Kiedy pryskać ziemniaki na zarazę? Ekspert ostrzega: pierwsza plama może oznaczać, że jest już za późno

fot. agrofoto.pl Laope/K. Kupczak

Kiedy pryskać ziemniaki na zarazę? Wielu plantatorów wciąż czeka na pierwsze plamy na liściach. Tymczasem po ostatnich opadach gleba pozostaje mocno uwilgotniona, a zwierające się łany tworzą warunki sprzyjające infekcjom. Zdaniem ekspertów właśnie teraz decyzja o ochronie może mieć fundamentalne znaczenie dla ograniczenia strat.

W obecnych warunkach pogodowych nie warto czekać na widoczne objawy choroby. Po intensywnych opadach, nawet po zalaniu czasowym pól, przy wysokiej wilgotności i szybko zagęszczającym się łanie, ryzyko infekcji zarazą ziemniaka wyraźnie rośnie. Dlatego eksperci zalecają oprysk na zarazę ziemniaka wyprzedzający pojawienie się pierwszych plam na liściach.

Kiedy pryskać ziemniaki na zarazę-zalane po deszczu 11 czerwca 2026 r. pole ziemniaków

Kiedy pryskać ziemniaki na zarazę na polu zalanym po deszczu 11 czerwca 2026 r.? Niezwłocznie, jak tylko woda opadnie i ziemia przeschnie pozwalając na wjazd opryskiwaczem, należy profilaktycznie zabezpieczyć rośliny najlepiej środkiem układowym/systemicznym lub ewentualnie wgłębnym

fot. agrofoto.pl Laope

Reklama

Wielu plantatorów ziemniaka popełnia ten sam błąd

Po deszczach część rolników uznaje, że zagrożenie minie wraz z poprawą pogody. Tymczasem sytuacja może wyglądać odwrotnie.

Rośliny intensywnie rosną. Międzyrzędzia szybko się zamykają. Jednocześnie wilgoć długo utrzymuje się wewnątrz łanu. To właśnie wtedy powstaje mikroklimat sprzyjający rozwojowi zarazy ziemniaka.

Jak podkreśla dr Jerzy Osowski z IHAR-PIB w Boninie, obecne warunki już uzasadniają rozpoczęcie ochrony.

„Ja myślę, że w tym momencie jest wskazane wykonywanie zabiegów, dlatego że sama pogoda stwarza korzystne warunki do tego, żeby zaraza ziemniaka mogła wystąpić”.

Pierwsza plama nie oznacza początku problemu

To najważniejsza informacja dla plantatorów. Gdy na liściach pojawiają się pierwsze objawy, infekcja często trwa już od pewnego czasu. Patogen wykorzystuje okresy wysokiej wilgotności oraz długo utrzymującą się wodę na powierzchni roślin. Dlatego ochrona oparta wyłącznie na obserwacji pierwszych plam bywa spóźniona.

„Czekanie na pierwsze objawy choroby jest ogromnym błędem” — podkreśla dr Osowski.

Deszcz już minął. Problemem może być rosa

Najbliższe dni mają przynieść wyższe temperatury nawet upały. Wielu producentów może uznać to za dobrą wiadomość. Jednak po intensywnych opadach duże ilości wody pozostają w glebie. W ciągu dnia będą parować, natomiast nocą mogą tworzyć się obfite rosy. Ostatecznie w gęstym łanie krople wody utrzymywać się będą przez wiele godzin. Dla zarazy ziemniaka to wystarczający czas do rozpoczęcia infekcji.

Tabela 1. Warunki sprzyjające zarazie ziemniaka (Phytophthora infestans)

Czynnik Znaczenie dla infekcji
Wysoka wilgotność powietrzaSprzyja kiełkowaniu zarodników
Zwilżenie liściUmożliwia infekcję roślin
Temperatura 15–20°CWarunki korzystne dla patogenu
Zwierające się międzyrzędziaTworzą barierę dla parującej z gleby wody. Tworzy się wilgotny mikroklimat w obrębie łanu
Rosa po opadachWydłuża okres zwilżenia liści

Nie tylko ziemniaki są zagrożone

Pamiętajmy, ten sam patogen — Phytophthora infestans (Kod EPPO: PHYTIN) — poraża również pomidory.

