Późna uprawa pożniwna – na co zwracać uwagę?

Download PDF

Niemal od razu po zbiorach należy zacząć przygotowania do nowego sezonu i wykonać odpowiednie zabiegi agrotechniczne. Wiele prac na polach w tym roku opóźniła pogoda – w czasie przesunęły się nie tylko zbiory, ale również wszystkie późniejsze zabiegi. Jak powinna wyglądać późna uprawa pożniwna?

Jesienne przygotowanie gleby ma kolosalne znaczenie dla przyszłorocznego plonu. Najważniejszym celem uprawy pożniwnej jest zatrzymanie w glebie jak największej ilości wody. Jest ona potrzebna po to, by szybciej wystartowały siewki przyszłych roślin. W glebie należy więc przede wszystkim ograniczyć parowanie oraz występowanie niepożądanych roślin, które mogą przyszłym roślinom uprawnym zabierać dostęp do wody, składników odżywczych czy słońca.

Uprawa pożniwna – gdy za późno na metody mechaniczne

– Uprawa pożniwna na ściernisku powinna odbyć się jak najszybciej – radzi Anna Rogowska z Wielkopolskiej Izy Rolniczej. – Niestety, w tym roku opóźnione są zbiory, nic więc dziwnego, że także wszystkie prace pożniwne są mocno przesunięte w czasie. Wielu rolników rozważa, czy zająć się uprawą pożniwną jeszcze teraz, czy być może lepszym rozwiązaniem będzie poczekanie do wiosny?

Na większości pól na uprawę mechaniczną jest już dosyć późno. Dlatego też dobrym sposobem na ograniczenie parowania gleby i pozbycie się chwastów jest zastosowanie herbicydu totalnego, czyli takiego, który ma działanie nieselektywne i zwalcza tak samo skutecznie wszystkie chwasty. Zabieg herbicydami świetnie sprawdza się, gdy jest już za późno na uprawę mechaniczną. Co więcej, wymaga mniej nakładów pracy i paliwa, doskonale też radzi sobie z uciążliwymi, wieloletnimi chwastami.

Zabieg herbicydami świetnie sprawdza się, gdy jest już za późno na uprawę mechaniczną. Co więcej, wymaga mniej nakładów pracy i paliwa, doskonale też radzi sobie z uciążliwymi, wieloletnimi chwastami.

Odchwaszczanie skuteczniejsze jesienią

Warto jednak pamiętać, że zabiegi wykonywane przy aktualnych warunkach pogodowych mogą odznaczać się obniżoną skutecznością. Wiele chwastów mogło już wejść w okres uśpienia.
– Pomimo to zabieg jesienny i tak będzie bardziej efektywny niż odpuszczenie go i rozpoczęcie walki z chwastami czy samosiewami wiosną – zapewnia ekspert. – Nawet zabiegi przeprowadzane na początku listopada mogą przynieść dobre efekty, o ile zastosujemy do nich preparaty przeznaczone do działania w niesprzyjających warunkach pogodowych.

Do oprysków w kiepskich warunkach pogodowych warto wybierać takie herbicydy, które działają w szerokim spektrum temperatur, a także takie, którym nie będą przeszkadzać opady deszczu występujące godzinę czy dwie po zabiegu.

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 0 / 5. Liczba głosów 0

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o