Produkt polski: przyda się rolnikom i konsumentom

Oznaczanie produktów żywnościowych hasłem PRODUKT POLSKI ma wesprzeć polskich rolników i producentów żywności, a dla konsumentów być drogowskazem informującym o pochodzeniu żywności. Takie zmiany w najbliższej przyszłości zapowiada Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, równolegle ze zmianami w przepisach o funduszach promocji.
Regulacje te dadzą możliwość producentom podawania w oznakowaniu środków spożywczych informacji dotyczących krajowego pochodzenia wytwarzanego produktu w odniesieniu nie tylko do miejsca wyprodukowania, ale również w odniesieniu do użytych składników.
Z roku na rok rośnie świadomość konsumentów, jeśli chodzi o wybór żywności. Popyt na polskie produkty stale wzrasta. Dla konsumentów są one bowiem wyznacznikiem jakości – chętniej kupujemy żywność wyprodukowaną w swoim regionie niż pochodzącą z innych zakątków świata. Zmiany w ustawie pomogą konsumentom odnaleźć rodzimą żywność na sklepowych półkach.
– W zakresie ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych projektowana zmiana wprowadza nowe regulacje dotyczące dobrowolnego znakowania środków spożywczych informacją PRODUKT POLSKI wraz z określeniem wzoru znaku – informuje Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. – Regulacje te dadzą możliwość producentom podawania w oznakowaniu środków spożywczych informacji dotyczących krajowego pochodzenia wytwarzanego produktu w odniesieniu nie tylko do miejsca wyprodukowania, ale również w odniesieniu do użytych składników. Wprowadzenie jednoznacznych kryteriów umożliwiających podawanie na zasadach dobrowolności informacji PRODUKT POLSKI umożliwi konsumentom wyszukiwanie produktów wytworzonych w Polsce z użyciem polskich surowców.
Dodatkowym wsparciem dla producentów żywności mają być zmiany w funduszach promocji, nad którymi równolegle pracuje MRiRW. Chodzi o lepsze wykorzystanie środków finansowych funduszy promocji różnych produktów żywnościowych. Zdaniem rolników i producentów do tej pory były one nie do końca właściwie wykorzystywane i nie wspierały tych, od których pieniądze pochodziły, czyli rolników.
– Pieniądze wydawane na wystawy, dzielone między różne podmioty, nie przynoszą żadnych wymiernych efektów – uważa hodowca trzody chlewnej spod Olsztyna. – Jak sama nazwa wskazuje, fundusze promocji powinny promować spożycie określonych produktów żywnościowych, co pociągnęłoby za sobą zwiększenie konsumpcji. A tych działań jest stanowczo za mało.
Przeczytaj też: Co lepsze: PQS czy wielkopolska wieprzowina?









