Odżywki dolistne konieczne po podtopieniach – walka o plon!

Niekorzystne zjawiska atmosferyczne, burze i nawałnice, nie omijają tego lata pól uprawnych. W ostatnim czasie dochodziło do licznych podtopień, w tym także upraw. Obecnie pola przesychają, ale zaduszone korzenie jeszcze długo będą odbudowywały straty. Dlatego po podtopieniach odżywki dolistne będą bardzo wskazane, w celu uzupełnienia braków pokarmowych. Nie poddawajmy się i wciąż walczmy o plon!

Nawalny deszcz nigdy nie przynosi dobrych efektów. Obfity opad w dość krótkim czasie nie uzupełnia zasobów wody glebowej, ale zazwyczaj błyskawicznie spływa. Do tego jego siła uderzeniowa na jednostkę powierzchni pola ma taką moc, że rozbija agregaty gleby niszcząc jej strukturę. Silnie zagęszczona powierzchnia przybiera formę jednolitej zwartej, nieprzepuszczalnej tafli, w którą woda nie wsiąka, tylko spływa po niej w zagłębienia pola. Czasami gleba poddaje się rwącym strumieniom wody opadowej i ulega sile żłobiącej nawet dość głębokie koryta. Wraz ze spływem powierzchniowym, wymywane składniki pokarmowe znoszone są często poza obszar uprawy. W przypadku zaawansowanego wzrostu roślin zazwyczaj trudno uzupełnić zasoby składników odżywczych w glebie, stąd po podtopieniach odżywki dolistne są jedyną możliwością dostarczenia roślinom niektórych makro- i mikroelementów.

odżywki dolistne

Zwarta, jednolita, bardzo zagęszczona powierzchnia gleby nie przyjmuje wody, ale stanowi idealną nawierzchnię do spływu

fot. Katarzyna Kupczak

W jakim celu podawać po podtopieniach odżywki dolistne?

Dlaczego właśnie po podtopieniach odżywki dolistne mają być takie ważne? Otóż, wymyte z gleby składniki pokarmowe (przez spływy powierzchniowe) lub wypłukane w głąb profilu glebowego (wraz z przesiąkającą wodą) to nie wszystko, jeśli chodzi o straty podtopieniowe. Kilkunasto- a nawet kilkudziesięciogodzinne beztlenowe warunki spowodowały zaduszenie korzeni, przede wszystkim drobnych oraz włośnikowych. Czyli zniszczone zostały najbardziej aktywne organy pobierające składniki pokarmowe z podłoża. Brak tlenu przyczynił się także do destrukcji warstwy mykoryzowej na korzeniach, która wspomaga absorpcję pierwiastków pokarmowych. Ponadto, jest ona barierą zapobiegającą wnikaniu patogenów chorobotwórczych niszczących podziemne części roślin. Dochodzi do silnych porażeń. Pamiętać należy także, że zatopiona została cała masa makroorganizmów glebowych i mikoroorganizmów, które biorą czynny udział w przemianach bio- i chemicznych. Rozkładają m.in. materię organiczną w celu uruchomienia zawartych w niej pierwiastków przydatnych roślinom uprawnym. Procesy rozkładu tej martwej materii organicznej (roślinnej i zwierzęcej) pochłoną więc dużą ilość azotu glebowego.

Po podtopieniach odżywki dolistne – czyli dokarmiamy rośliny

Najefektywniejsza walka z potencjalnym zagrożeniem, to wyprzedzić o krok zamiary wroga. Co nie zawsze jest realne, ale właśnie na polach po podtopieniach odżywki dolistne możemy podawać opierając się na wynikach analizy glebowej. Zastanówmy się, czy z zalanych plantacji buraków cukrowych, ziemniaków, upraw warzywnych albo wieloletnich nie warto pobrać do badania próbek glebowych? Wszak przed roślinami jeszcze intensywny wzrost do wydania plonów. W niektórych przypadkach także zakładanie pąków generatywnych na kolejny sezon oraz przygotowanie do zimowania. Analiza gleby wskaże braki, które moglibyśmy uzupełnić po podtopieniach odżywki dolistne podając, zanim deficyty będą widoczne na nadziemnych częściach tych roślin. Gdy roślina wykaże niedobór, wówczas bardzo trudno go zniwelować, chociaż nie jest to niemożliwe. Tylko po co czekać na taki etap i poddawać ją dodatkowemu stresowi wygłodzeniowemu. Będzie redystrybuowała składniki pokarmowe do organów o największym zapotrzebowaniu, ale do tego transportu wydatkuje ogromne ilości energii.

