„Ministerstwo Rolnictwa to nie klub”. Po pokazie mody związek żąda odwołania ministra

To wydarzenie nie przeszło bez echa wśród rolników. Pokaz mody w MRiRW wywołał sprzeciw i pytania o to, dlaczego gmach państwowego urzędu udostępniono na komercyjną imprezę oraz jak zabezpieczono budynek podczas wydarzenia. Ministerstwo odpiera zarzuty i zapewnia, że nie organizowało ani nie finansowało pokazu. Spór jednak narasta, NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” żąda od premiera odwołania ministra Stefana Krajewskiego.
Resort przekonuje, że wydarzenie przyniosło korzyści polskiemu rolnictwu, bo promowało m.in. krajowe jabłka, sery i miody. Rolnicy stawiają jednak inne pytanie: czy gmach ministerstwa w ogóle powinien służyć takim wydarzeniom?
Pokaz mody w MRiRW. Rolnicy pytają: dlaczego właśnie tutaj?
Pokaz odbył się 22 września w gmachu Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi przy ul. Wspólnej w Warszawie. I właśnie miejsce wydarzenia stało się głównym punktem sporu.
Rolnicy skupieni wokół OOPR zwracają uwagę, że siedziba MRiRW nie jest galerią ani obiektem eventowym, lecz czynnym urzędem administracji rządowej. Dlatego pytają nie tylko o samą decyzję o wynajmie powierzchni, lecz także o zasady, na jakich osoby z zewnątrz mogły wejść do budynku.
„Kto weryfikował osoby wchodzące do budynku?” – pyta OOPR. Rolnicy chcą również wiedzieć, jakie procedury bezpieczeństwa zastosowano wobec ekipy technicznej, obsługi i uczestników wydarzenia oraz czy po jego zakończeniu sprawdzono pomieszczenia.
Pytania te pokazują czego część rolników oczekuje dziś od resortu: konkretnych informacji o organizacji wydarzenia i zabezpieczeniu urzędu.
MRiRW odpowiada: nie organizowaliśmy ani nie finansowaliśmy pokazu
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi w wydanym oświadczeniu odrzuca zarzuty dotyczące organizacji i finansowania tego wydarzenia. Resort podkreśla, że nie był jego organizatorem ani współorganizatorem pokazu. Co więcej, minister Stefan Krajewski nie brał w nim udziału, a na realizację pokazu mody w MRiRW nie przeznaczono pieniędzy z budżetu państwa ani funduszy promocji.
„Był to w całości komercyjny wynajem powierzchni, z którego wpływy trafią do Skarbu Państwa” – oświadczyło MRiRW.
Resort argumentuje również, że zabytkowy gmach przy ul. Wspólnej ze względu na swoją architekturę interesuje filmowców, fotografów i innych twórców. Według ministerstwa komercyjne udostępnianie takich przestrzeni jest formą zarządzania mieniem państwowym.
MRiRW wskazuje przy tym, że jednym z warunków umowy było przygotowanie przez najemcę na własny koszt strefy promocji polskiej żywności. Podczas wydarzenia prezentowano m.in. polskie jabłka, sery i miody. Zdaniem resortu pozwoliło to dotrzeć z krajowymi produktami do odbiorców, do których rzadziej trafiają tradycyjne kampanie promocyjne.
Tu stanowiska wyraźnie się rozchodzą. Resort wskazuje na komercyjny charakter wynajmu i promocję polskich produktów. Rolnicy pytają natomiast, czy siedziba ministerstwa odpowiedzialnego za sprawy polskiej wsi w ogóle powinna być wykorzystywana w takim celu.
„Ministerstwo Rolnictwa to nie klub”. Solidarność żąda dymisji ministra
Spór zaostrzyło stanowisko NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”. Związek zażądał od premiera Donalda Tuska odwołania ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego.
„Ministerstwo Rolnictwa to nie klub, sala bankietowa ani wybieg dla modelek” – napisał związek.
NSZZ RI „Solidarność” łączy swoją krytykę z obecną sytuacją gospodarstw. Wskazuje na wysokie koszty produkcji, problemy ze zbytem i presję cenową. W ocenie związku w takim momencie wykorzystanie siedziby resortu na pokaz mody jest oderwane od aktualnych problemów, z którymi mierzą się rolnicy.
Organizacja domaga się także ujawnienia, kto podjął decyzję o udostępnieniu pomieszczeń, kto wyraził zgodę na wydarzenie oraz na jakich zasadach wykorzystano majątek Skarbu Państwa. Pyta również, jaki interes polskiego rolnictwa uzasadniał organizację pokazu właśnie w tym miejscu.
Stanowisko kończy jednoznacznym żądaniem skierowanym do premiera: NSZZ RI „Solidarność” chce odwołania Stefana Krajewskiego. Związek przypisuje ministrowi polityczną odpowiedzialność za to, że za jego kierownictwa dopuszczono do wykorzystania gmachu w ten sposób.