Dotyczy to zarówno pomidorów przemysłowych, jak i pomidorów prowadzonych przy palikach czy koktailowych w otwartym gruncie. Wysoka wilgotność oraz długo utrzymujące się zwilżenie liści zwiększają ryzyko także w tych plantacjach.

Kiedy pryskać ziemniaki na zarazę — zapobiegamy infekcji

Eksperci zalecają szczególnie uważne monitorowanie plantacji pod kątem zaistnienia warunków sprzyjających infekcjom. W obecnej fazie wzrostu ważne jest wyprzedzanie infekcji, a nie reagowanie dopiero po pojawieniu się objawów.

Tabela 2. Sygnały do rozpoczęcia ochrony

Sytuacja na plantacji Znaczenie praktyczne
Gleba mocno uwilgotnionaWzrasta ryzyko infekcji
Intensywny wzrost roślinSzybko przybywa niechronionych tkanek
Zamykanie międzyrzędziPogarsza i utrudnia przewietrzanie łanu
Brak objawów chorobyNie wyklucza trwającej infekcji, zaglądaj wewnątrz łanu na łodygi (plamy mogą świadczyć o łodygowej formie zarazy)
Pierwsze plamy na liściachInfekcja nastąpiła wcześniej i trwa

Niezaprzeczalne znaczenie ma również odpowiednia technologia ochrony aby dokładnie pokryć rośliny cieczą roboczą, a przy okazji glebę.

Szczegółowe zalecenia dotyczące techniki oprysku oraz biologii choroby opisaliśmy w osobnym materiale z udziałem dr. Jerzego Osowskiego.

Kiedy pryskać ziemniaki na zarazę — najważniejszy wniosek

Największym sprzymierzeńcem zarazy ziemniaka nie jest dziś tylko deszcz. Problemem może być przekonanie, że brak plam oznacza brak zagrożenia. Tymczasem właśnie teraz, gdy łany szybko się zagęszczają, a wilgoć długo utrzymuje się między roślinami, ryzyko infekcji może być szczególnie wysokie.

FAQ: Kiedy pryskać ziemniaki na zarazę? Ekspert ostrzega: pierwsza plama może oznaczać, że jest już za późno

Kiedy najlepiej pryskać ziemniaki na zarazę?

Zaleca się opryskać ziemniaki profilaktycznie przed pojawieniem się pierwszych plam, szczególnie po intensywnych opadach i w warunkach wysokiej wilgotności.

Dlaczego nie powinno się czekać na pierwsze plamy zarazy na ziemniakach?

Pierwsze plamy oznaczają, że infekcja już trwa od pewnego czasu, dlatego strategia oparta na obserwacji plam jest spóźniona.

Jakie warunki pogodowe zwiększają ryzyko zarazy ziemniaka?

Wysoka wilgotność powietrza, zwilżenie liści, temperatura 15–20°C i zamykające się międzyrzędzia sprzyjają infekcji.

Czy tylko deszcz zwiększa ryzyko zarazy ziemniaka?

Nie tylko deszcz, ale również rosa po opadach, która wydłuża okres zwilżenia liści, zwiększa ryzyko infekcji.

Czy patogen zarazy ziemniaka poraża także inne rośliny?

Tak, ten sam patogen poraża także pomidory, zarówno przemysłowe, jak i ogródkowe.

Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco! Dodaj AgroFakt.pl jako preferowane źródło w Google Częściej w Top Stories. Wystarczy 1 klik i zatwierdzenie w Google.
Katarzyna Kupczak
Autor artykułu:

Katarzyna Kupczak – redaktor naczelna portalu Agrofakt.pl. Absolwentka Wydziału Ogrodniczego Akademii Rolniczej w Krakowie. Od 30 lat zawodowo związana z dziennikarstwem rolniczym i branżą wydawniczą. Pracowała w wydawnictwach Plantpress Sp. z o.o. oraz Agrosan Sp. z o.o., współtworząc redakcje wiodących czasopism rolniczych. Prowadziła liczne projekty edukacyjne i redakcyjne, współpracując z doradcami rolnymi, uczelniami i instytucjami branżowymi.Jej rekomendacje uprawowe są cenionym źródłem wiedzy dla doradców, kadry akademickiej i rolników. W swojej pracy kieruje się zasadą rzetelności, praktycznego podejścia i sprawdzonej wiedzy. Specjalizuje się w upowszechnianiu wiedzy o ochronie roślin, agrotechnice i zrównoważonym rolnictwie.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *