośrednio przez naszą grupę. Centrum dystrybucyjne mieści się w Grali Dąbrowiznie – wsi oddalonej o 2 km od naszego zakładu. Posiadamy tam nowoczesne linie pakujące oraz maszyny do cięcia grzybów. Po kompletacji i zapakowaniu zamówień w Grzybowym Raju nasze produkty trafiają na stoły smakoszy w całej Europie – zaznacza Krystian Sopiński.

Jak to mówią, w grupie siła – podobnie rzecz ma się z grupą producencką. Dzięki dużej powierzchni uprawy swoich producentów i wysokim standardom technologicznym „Grzybowy Raj”  zapewnia ciągłość dostaw do swoich odbiorców w ciągu całego roku kalendarzowego. Grupa nie skupuje grzybów od innych pieczarkarzy, dzięki temu może zapewnić najwyższą jakość i bezpieczeństwo swoich produktów.

Koronawirus zaszkodził branży

Pandemia koronawirusa zaszkodziła nawet tak dużym producentom pieczarek jak Sopińscy. Na szczęście wszystko powoli zaczyna wracać do normy.

– Koronawirus mocno poturbował rynek. Na przełomie marca i kwietnia było załamanie sprzedaży, ludzie spanikowali. Nikt nie wiedział bowiem co przyniesie kolejny dzień. Wiele osób ograniczyło produkcję, a część klientów odwołała zamówienia. Zaczął się również problem z pracownikami ze Wschodu, którzy przez wspomnianą sytuację mają utrudniony wjazd do naszego kraju. Muszą przechodzić kwarantannę a wyrobienie dla nich dokumentów zajmuje dużo więcej czasu niż zwykle – przyznaje Krystian Sopiński.

Uprawa pieczarek w Polsce

Polska pieczarkami stoi. Produkcja pieczarek w Polsce rośnie od lat. Od 2004 do 2018 roku zbiory pieczarek wzrosły ze 180 tys. t do 330 tys. t (+55 proc.) – informuje „Tygodnik Gospodarczy” Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Obecnie nasz kraj jest największym producentem i eksporterem pieczarek w Europie i jednym ze światowych liderów. W ciągu ostatnich lat 70 proc. tej produkcji trafiało za granicę, większość do krajów UE.

Pieczarki od wielu lat są jednym z naszych hitów eksportowych. Duże zainteresowanie polskimi grzybami wynika z tego, że charakteryzują się one bardzo wysoką jakością, są w większości zbierane ręcznie. Nie bez znaczenia są również walory smakowe i fakt, że jesteśmy konkurencyjni cenowo – twierdzi Tomasz Smoleński z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.

Uprawa pieczarek w Polsce – przeczytaj więcej na ten temat!

Produkcja pieczarek na rynki zagraniczne

Eksport pieczarek z Polski rośnie. Od stycznia do listopada ubiegłego roku unijny eksport pieczarek osiągnął ponad 650 mln EUR – podaje Eurostat. Nasz kraj był niekwestionowanym liderem – udział Polski wyniósł ponad 50 proc. (326 mln EUR). Na drugim miejscu znalazła się Holandia z dwukrotnie niższym udziałem (20,9 proc. – 126,1 mln EUR), na trzecim Irlandia (14 proc. 91,1 mln EUR).

Podsumowując, najwięksi unijni eksporterzy pieczarek to:

  • Polska (326 mln EUR)
  • Holandia (126,1 mln EUR)
  • Irlandia (14 proc. 91,1 mln EUR)
  • Belgia (27,8 mln EUR)
  • Litwa (ok. 17,1 mln EUR)
  • Niemcy  (12,3 mln EUR)
  • Węgry – (11,8 mln EUR).

Gdzie trafiają polskie pieczarki?

Największym unijnym odbiorcą polskich pieczarek w roku 2019 były Niemcy – ich udział w całości eksportu branży wyniósł 23,8 proc. (czyli 42 tys. t za 77,6 mln EUR). W dalszej kolejności polskie pieczarki trafiały do Francji – 14,0 proc. (27,3 tys. t, 45,5 mln EUR). A także do Danii – 4,7 proc. (7,6 tys. t, 15,4 mln EUR), Szwecji – 4,1 proc. (7,5 tys. t, 13,4 mln EUR) jak również Włoch – 3,9 proc. (11,1 tys. t, 12,6 mln EUR).

Niskie spożycie pieczarek w kraju

uprawa pieczarek w Polsce

Uprawa pieczarek w Polsce.  Na zdjęciu pieczarki z Pieczarkarni „Sopińscy – uprawa pieczarek”.

fot. sopinscy.eu

Mimo rosnącej produkcji pieczarek w Polsce, krajowe spożycie pieczarek należy do najniższych w Europie. Z danych GUS wynika, że statystyczny Polak spożywa mniej niż 2,5 kg tych grzybów rocznie, a dla porównania statystyczny Niemiec: około 4 kg. Choć branża odnosi spektakularne sukcesy, zdaniem Krystiana Sopińskiego obecny czas nie jest najlepszy na założenie pieczarkarni.

Na rynku obecnie jest bardzo duża konkurencja. Poza tym pieczarkarnia produkująca grzyby na rynek świeży wymaga bardzo dużego nakładu pracy ludzkiej. My sami zatrudniamy ponad 300 osób. A jak wiadomo przecież obecnie ciężko jest pozyskać ludzi do pracy. Sytuacji nie ułatwia obecnie również koronawirus. Krótko mówiąc: małe niedoinwestowane zakłady aktualnie się zamykają. Powtarza się sytuacja sprzed kilkunastu lat z krajów Europy zachodniej, które kiedyś tak jak np. Irlandia miały kilka tysięcy pieczarkarni, a na obecną chwile zostało kilkaset. Upadają te, które nie są zmechanizowane, nie mają stałego rynku zbytu tylko sprzedają przez pośredników, nie mają zaplecza hotelowego dla pracowników zza granicy oraz nie inwestują – ocenia.

Jakie wyzwania przed branżą?

Na koniec pozostaje pytanie, jakie wyzwania stoją przed branżą w najbliższym czasie? Do najważniejszych należą: niewystarczająca liczba wykwalifikowanych pracowników a także wzrost kosztów produkcji (wzrost płac, energii, kosztów podłoża do upraw). Rozwój krajowej branży pieczarkarskiej uzależniony jest głównie od eksportu, dlatego wiele obaw dotyczących przyszłości branży pieczarkarskiej przyniósł – poza pandemią koronawirusa – również Brexit.

Wielka Brytania była jak dotąd największym spoza UE importerem polskich pieczarek – udział Wysp wyniósł prawie 27 proc. (49,9 tys. ton za 87,7 mln EUR). Jednak te obawy mogą okazać się nieuzasadnione. Dlaczego? Jak wskazuje „Tygodnik Gospodarczy PIE” Brytyjczycy nie są bowiem samowystarczalni w produkcji pieczarek. Przede wszystkim nie dysponują odpowiednią liczbą pracowników wykwalifikowanych do zbioru, ale również nie są znaczącym producentem podłoża do upraw.

Źródła: AgroFakt/sopinscy.eu/Tygodnik Gospodarczy PIE/GUS/IERiGŻ


Czytaj również produkcja pieczarek w Polsce:

 

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 4.5 / 5. Liczba głosów 6

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o