Lista importerów zboża z Ukrainy musi być jawna! Systemowe rozwiązanie konieczne!

Minister Gembicka ujawniła dane, gdyż wg niej ogólnie dostępna lista importerów zboża z Ukrainy to ważny interes społeczny. To nie jedyne wyjaśnienia, które dzisiaj składała nowa minister rolnictwa i rozwoju wsi na swojej pierwszej konferencji prasowej.
Lista importerów zboża z Ukrainy oczywiście była głównym zagadnieniem konferencji prasowej zwołanej 30.11.2023 r., ale nie jedynym.
Spis treści
Lista importerów zboża z Ukrainy
Minister rolnictwa i rozwoju wsi Anna Gembicka zostanie na długo w pamięci rolników. Niespodziewanie bowiem, wkrótce po objęciu stanowiska opublikowała listę sprowadzających zboże z Ukrainy. Przypomnijmy, tych danych od miesięcy oczekiwali polscy rolnicy. Według opinii prawników minister nie mogła upublicznić danych dotyczących ilości sprowadzanego zboża. Takimi informacjami resort dysponuje.
Listę importerów zboża z Ukrainy ujawniłam ze względu na ważny interes społeczny. Kształt listy wynika z opinii prawnych dotyczących tego, które informacje mogą zostać ujawnione opinii publicznej — wyjaśniała Anna Gembicka na konferencji.
Jak już pisaliśmy, Gembicka stara się o upublicznienie większej ilości danych. Dlatego też wystąpiła do Krajowej Administracji Skarbowej o przekazanie listy, którą ten urząd dysponuje. Jeżeli spotka się z odmową, tłumaczoną tajemnicą celno-skarbową, przygotuje projekt ustawy, pozwalający w wyjątkowych przypadkach upubliczniać takie dane.
Czyżby był to jeden ze sposobów, który zapobiegłyby, że podobna afera, jak afera zbożowa w przyszłości się nie powtórzy?
Spotkanie z rolnikami w Medyce i obietnice finansowe
We wtorek 28.11. w Medyce Anna Gembicka wraz z sekretarzem stanu w ministerstwie rolnictwa Januszem Kowalskim rozmawiała z protestującymi na granicy rolnikami.
Zgodnie z tymi ustaleniami przygotowany został projekt Rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie kredytów płynnościowych. Został on już przekazany do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Przy czym ta pomoc musi być jeszcze notyfikowana przez Komisję Europejską — potwierdziła Gembicka.
Po przyjęciu przepisów krajowy, jak najszybciej muszą trafić one do UE. Po czym formalności muszą zostać przeprocedowane w UE.
To nie jedyny nowy przepis, który chce wdrożyć nowa szefowa resortu rolnictwa. Mianowicie przekazała ona do KPRM projektu ustawy oczekiwany przez rolników, a dotyczący rekompensat za szkody wyrządzone przez ptaki.
Dodatkowo zostały złożone przepisy dotyczące „lokalnej półki”.
Dopłaty nie załatwiają sprawy, trzeba rozwiązań systemowych
Minister rolnictwa obiecała protestującym rolnikom dopłaty do kukurydzy, ściślej mówiąc, do hektara kukurydzy w wysokości 1000 zł. Poza tym wystąpiła do dyrekcji ds. konkurencji Unii Europejskiej w sprawie możliwości przedłużenia dopłat do paliwa rolniczego w wysokości 2 zł. Czyli na tym samym poziomie co obecnie. Jak stwierdziła, chciałaby, aby w przyszłym roku utrzymać ten poziom, ale wszystko zależy od zgody KE.
Jednocześnie zdaje sobie sprawę, że dopłaty do wielu towarów czy usług dla rolnictwa nie załatwiają sprawy, dlatego myśli o kompleksowych rozwiązaniach systemowych.
Potrzebujemy zmian systemowych, aby móc rozwiązywać pojawiające się problemy. Stanie się to konieczne w związku z rosnącą konkurencją ze strony Ukrainy.
Bez takich rozwiązań ministerstwo rolnictwa zawsze będzie miało problem. Między innymi w tym celu Gembicka ma się spotkać ponownie w najbliższy poniedziałek (4.12) z przedstawicielami związków i organizacji rolniczych. Liczy na uzyskanie opinii o konieczności systemowego rozwiązania problemów polskich rolników.
Program „Energia dla wsi”
Anna Gembicka ma lekką rękę. Jak informowała, wystąpiła o kolejne pieniądze dla rolników. Mianowicie jest już po rozmowach z minister klimatu i środowiska Anną Łukaszewską-Trzeciakowską w sprawie zwiększenia środków w ramach programu „Energia dla wsi”.
Według minister to cieszący się ogromnym zainteresowaniem rolników program. Dlatego chce zwiększyć środki na ten cel z 1 do 3 mld złotych. Uważa, że te środki mogą być przeznaczone m.in. na biogazownie i fotowoltaikę z magazynami energii.
Czytaj również: Maszyny rolnicze 2023. Jest źle, może być jeszcze gorzej
Źródło: MRiRW










W sytuacji kiedy znamy listę podmiotów skupujących oraz firm nasuwa mi sie tylko jedno rozwiązanie w tym przypadku. Dlaczego każdy obywatel naszego kraju ma ponieść obciążenie finansowe i konsekwencje jak wiemy kto się na tym obrocie zboża wzbogacił oraz nieźle zarobił. Tym samym od tych podmiotów co naraziły na straty polskiego rolnika wyegzekwować te pieniądze, i w przypadku uruchomienia interwencyjnej dopłaty do zbóż i do kukurydzy pokryją straty rolników właśnie te podmioty skupujące oraz co skupowały tanie zboże, rzepak i kukurydze z Ukrainy. Gdyż te podmioty nie broniły ani naszego kraju przed napływem niewiadomego pochodzenia ani nie broniły interesów polskiego rolnika. Jak dla mnie ten mechanizm obciążający te podmioty będzie jednym z najbardziej trafnych i najprostszych do uruchomienia jak i do wyegzekwowania pieniędzy.