Nie przydatne, ale konieczne po podtopieniach odżywki dolistne

W sytuacjach, gdy brakuje składników lub uszkodzone korzenie mają problem z ich pobieraniem, tak jak po zalaniu czy podtopieniu, odżywki dolistne są nie tyle przydatne, co konieczne. Zalane buraki, ziemniaki, warzywa, drzewa i krzewy owocowe, w tym okresie sezonu i na obecnym etapie wzrostu wymagają jeszcze konkretnych dawek azotu. Oczywiście jego forma uzależniona jest od rodzaju i wymagań rośliny. Przydatny jest mocznik zwłaszcza, że wraz z nim można dolistnie aplikować także mikroelementy. Szczególną uwagę trzeba zwrócić na formę azotu podczas dokarmiania buraków cukrowych. Przy dostarczaniu tego pierwiastka plon rośnie. Ale wysoki procent polaryzacji korzeni (koncentracja cukrów) jest skorelowany ze zmniejszeniem zawartości azotu alfa-aminowego, potasu i sodu.

po podtopieniach odzywki dolistne

Po ostatnich podtopieniach konieczne jest dostarczenie warzywom mikroelementów i makroelementów

fot. Katarzyna Kupczak

Po podtopieniach odżywki dolistne mikroelementowe

Na zwiększenie plonu i polaryzacji buraka wpływa także mangan i cynk. Wymienione mikroelementy konieczne są także ziemniakom, drzewom owocowym, w tym późnym odmianom jabłoni, uprawom warzyw bobowatych grubonasiennych (fasole). Możemy więc sięgnąć po specjalistyczne nawozy dolistne o długotrwałym efekcie odżywiania, szybko wchłaniane przez rośliny. W przypadku warzyw bobowatych (fasole), kapustowatych (kapusty, kalafiory, brokuły) i liliowatych (cebula, por) konieczny jest także molibden.

Nie zapomnijmy o wapniu

uprawy

Wapń jest bardzo potrzebnym pierwiastkiem, który poprawia strukturę błon i ścian komórkowych

fot. Katarzyna Kupczak

Bez względu na warunki otoczenia, a szczególnie przy warunkach stresowych, gdy transpiracja ulega zahamowaniu, szczególnie wyżej wymienionym roślinom potrzebny jest wapń. Pierwiastek ten poprawia strukturę błon i ścian komórkowych. Bierze udział w podziałach komórkowych przyczyniających się do wzrostu organów, w tym stożków wzrostu, wpływa na jędrność, opóźnia starzenie. Dostarczać go trzeba pozakorzeniowo roślinom wieloletnim, ziemniakom, warzywom psiankowatym, kapustnym i liściowym. Borykając się z wyborem wapniowego nawozu dolistnego, przemyślmy te wieloskładnikowe, z którymi dostarczymy dodatkowo magnez, cynk, bor.

Podsumowanie

Po podtopieniach odżywki dolistne są nie tyle wskazane, co konieczne. Podduszony, uszkodzony, a przez to osłabiony system korzeniowy nie jest w stanie pełnić swej podstawowej roli polegającej na pobieraniu składników pokarmowych z podłoża. Nawet jeśli nie zostały one wypłukane i się w nim wciąż znajdują. Nie czekajmy, aż roślina da nam organoleptycznie znak o jej potrzebach. Wówczas będzie już za późno, aby utrzymać ją w 100% wydajności plonotwórczej uwarunkowanej genetycznie, dostarczając brakujących składników dolistnie.

Czytaj również: Co daje wapnowanie gleby? Poznaj sposób na większe plony

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 4.2 / 5. Liczba głosów 5

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Prezentowane informacje w zakresie środków ochrony roślin zawarte w serwisie www.agrofakt.pl nie zawierają pełnej treści etykiet-instrukcji stosowania. Ze środków ochrony roślin należy korzystać z zachowaniem bezpieczeństwa. Przed każdym użyciem przeczytaj informacje zamieszczone w etykiecie i informacje dotyczące produktu. Zwróć uwagę na zwroty wskazujące rodzaj zagrożenia oraz przestrzegaj środków bezpieczeństwa zamieszczonych w etykiecie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *