Turyści jedzą polskie jabłka

Polskie jabłka nadal mają zbyt na zagranicznych rynkach. Mimo spadku sprzedaży tych owoców wciąż cieszą się dużym zainteresowaniem obcokrajowców. Jak kształtował się ten handel w ostatnim czasie?
Jak twierdzi Mateusz Wajnert, dyrektor sprzedaży rodzimego eksportera jabłek, firmy Galster, polskie jabłka miały dobry sezon. Ekspert uważa, że podsumowanie wypadło zadowalająco. Co prawda nie ma powodów do narzekań, ale też do chwalenia się. Sezon jesienny okazał się dobry dla biznesu. Od razu po zerwaniu jabłek z drzew rozpoczęto ich wysyłkę. Było to dobre posunięcie, gdyż wielu kupujących czekało na rozpoczęcie zbiorów w Polsce. Klienci z niecierpliwością wyglądali pierwszych dostaw.
Spis treści
Wahania popytu na przełomie roku
Co prawda, w grudniu sprzedaż nieco spadła, ale już widać oznaki jej wzrostu. Wajnert zauważył, że w ostatnich kilku sezonach, w okresie bożonarodzeniowym i noworocznym, handel jabłkami spowalniał. Natomiast w bieżącym sezonie popyt na polskie jabłka był dobry. Niestety zbiegł się on z problemami transportowymi na szlaku przez Kanał Sueski. Cieszy natomiast to, że ponownie nabiera tempa. Podobnie, jak w ubiegłych sezonach po 10 stycznia eksport owoców wzrasta.
Nowe kierunki sprzedaży dla polskich jabłek
Firma Galster pozyskała kolejne rynki zbytu dla swoich towarów. Mateusz Wajnert jest bardzo zadowolony z tego faktu i cieszy się, że teraz ludzie z całego świata mogą spróbować polskich jabłek. Galster nadal eksportuje na te same rynki co dotychczas. Ale nowe kierunki stwarzają nowe możliwości, a jednym z nich są na przykład Wyspy Kanaryjskie. Ten popularny turystyczny zakątek sprawi, że nowi odbiorcy poznają polskie jabłka.
Eksportowe hity odmianowe polskich jabłek
Najpopularniejszą odmianą eksportową i niekwestionowaną królową jest Gala Royal. Dużym zainteresowaniem cieszy się też Golden Delicious, Red Jonaprince czy Red Chief. Ciężko jednak stwierdzić czy inne odmiany sprzedają się w tym sezonie gorzej, niż oczekiwano.
Wyzwania logistyczne
Firma Galster eksportując polskie jabłka na rynki Bliskiego i Dalekiego Wschodu, stanęła przed wyzwaniem poradzenia sobie z sytuacją w rejonie Morza Czerwonego. Alternatywą jest szlak dookoła Afryki. Jednakże realizacja długich dostaw dla klientów wymaga starannej selekcji owoców dla zapewnienia ich jak najlepszej jakości. Wydłużony czas transportu może powodować spadek jakości i atrakcyjności eksportowanych jabłek.
Opłacalność eksportu jabłek
W stosunku do ubiegłego sezonu średnie bieżące ceny jabłek są wyższe. Jak twierdzi Mateusz Wajnert, martwi natomiast brak wzrostu cenowego niektórych odmian. Nie zmieniły się one od rozpoczęcia zbiorów. Oznacza to brak możliwości odzyskania kosztów energii poniesionych przy przechowywaniu owoców przez tak długi czas. W pewnym zakresie wzrost cen jabłek przemysłowych może zrekompensować te straty.
Źródło: freshplaza
Przeczytaj także: Cena jabłek Golden Delicious w styczniu 2024 a zapasy









