Konie i woły w gospodarstwach

Konie i woły przez tysiące lat były nieodłącznym elementem gospodarstw rolnych. Dziś pracujemy już za pomocą koni mechanicznych, ale nie sposób przejść obojętnie obok wkładu, jaki zwierzęta te na przestrzeni lat włożyły w polską wieś.
Spis treści
Koń wydajny, ale drogi
Jak to wyglądało jeśli chodzi o wydajność? Przyjmuje się, że koń był trzykrotnie wydajniejszy od wołu. Niemniej był również trzy razy droższy w utrzymaniu. Toteż posiadacz konia w pewnym okresie mógł być uznawany za majętnego. Przeskok z wołu na konia możemy porównać do zmiany ciągnika – z wysłużonej „60-tki” na nowiutki salonowy sprzęt o wyższej mocy i na pełnej elektryce. Przez tysiące lat koń był jednak wykorzystywany głównie przez armię oraz w bogatych dworach jako środek pociągowy. Rolnictwo korzystało raczej z wołu.
Woły długo w rolnictwie
Konie zaczęły częściej pojawiać się w rolnictwie dopiero w XIX wieku. Jednak jeszcze w latach 70-tych XX wieku w wielu rejonach górskich można było spotkać zaprzęgi złożone z wołów – było to podyktowane względami praktycznymi. Wjazd wielu ówczesnych maszyn był niemożliwy na pochyłe tereny.
W wielu naszych gospodarstwach obok nowoczesnych maszyn gdzieś z boku stoją być może jeszcze stare urządzenia, które nasi dziadkowie „agregowali” do pracy zwierząt. Warto takie narzędzia pracy zachować – wszak to setki lat rolnictwa.