Nie jest to pierwszy taki postulat. Już w lipcu rolnicza „Solidarność” domagała się dymisji ministra rolnictwa, wskazując m.in. na problemy z opłacalnością produkcji i brak oczekiwanego dialogu z organizacjami rolniczymi.
Rolnicy pytają o bezpieczeństwo. Tego MRiRW nie wyjaśniło
MRiRW zapewnia, że wydarzenia nie finansowano ze środków publicznych i wskazuje na komercyjny charakter wynajmu. W swoim oświadczeniu nie podaje jednak szczegółów dotyczących zabezpieczenia gmachu podczas imprezy.
Pokaz mody w MRiRW wywołał więc kolejne pytania OOPR. Rolnicy chcą wiedzieć, kto kontrolował osoby wchodzące do budynku, czy ekipa techniczna, obsługa i uczestnicy podlegali dodatkowej weryfikacji oraz czy po wydarzeniu skontrolowano udostępnione pomieszczenia.
„Oczekujemy od Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi jasnej odpowiedzi: kto podjął decyzję o wynajmie, jaka procedura bezpieczeństwa została zastosowana i czy przeprowadzono kontrolę pomieszczeń po wydarzeniu?” – podkreśla OOPR.
Opublikowane oświadczenie resortu nie odnosi się szczegółowo do tych kwestii. Nie oznacza to jednak, że procedur bezpieczeństwa nie zastosowano. Na podstawie stanowiska MRiRW nie można tego rozstrzygnąć.
Czy osoby z zewnątrz mogły mieć dostęp do dokumentów?
OOPR pyta również o ochronę dokumentów, systemów informatycznych i infrastruktury resortu. Przedstawiciele rolników zwracają także uwagę na ryzyko podsłuchu i inwigilacji, a także na szeroko pojęty kontekst bezpieczenia państwa w związku z organizacją tego wydarzenia.
,,W sytuacji podwyższonego zagrożenia, wojny za wschodnią granicą i wzmożonej aktywności służb obcych, wpuszczanie dużej liczby osób postronnych do budynku administracji rządowej rodzi pytanie o ocenę ryzyka, jaką resort przeprowadził przed wyrażeniem zgody na wynajem i czy w ogóle taką ocenę wykonano” – zauważa OOPR.
MRiRW wskazuje na Zachętę i Muzeum Narodowe. Rolnicy widzą różnicę
Natomiast MRiRW broni samej możliwości komercyjnego wykorzystania budynku. Przypomina, że ta sama marka projektantów organizowała wcześniej pokazy m.in. w Zachęcie i Muzeum Narodowym w Warszawie. Zdaniem resortu odpłatne udostępnianie atrakcyjnych architektonicznie przestrzeni jest „powszechną i w pełni przejrzystą praktyką racjonalnego zarządzania mieniem państwowym”.
OOPR nie przyjmuje tego porównania. Rolnicy wskazują, że muzeum czy galeria z założenia przyjmują odwiedzających, natomiast MRiRW pozostaje urzędem administracji rządowej.
Dlatego w ich ocenie problemem nie jest samo komercyjne wydarzenie, lecz wybór miejsca i zasady, na jakich udostępniono działający na rzecz rolników gmach ministerstwa.
Źródło: MRiRW; NSZZ Solidarność RI; Facebook OOPR
FAQ: „Ministerstwo Rolnictwa to nie klub”. Po pokazie mody związek żąda odwołania ministra
Dlaczego pokaz mody odbył się w Ministerstwie Rolnictwa?
Pokaz mody odbył się w Ministerstwie Rolnictwa jako komercyjny wynajem przestrzeni, który miał na celu promocję polskich produktów takich jak jabłka, sery i miody.
Czy Ministerstwo Rolnictwa organizowało pokaz mody?
Ministerstwo Rolnictwa nie organizowało ani nie finansowało pokazu mody; był to komercyjny wynajem powierzchni.
Jakie korzyści przyniosło wydarzenie dla polskiego rolnictwa?
Wydarzenie promowało polskie produkty, takie jak jabłka, sery i miody, umożliwiając dotarcie do nowych odbiorców.
Czy były zastosowane środki bezpieczeństwa podczas pokazu mody?
Ministerstwo nie przedstawiło szczegółowych informacji dotyczących procedur bezpieczeństwa zastosowanych podczas wydarzenia.
Czy wykorzystywanie budynku ministerstwa jest zgodne z jego przeznaczeniem?
Spór dotyczy tego, czy siedziba ministerstwa powinna być udostępniana komercyjnie, jednak ministerstwo uznaje to za część racjonalnego zarządzania mieniem państwowym.



-300x150.jpg)





