Nawozy niebotycznie drogie! Skąd takie ceny? Grupa Azoty tłumaczy się

Ceny za nawozy 2021 są horrendalnie wysokie – alarmują rolnicy i zapowiadają protesty. Gospodarze sprzeciwiają się m.in. wzrostowi o około 300 proc. ceny saletry produkowanej przez Grupę Azoty Puławy. W odpowiedzi na zarzuty rolników Grupa Azoty tłumaczy się z niebotycznych podwyżek – uspokoi tym sytuację?

Nie ma zgody na tak wysokie ceny nawozów – twierdzą rolnicy. Do pierwszego protestu spowodowanego drożyzną na rynku nawozów doszło w Nowym Dworze Gdańskim. Jak mówią gospodarze, protest to wyraz sprzeciwu wobec podwyżki o ok. 300 proc. ceny za saletrę produkowaną przez Grupę Azoty Puławy.

W rozmowie z portalem agroFakt.pl Andrzej Sobociński, członek zarządu PIR i rolnik tłumaczył, co najbardziej zaniepokoiło rolników. Jak mówi, Grupa Azoty wysyłała maile do dystrybutorów z informacją, że nie będzie realizować zamówień lipcowych, sierpniowych i wrześniowych i zaprasza do negocjacji cenowych i ilościowych kontraktów. To działanie niezrozumiałe dla gospodarzy, gdyż rolników obowiązują kontrakty i nie mają w ich ramach prawa renegocjować cen.

Przeczytaj również: Sytuacja na rynku nawozów uspokoi się? Apel Grupy Azoty

Nawozy coraz droższe – niebotyczne ceny w 2021 r.

Wzrost cen nawozów skłonił również AgroUnię do zapowiedzi protestów. Jak mówi Michał Kołodziejczak, lider AgroUnii od poniedziałku ma rozpocząć się akcja blokowania zakładów produkujących nawozy, będących spółkami Skarbu Państwa. Pierwsze zostaną zablokowane zakłady we Włocławku.

W tamtym roku za jedną tonę azotu tzw. saletry musieliśmy sprzedać jedną tonę pszenicy. Dzisiaj tonę pszenicy sprzedamy za około 1 000 zł (rok temu cena wynosiła 700, 800 zł). Obecnie musimy sprzedać 4 tony pszenicy aby kupić tonę azotu – podkreśla Michał Kołodziejczak.

Jak podaje AgroUnia, w ubiegłym roku saletra kosztowała ok. 900 zł/t, natomiast obecnie jej cena sięga nawet 4000 zł/t. Polifoska również podrożała z 1400 zł/ do ponad 3000 zł/t.

Wysokie ceny nawozów to efekt rekordowych cen gazu?

Ceny za nawozy w październiku 2021 roku wzrosły do niebotycznego poziomu. W związku z obecną sytuację Grupa Azoty wydała komunikat, w którym tłumaczy się z podwyżek. Jak podaje, w ciągu ostatnich kilku miesięcy mamy do czynienia z rekordowymi cenami gazu. Natomiast w ostatnich dniach z niespotykaną dotąd dużą zmiennością i dynamiką wzrostu.

Dokładnie rok temu cena gazu za megawatogodzinę kształtowała się na poziomie w okolicach 15 Euro, dziś oscyluje w okolicy 100 Euro za megawatogodzinę, co oznacza wzrost o ponad 660 proc. Zaledwie w ciągu ostatnich 10 tygodni cena wzrosła trzykrotnie, z ok. trzydziestu w okolice stu Euro za megawatogodzinę. Do tych cen należy również dodać znaczący wzrost kosztów uprawnień do emisji CO2, które wzrosły o  około 80 proc., z 33 Euro do 60 Euro – podaje Grupa Azoty.

Grupa Azoty tłumaczy, że gaz oraz ceny uprawnień do emisji CO2 to największa część kosztów przy produkcji nawozów. Podkreśla również, że podwyżki cen są nieuniknione aby utrzymać produkcję.

Aby nadal utrzymywać produkcję, nieuniknione jest przenoszenie cen gazu i cen uprawnień do emisji CO2 na cenę nawozów. Grupa Azoty wdraża wszelkie możliwe działania, aby odbywało się to w sposób najmniej bolesny dla ostatecznego klienta – zaznacza Grupa Azoty. – Przy tym historycznie wysokim poziomie cen gazu, wielu europejskich producentów już zatrzymało lub ograniczyło produkcję. Grupa Azoty jest więc obecnie jednym z nielicznych koncernów w Europie produkujących nawozy, który nie zamknął ani istotnie nie ograniczył produkcji w swoich zakładach.

Nawozy – ceny 2021 oszalały. Co dalej?

Podsumowując, Grupa Azoty tłumaczy więc wzrost cen nawozów wysokimi cenami gazu i cen uprawnień do emisji CO2. Podkreśla przy tym, że podejmuje wszelkie możliwe działania, aby nie ograniczać produkcji i tym samym dostarczać polskim rolnikom nawozy niezbędne do ich produkcji rolnej. Czy tymi wyjaśnieniami uspokoi nastroje wśród rolników? Raczej trudno na to liczyć. Tym bardziej, że zdaniem AgroUnii obecna sytuacja uderza na razie w rolników, a już niebawem uderzy również w konsumentów.

Dziś zmagamy się z gigantycznymi cen nawozów, nie każdego na nie stać. Ich brak oznacza, że plony będą mniejsze, będzie ich mniej a w konsekwencji ceny żywności będą wyższe. To znowu uderzy w najbiedniejszych, produkcja żywności będzie nieopłacalna – mówi Michał Kołodziejczak.

Przeczytaj również: Ceny za nawozy oszalały! Rolnicy mówią dość

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 4.1 / 5. Liczba głosów 19

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Prezentowane informacje w zakresie środków ochrony roślin zawarte w serwisie www.agrofakt.pl nie zawierają pełnej treści etykiet-instrukcji stosowania. Ze środków ochrony roślin należy korzystać z zachowaniem bezpieczeństwa. Przed każdym użyciem przeczytaj informacje zamieszczone w etykiecie i informacje dotyczące produktu. Zwróć uwagę na zwroty wskazujące rodzaj zagrożenia oraz przestrzegaj środków bezpieczeństwa zamieszczonych w etykiecie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *